avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Gari / Martyna Szczęsna
empatycznie eufemistyczna
poezja
dodano:
10 września 2006, 21:35:35


PORANNE ŻÓŁTE KARTKI


wtedy jeszcze nie wiedziałam że muszę odejść
nie wiedziałam też że mogłam zostać
ale przecież nie zdarzyło się nic
co mogłoby ukołysać oczy ani
usta powstrzymać od drżenia

powiedziałeś wtedy że – nie
właściwie nic nie powiedziałeś choć
tak dobrze pamiętam co chciałam usłyszeć
szeptałeś mi wtedy że
nikt nas nie zobaczy jest przecież całkiem jasno
w samo południe nikt nie może widzieć
prędzej nocą kiedy każda obecność zdaje się być
bardziej nienaturalna niż każda następna


ale to nie było południe ani nic nie mówiłeś
powiedziałabym że skłamałeś ale
bardziej minęłabym się z prawdą od ciebie
świtało - dopiero przerzedzała się mgła
szedłeś zbyt szybko żeby mnie dogonić
właściwie nigdy nie zdołałeś
zawsze byłam pierwsza na drodze
do tego południa

dowiedziałeś się rano z żółtej porannej kartki
nie chciałeś czytać żadne z nas nie chciało

odchodzę
w naszym życiu nic nie zdawało się być takim jakim było
być może powiesz że odwrotnie
staraliśmy się spełniać marzenia
nasze marzenia o sobie o nas
nic więcej o sobie nie napisaliśmy



/nigdy jej nie znalazł ani żółtej porannej kartki/

/szepcze/
wracajmy
w takie południe najłatwiej się schować
nigdzie nie można być bardziej samym
ani samotnym
w takie popołudnie jak to najlepiej widać gwiazdy
trzeba tylko zamknąć oczy
kolorowe oczy które nigdy nie dogonią
ponurej wyobraźni

/naszej wyobraźni/


komentarze (6)
avatar Mihaly
2006-09-10, 21:44:40:
   
bardzo osobiste
ciężko zatem mi oceniać. wydaje mi się, że nieco przegadane. ale są fragmenty uniwersalne i trafne jak z tym południem z tą nocą.
długa forma wcale nie zniechęca. miło sie czytało, ale jak wspomniałem osobiste
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar michaleski
2006-09-10, 22:04:38:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
przegadane, ale liryczne z taką specyficzną delikatnością
w zwiazku z tym 8 w 10-stopniowej skali - rozkojarzony tańcem z laskami bez Paschalskiej rzecz jasna :)
--
guru

avatar Dżozefffina
2006-09-10, 22:31:09:
invasive species
Gari, podobnie jak Mihaly'emu, cięzko mi to skomentować, bardzo osobisty wiersz. przegadane- nie koniecznie, owszem przeważa forma narracji, ale innej jakoś sobie nie wyobrażam.

mam wrażenie, że ten wiersz tkwił w Tobie od dawna, jakkolwiek głupawo by to nie zabrzmiało.

działa.

buzi
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar Lennon Zawodowiec
gluciorrowp.pl
2006-09-10, 23:57:25:
Tak, biorę kwasa, jestem OK.
ciekawa historia. trochę momemtami forma wydaje mi się niezgrabna, trochę jakby za mocno popłynęłaś, ale całość przyjemna :)

literówki - ust - powinno być usta chyba

no i chyba powinno być dogonić, a nie dognić. bo dognić to dosyć masakrycznie :P
--
Na polach, w lasach i w świecie zwierząt mających tam schronienie, a tak naprawdę w każdym ogrodzie, można spostrzec rzeczywistość jako coś nieskończenie bardziej prawdziwego, starszego, głębszego i bardziej godnego podziwu niż wszystko, co stworzył człowiek, jako coś, co przetrwa, gdy martwy, mechaniczny i betonowy świat znów zniknie, pokryty rdzą i zamieniony w ruinę --- gg. 7862211

avatar Marta Mozol (Adelajna)
adelajnatlen.pl
2006-09-11, 12:13:15:
profetyk
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Jest tu sporo piekna, ale też trochę bałaganu. tak uwielbiam ten wiersz i uwazam że jest średni zaleznie od strofy, dobrych jest więcej. Jednak "zawsze byłam pierwsza na drodze która
prowadziła do tego południa " tu za duzo sylab i taki trochę chaos w myślach i liryzm sie burzy.
"nigdy tez nie spotkał ani nie poznał imienia"
to bym natomiast wyrzuciła, bo to, że nie znalazł żółtej kartki jest aż nazbyt wymowne. Ogólnie jednak wiersz moim zdaniem jest jednym z Twoich najlepszych.
--
I to jest cała prawda, nieprawda, i innej prawdy nie ma! Amen

avatar Klaryssa T. Staterson™
2007-11-05, 18:29:42:
mechanik liryczny
"powiedziałeś wtedy że – nie
właściwie nic nie powiedziałeś choć
tak dobrze pamiętam co chciałam usłyszeć"
To perełka :)
Jak to się stało, że do tej pory go nie czytałem ???
--
K.T.(o)S.

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:794
komentarzy:6
ulubionych 3

w ulubionych u:
gurol, Frances F., PEACE OUT!

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Gari Martyna Szcz sna
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.