avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
hiphop
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2096)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


29 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
hiphop
mechanik liryczny




JEZUS Z PRZEDMIEŚCIA

Jestem synem gniewu i miłości
Jezusem z przedmieścia
Z Biblii „żadnego z wymienionych”
Na ciągłej diecie z wody sodowej i środka pobudzenia
Nikt nie umarł nigdy za moje grzechy w piekle o ile wiem
Przynajmniej Ci, z którymi tam byłem
Ale ze mną jest wszystko w porządku
Taki już muszę być
W kraju udawania
Który nie wierzy we mnie
Naprawiam telewizor
Siedząc na krzyżu
Salon w moim własnym grajdołku
Kiedy mama i bracia są daleko
Zakochałem się i wpadłem w długi
W alkohol, papierosy i marihuanę
Abym w szaleństwie zarabiał na czyjąś kokainę
Miasto przeklętych
W samym środku świata
Na parkingu
Od 7:11, godziny nie uczono
Motto było po prostu kłamstwem
Mówi: że tam twój dom gdzie serce twoje
Ale jaka szkoda
Że nie każde serce bije tak samo
Przygrywam nie do tempa
Miasto umarłych
Na końcu kolejnej zgubionej autostrady
Z nami. Prowadzą donikąd
Do miasta przeklętych
Zagubione dzieci z brudnymi twarzami
Wygląda na to, że nikt się o mnie nie troszczy
Przeczytałem graffiti
W kabinie prysznicowej
Jak święte wersy w centrum handlowym
Zdawały się przyznawać
Za dużo nie mówiły
Ale potwierdziły to, że środkiem ziemi jest koniec świata
Wszyscy są kompletnie do niczego
Urodzeni i wychowani przez hipokrytów
Serce oczyszczone ale nie zbawione
Od kołyski aż po grób
Jesteśmy dziećmi wojny i pokoju
Jezusa z przedmieścia
Kraj udawania
I ja nie wierzę
Umiłowani
Umiłowani czy słuchacie?
Nie pamiętam ani słowa które mówiliście
Czy jesteśmy obłąkani? Czy ja jestem niezrównoważony?
To przestrzeń między szaleństwem a niepewnością
Och terapio czy możesz uzupełnić pustkę
Jestem debilem czy po prostu zbyt rozradowany?
Nikt nie jest doskonały a ja jestem oskarżony
O braw lepszego słowa i to jest moja najlepsza wymówka
Opowieść o kolejnym rozbitym domu
Żyć nie oddychać
Znaczy umrzeć tragicznie
Biec uciec
Znaleźć w to co wierzysz
Zostawiam w tyle
Huragan pieprzonych kłamstw
Straciłem wiarę w to
W to miasto które nie istnieje
Więc biegnę
Uciekam
Zostawiam w tyle
Huragan pieprzonych kłamstw
Postępowałam jak należy
Miliony i jeden pieprzony raz
Ale nie tym razem
Nie wstydzę się
Nie zamierzam przepraszać
Kiedy nie ma już dokąd iść
Uciekając przed bólem
Kiedy byłeś prześladowany
Opowieściami o kolejnym rozbitym domu
Jezus z przedmieścia




data dodania: 2007-09-03

informacje


dołączył(a): 2007-08-31
grupa:
liryczni
imię:
ewelina
miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
1 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
0 komentarzy udzielonych
7 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:



jestem w ulubionych u:

jacek sojan