avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2104)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


27 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
no name
mechanik liryczny
poezja
dodano:
5 listopada 2006, 11:34:58


Warszawa



fabryka szczotek w objęciach
morfeusza ma tylko kilka oddechów
by poruszyć serce wątrobę jelita
arbeit macht frei

nocą ulica jest naga

i tylko wczorajszy jęk byle matki
nad wargami niedokarmionego dziecka
otwórz...patrzy...zamknął
byle kula skończyła byle świat

widziałeś kiedyś nieprzebudzone niebo?
synkretyzm pasteli błękitny blada czerwień
wtedy zwykle zbierają się w synagodze
by absorbować Tore



skurczyły się liście
ktoś krzyknął ale nikt go nie usłyszał
blokowiska porozpychały się łokciami...



popiół fabryki szczotek
spija azyl ambasady Chin
z dachem na kształt pagody

słychać śpiew potykających się wajdelotów

w miejscu w którym kiedyś mleko matki
wiązało się z krwią dumnie wypina piersi przystanek
opalaja się niedopałki papierosów i gumy orbit po stosunku oralnym

błekitny wieżowiec ponoć lustro nieba
dziś zachwyt ludzi o nieczynnych twarzach
miażdży szkielet dawnej wiary



i tylko mały czerwony murek
wyznacza granice pamięci












komentarze (9)
avatar ...zapomniany...
wilknoctisinteria.pl
2006-11-05, 12:03:03:
płynę
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
nie dość, że prawdziwe to jeszcze piękne.

trzeci wers od końca, chyba miało być: dawnej.

pozdrawiam.
--
"Wiara w sens zycia jest jedynie udzialem ludzi plytkich" Witkacy

avatar it is a good day to die
2006-11-05, 12:03:21:
grzegorz bronakowski
tytul mnie odstraszyl
txt na poziomie...
a Warszawa miesci sie dla mnie w 1slowie

oblesna
--
"Każdy kto doprowadza się do stanu bestii, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem"

avatar czarny_motyl
2006-11-05, 12:46:32:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
szczerze mówiąc obawiałam się troche reakcji na ten wiersz. pisałam go dość długo codziennie coś poprawiając, dodając.
Zainspirował mnie pewien artykuł i postanowiłam napisać utwór choć nigdy nie byłam w Warszawie. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy że Warszawa jest tak naprawdę wielkim cmentarzyskiem, że na miejscu historii stoją teraz centra handlowe i domy publiczne a pamięć niestet się zamazuje...
P.S. Warszawa nie jest obleśna trzeba tylko na nia spojrzec z innej perspektywy.

avatar amk
2006-11-05, 13:10:57:
antracyt
!!! Witaj:)
Może zamiast: "ktoś krzyknął ale nikt go nie usłyszał" - "ktoś krzyknął wyłamał drzwi nikt nie usłyszał"
Pzdr:) - "Batalionie" mój
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar Messalin Nagietka
messalpoczta.fm
2006-11-05, 13:45:59:
zalogowany
mnie tam te miasto
do niczego
wolałbym zasnąć
w słowach innego (miasta)
z ukłonikiem i pozdrówką MN

avatar Constance2
riveyahoo.com
2006-11-05, 13:53:32:
mechanik liryczny
zastanowilaś mnie i ujęlaś tym trudnym wierszem. Trudnym nie w odbiorze, bo temat mi bliski, ale w treści. Boli bo musi powinno boleć. Pozdrawiam.

avatar czatnej
2006-11-05, 14:20:28:
bywalec
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Świetny wiersz! Poruszający.
Porusza strunę we wnętrzu.
Akurat jestem z wawy i "kocham to miasto zmęczone, jak ja".
Świetny obraz tego miasta. I niebalnalnie.
A to genialne:
"blokowiska porozpychały się łokciami..."
w zestawieniu z " i tylko mały czerwony murek
wyznacza granice pamięci "

Pozdrawiam Poetkę :)
Pozdrawiam. :)

avatar Mihaly
2006-11-06, 08:53:22:
   
starasz się zbudować megapanoramiczny tekst. na temat Warszawa - miasta przeklętego, brudnego, ale też pięknego.

może w skrócie: imho duzo momentów pozorujących jakąś wizję. cała pierwsza strofa aż do czwartej - zbudowane z wyobrażeń, symboli które są dla mnie nudzące.
potem już nieco lepiej(ambasada, wajdeloty, no i reszta)

zatem moja ocena jest podwójna:
1. dla mojego własnego użytku - przeżycia tekstu - tak sobie
2. i ogólnie - masz potencjał


--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar jacek sojan
jaceksojanwp.pl
2006-11-08, 21:51:51:
Epoka łupanego słowa
pozornie wyciszona impresja, camera obscura, jak w niemym filmie, może dlatego te wyrwane i przybliżone obrazki są tak przejmujące;
technika zapisu też wydaje się właściwa, choć ryzykowna; bardzo dobry wiersz; J.S
--
j-so

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:865
komentarzy:9
ulubionych 5

w ulubionych u:
landrynkową piękną śmierć, Svarg, amk, czatnej, jacek sojan

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

no name
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.