avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Oletka
mechanik liryczny
poezja
dodano:
22 sierpnia 2006, 12:59:47


Kiedyś było inaczej

kiedyś wystarczyło mi
przelotne spojrzenie
uchwycone niby przypadkiem
nieśmiała rozmowa
jakby od niechcenia

potem pragnęłam więcej
lecz to było niemożliwe...

w końcu się udało
Twe dłonie delikatnie
pieściły mą skórę
oddech Twój ledwie
wyczuwalny na szyi
ogrzewał moje serce

jednakze to był tylko taniec
tak bardzo czekałam
na następny
odliczałam dni i godziny
do kolejnego spotkania

nie było ich wiele...
na cóż mogłam liczyć?

teraz marzę
byś w chłodne wieczory
objął mnie swoim
ciepłym ramieniem
a w gorące dni
chłodził swoim oddechem
by Twoje usta
składały codziennie
pocałunek na moich

ale to tylko marzenia
nie do spełnienia niestety...


komentarze (3)
avatar Głupek Pospolity
mail maila mila miła maja buah
2006-08-22, 13:26:17:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
po pierwsze wersyfikacja -nudna i niezachecająca do czytania. potem wiele niepotrzebnych słów bez których wiersz by się obył. np fatalna koncówka: marzenia nie do spełnienia? to sie nawet rymuje. straszne.
i tutuł. jezeli to była tylko imaginacja o danej osobie wiec dlaczego 'Kiedyś' może lepiej by pasowało nawiązanie do marzeń.

ciężko coś z tego wyjąć (poprawić) widziałbym to inaczej. oto moja sugestia (co nie znaczy że jest ona właściwa):

KIEDYŚ BYŁO INACZEJ

(pierwszy wers zbedny bo tytuł mówi za siebie)
przelotne spojrzenia
niby uchwycone przypadkiem
rozmowy od niechcenia
(tu potrzeban kursywa jako wyrażenie myśli)
chcieć więcej -pozostało pragnieniem

myliłam się
jego dłonie pieściły skórę
oddech drażnił szyję. przyjemnie
taniec opuszkami palców

pragnienie godzin, dni
miesięcy
niedoczekanie

zapomniałam. zdawało mi się tylko.


Jest wiele błędów. szósta zwrtotka niepotrzebna -czytelnik może sam sobie dopowiedzieć, wyobrazić. proroponowałbym więcej skromności w słowach i tajemniczości.
Pozdr

avatar timothy leary
umarł
2006-08-22, 17:26:23:
mechanik liryczny
ten portal schodzi na psy.

avatar worek kości
2006-08-22, 20:34:28:
Who's the fella owns this shithole?
Skoro tak twierdzi Timi, widocznie tak musi być.
--
bembergiem w berg

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:823
komentarzy:3
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Oletka
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.