avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
caroll
nogogłaszczki
poezja
dodano:
23 lipca 2006, 19:32:48


***

miasto pod narkozą
śni asfaltowo
mruży latarnie
równe uderzanie palców o blat

wywrócone na północ oczy
włosy układane wiatrem
gdy palcem kręcąc wiry w szklance
kocha oddalona
jego słowa
przyczajone za rogiem
na granicy ciała
wyrwane ze snu

zakrzyczmy milczenie
po co ciszy oddawać w spadku
nasz dom na wydmie


a on szedł spokojny
brzegiem
brodząc po kostki w mętnej wodzie
jakby wiedział
że tylko milczący będą sobie wierni


komentarze (5)
avatar Maroń
2006-07-23, 22:08:56:
wykładowca
pierwsza strofa niesamowicie mnie rozbawiła i jest na poziomie "amerykańskich uniwerków" dalej jakby już polskich liceów.
Ale za początek duże brawa, naprawdę świetne. Pozdrawiam m.
--
( nie daję gwiazdek )

avatar Julia
sanctumo2.pl
2006-07-23, 22:22:34:
córka czarownicy
Pierwsza strofa dobrze, reszta się rozmyła.
--
A ja jestem córką czarownicy... mówią, że wplatam we włosy kawałki tęczy że kiedy idę to aż całe powietrze jęczy...

avatar motyl
2006-07-24, 09:38:38:
mechanik liryczny
dołączam się do gratulacji..aż dreszcz mnie przeszedł!wzięło mnie!mam tu osobiste skojarzenia,jakbyś czytała w myślach!pozdr
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar Dżozefffina
2006-07-24, 19:20:46:
invasive species
Karol, mnie początek nie uwiódł, ucięłabym w ogóle pierwsze trzy wersy, zaczęcie wiersza od "równe uderzanie palców o blat" o wiele intensywniej oddziaływuje. by jednak nie zgubić klimatu sens początku przeniosłabym jakoś do tytułu. dalej jest pięknie, płynnie, niezwykle poetycko, przez duże P
buzi


--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar sadness
2006-07-30, 20:20:25:
mechanik liryczny
nono caroll-ostatnia strofa dla mnie ejst "ach"-a całości sie nie będe czepiac :)szcegółowo bo wcale nie jest źle-wręcz przeciwnie:)

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:797
komentarzy:5
ulubionych 2

w ulubionych u:
motyl, i

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

caroll
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.