avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Karolina Sosnowska
notatnik
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Karolina Sosnowska
prowokator


notatnik


powrót



archiwum

2008 sierpień
Szukam przyjaciela i mistrza.

Siedzimy w ciszy, przyjacielu, bo o niektórych rzeczach można tylko milczeć. Jest wieczór, a może to jednak dzień, ale słońce zniknęło, nie świeci więcej swym krwawym kręgiem. Cóż, to nieważne, kto by się przejmował co jest poza tym miastem, domem, a wreszcie pokojem i nami, słowami niewypowiedzianymi, dymem wydmuchanym z ust, jednym spojrzeniem i ciepłym stykiem naszych ramion? Dmuchamy kłębami w nicość, przyjacielu, a wszystko krąży leniwie, zwija się jak ten dym – i zasłania nam świat nikotynową mgłą. Potem ja kładę głowę na twych udach, mówię, słowotok słów ledwo rozdzielonych zawisłą w powietrzu spacją. A ty, przyjacielu, słuchasz i nawet rozumiesz mnie trochę. Potem przytakujesz i jestem prawie szczęśliwa. Głaszczesz mnie po głowie i mogę znów czuć się mała i bezbronna, bo ty jesteś ten duży i silny – lubię takie role. Mieszczę ci się w kieszeni, wkładasz mnie więc do tej tylnej dżinsów i mogę być już zawsze przy tobie.


Gdy zamknę oczy, widzę tę scenę. Aż nie chce się ich otwierać.

Karolina Sosnowska - 2008-08-14, 16:15:32.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *