avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
krem z kury
dobra pani
poezja
dodano:
24 czerwca 2006, 22:09:44


popołudnie

(morze zdziwione otwiera usta mewy plotkują
jak w kalejdoskopie stromy brzeg zmienia
kolory i ludzi jak pastele na piachu)

wznoszę siebie do nieba zero trzydzieści
trzy litra i pomarańczowe łapy
słońca na kuflu z fikuśnym przesłaniem

to pierwsze lato jakie miewam tej wiosny i już
można przykrótkim zdejmować spódnice
chętnym nic nie zdejmować albo prawie wcale

w plisowany sposób postrzegać staniki
w mniej konkretnym układzie i wtedy gdy wieje
bo one są takie chłonne. falują majtki za nimi dzieci

które oddały duszę za kawałek morza ja też niczego
więcej nie robię siedzę na brzegu wyżuwam gumę
kończę piwo kupuję następne. faceci jak słowa na fali

puszczają mi się z cichym pssss


komentarze (4)
avatar Mihaly
2006-06-24, 22:39:02:
   
pomarańczowawe - dziwnie brzmi.
coś w tym jest ciekawego. obrazowe.
kończę piwo kupuję następne. faceci jak słowa na fali - ten moment magnetyzuje.
pierwsze strofy to taki se opis. czego nie lubię za bardzo
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

avatar wojtekB
2006-06-24, 22:44:15:
myśliwy
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
:) Rzeczywistość nadmorska oddana zgrabnie z uwzględnieniem panującego tam niepodzielnie uroku. Kremowa reowulcja, czilaaałt nie boli.

(tylko to 0,33 mililitra; może jednak 0,33 litra? albo 330 mililitrów?)
--
*** REKLAMA *** TANIE EFEKCIARSTWO! SZEROKI ZAKRES USŁUG! 604 252 919

avatar Karrrina
karinop.pl
2006-06-24, 22:59:06:
...by przelać świeży grzech na papier...
Najlepsza końcówka , ostatnia strofa i wers.
"...słońca na kuflu z fikuśnym przesłaniem" - dobre.

Teraz czepiam się detali:
1.nie rozumiem, po co nawias na końcu pierwszej strofy.
2. Dwie samotne kropki. Wychodzę z założenia, że albo bawimy się w interpunkcjie (wszędzie kropeczki i przecinki), albo zostawiamy swobodę dla czytelnika (niech sam sobie robi przecinki - nie stawiamy NIC). Ale tego to się zawsze czepiam.
3. I nie lubie aż tylu przerzutni w jednym wierszu. Ale to pewnie tylko mnie irytuje.
4. Też nie lubię opisów zbyt długich - wolę szukać w treści, niż czytać dosłownie.

Ogółem wiersz b.dobry i nie mam większych zastrzeżeń.

Pozdrawiam
Karina
--
Śmierć była wszędzie... była połową świata... I nie było nigdzie tęczy... "Spójrz na to optymistycznie"- powiedział pan Bóg i odszedł.

avatar krem z kury
i_spoczta.onet.pl
2006-06-25, 00:12:04:
dobra pani
Jesteście genialni :))
Wiersz, według wskazówek, przerobiłam i teraz jest zdecydowanie lepszy.

* Mihaly -> racja, bez udziwnień, wystarczą pomarańczowe łapy; nad sensem istnienia pierwszej zwrotki nadal się zastanawiam, dlatego ujęłam ją (zachowawczo ;)) w nawias. Pierwotnie tekst istniał bez tych trzech wersów, jednak chciałam, żeby czytelnik został wprowadzony w klimat i kontekst.

* Wojtkube - proporcje piwa zmieniłam, kiwając głową nad brakiem logiki (u siebie, a jakże!) i tłumacząc się przed sobą gęsto, że właściwie piwo już się kończyło (w ostatniej idę po następne), stąd nędzna resztka na dnie ;)

* Karrrrrrina :) interpunkcję trzeba, rzeczywiście, ujednolicić; jeszcze tego nie zrobiłam, ponieważ muszę się przespać z koncepcjami ;) nawias w pierwszej - dorobiony.

Dziękuję ogromnie za komentarze!!
pozdrawiam,
kzk

--
- tym razem nostalgia silniejsza od lingwizmu

O utworze:

punkty redakcji: 0
wyświetleń:794
komentarzy:4
ulubionych 0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

krem z kury
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.