avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
okhan
duszę się miewa
poezja
dodano:
13 września 2006, 22:29:02


Raport ze spalonej kanapy.


ścięgna kurczą się mocno, ale miarowo.
chwytają palce we włosach, na piersiach. taki czas,
że nawet kołdra między nogami potrafi podniecić.

okres w którym jeszcze mogłam. jeszcze byłam
dwoma koleżankami na rowerach w stronę jeziora.
woda, fajki, piwo pite z gwinta, marszczenie nosa,
bo gorzkie.

bo nikt nie powiedział mi że umrę. że jestem piękna.
gdybym żyła do dzisiaj, dalej mogłabym popełniać
błędy, chodzić na wyprzedaże, cieszyć się, kłócić,
korzystać z okazji, prowadzić rodzinę.

nie pozostało mi nic innego, jak przestać być sobą
nie wracać. ciąć setki zdjęć w sepii, być gdzie indziej
nawet za cenę chwilowej niepoczytalności.

dziś mam czterdzieści dwa lata i mówię "dzień dobry".
osiemdziesiąt razy dziennie, na pół etatu.



komentarze (18)
avatar ndg
2006-09-13, 23:01:44:
mechanik liryczny
ciii nic nie mówię, bo naprawdę....świetny wiersz:)

avatar Mihaly
2006-09-13, 23:03:19:
   
no niestety
to jest życie made in polska
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar playing.angel
playing.angelgmail.com
2006-09-13, 23:05:51:
ekspresja.bloog.pl
piekny wiersz, pozdrawiam

avatar 01010101100011001
2006-09-13, 23:20:35:
grzegorz bronakowski
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
cos w nim jest
jak dla mnie nie do konca
rusza nawet :)
nie bede biadolil bo inni pieja... pozdrawiam
(juz wiem czemu komentuje wlasciwie tylko debiutantow... latwiej im wytykac bledy, sa bardziej widoczne. tu sa niedostrzegalne formalnie ale odczuwam dyskomfort przez skore chocby 2wers 3 zwrotki...)
pozdro autorowi
--
"Każdy kto doprowadza się do stanu bestii, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem"

avatar Łukasz Jaroń
2006-09-14, 01:18:41:
jesteśmy złudzeni
Zjebany avatar.

avatar Mariusz
2006-09-14, 06:46:28:
nikt
piwo pite z gwinta, hym czy ja o czyms nie wiem, czyżby coś nie tak?
wiersz - cóż takie jest życie...

avatar Martyna Perczyńska (Gari)
martysia4utlen.pl
2006-09-14, 08:34:03:
empatycznie eufemistyczna
generalnie chwyta;
drobne uwagi, które mi zgrzytają w głowie:
"jeszcze byłam
dwoma koleżankami na rowerach w stronę jeziora." -> ten fragment nieco rozbija dla mnie utwór

poza tym okya; dobrze;
wielki plus za pointę;
--
"Człowieka cenimy za to, że dźwiga on los swój, jak Atlas na barkach sklepienie niebieskie" M.Kundera

avatar motyl
2006-09-14, 10:34:26:
mechanik liryczny
taak..zostały wspomienia na fotkach w kolorze sepii..mój stryjekteż wyrzucił pocięte
zdjęcia,kiedy przestał odwiedzać rodzinę..
okazało się,ż setki fotek to wywalone forse,
bez potrzeby,bo wspomnienia są pyłem...
wiersz bardzo trafny,takie życie..zabieram,p
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar Dżozefffina
2006-09-14, 10:49:52:
invasive species
bardzo. gwint zamieniłabym na puszkę. tyle z uwag. świetny wiersz.
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar Lennon Zawodowiec
gluciorrowp.pl
2006-09-14, 12:39:58:
Tak, biorę kwasa, jestem OK.
ciekawy obrazek generalnie, ale zakończenie jakoś do mnie nie trafia.
--
Na polach, w lasach i w świecie zwierząt mających tam schronienie, a tak naprawdę w każdym ogrodzie, można spostrzec rzeczywistość jako coś nieskończenie bardziej prawdziwego, starszego, głębszego i bardziej godnego podziwu niż wszystko, co stworzył człowiek, jako coś, co przetrwa, gdy martwy, mechaniczny i betonowy świat znów zniknie, pokryty rdzą i zamieniony w ruinę --- gg. 7862211

avatar Atha
athalantawp.pl
2006-09-14, 13:11:06:
mechanik liryczny
czytam i czytam... obraz wydaje się jasny, tylko czasu jeszcze mało, musze dopasować część pierwszą, połączyć z ostatnią, intryguje mnie ta przestrzeń...:)
--
córka rybaka

avatar sadness
2006-09-14, 19:13:13:
mechanik liryczny
ciekawy raport:)

avatar Peregrinus
mir.aurosevpoczta.fm
2006-09-14, 22:05:09:
mechanik liryczny
Świetny teksty, odważony co do grama. Bardzo, bardzo dobry. Pzdr.

avatar Maroń
2006-09-15, 16:51:14:
wykładowca
witam.
"raport ze spalonej kanapy", to już całkiem coś innego, niż moment wygładzanej powierzchni. Dwie zupełnie różne drogi do rzeczywistoci, nie wiem która jest bardziej metafizyczna, ale ta wydaje się bardzie ludzka, bo dotyczy ludzkich problemów.

Autor zdaje się być świadomy sytuacji geopolitycznej, w której jest i od której nie ma odwrotu, ale nie on sam nie wygląda jakby do niej należał ;) Mówi jak gdyby o faktach historycznych już, a przecież rzecz dzieje się, teraz.

I know only one philosophy joke, and it's dumb, but I'm sure others know better ones. Here goes:


Rene Descartes walks into a resturant and sits down for dinner. The waiter comes over and asks if he'd like an appetizer
"No thank you" says Descartes, "I'd just like to order dinner"
"Would you like to hear our daily specials?" asks the waiter"No" says Descartes, getting impatient"Would you like a drink before dinner?" the waiter asks
Descartes is insulted, since he's a tee-totaler"I think not!" he says indignantly, and POOF! he disappeared.

--
( nie daję gwiazdek )

avatar sadness
2006-09-16, 11:35:49:
mechanik liryczny
wróciłam bo jednak zabiorę-warto.

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2006-11-17, 23:49:51:
adiutant przy zlewie
ładnie, ale "dwoma koleżankami"? rozumiem, że feministki, rozumiem, że parady równości, ale żeby od razu tak radykalnie "dwoma koleżankami"...!!!
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar niech będzie jej Zygmunt
2006-12-28, 12:59:23:
mechanik liryczny
może ja też się tu odmelduję; lepiej późno niż później;

wszsytko jest tu na swoim miejscu, w jednym tekście śmiech, rozbrajające marszczenie nosa i smutek, wyważony wiersz, przyjemny;

pozdrawiam
--
nie ma

avatar Jerzy Voltmann
2007-01-14, 17:58:57:
esteta
dystych jest mniam

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:796
komentarzy:18
ulubionych 13

w ulubionych u:
Adelajna, ndg, playing.angel, fogma, Ranny Julek, Frances F., jacek sojan, motyl, athalanta, Monika Klimczak (Ainil), ,, nick, no name

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

okhan
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.