avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
chłopiec
notatnik
poezja
tłumaczenia

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


26 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
chłopiec
wędrowiec


notatnik


powrót



archiwum

2011 luty
2013 kwiecień
2015 styczeń
2016 maj
ffffffffffffffffffffffffffffffffffffff

Dzielny admirał dębowego biurka,
żegna wzrokiem naftową lampę
i sarnę w liberii, co za oknem czuwa -
naftowej lampy czujną kapłankę.

Jeszcze tylko przypieczętuje woskiem swój los
i wypłynie na przestwór morza zapomnienia,
- jak Szatan w łachach poety, zanurkuje w nicość,
by wynurzyć się w rzece rodzaju ludzkiego.

Niegdyś śmiałą iskrą myśli miziając absolut
podobny był dziecku, co sięga po wrzątek,
a wyrosło na karła, co sięga po żelazko.

Ten, co obracał chciwie kalejdoskopem kobiet,
i przecierał oko, zdumiony, jak Aladyn lampę.
Ach ten, co nieśpiesznie łąbędzie pióra ostrzył
by nocą tępić je na tyłkach tajemnic świata -

choć piękniejszy w tym był
niż Nike z Samotraki -
dziś błądzi boso przez Babilon.

Smagli kapłani z litości obmyją mu dłonie
i zewrą troskliwie gardła zigguratów samby.
Na ulicy utuli sefirę jak pierś rodzonej siostry.
Do prochu tęskni i w proch się obraca.

Budzi się z trupem Boga w piwnicy,
sumieniem nazisty w Bueonos Aires,
ręką na ramieniu i duszą w nocniku.
To ja, Beatriz, to ja Twój Borges.

Kropla ostatecznej utraty
przepełnia czarę spełnienia,
wznoszą toast widma proroków
z miną błazna markując gest.



chłopiec - 2016-05-04, 08:50:06.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *


Rafałę Wojaczke - Ballada do krwi zaśnięta

widzę ją ona śpi przez sen
który z mych snów jest wyspany
jak to jest, że sen jej
z moim snem się rozstali?

do ostatniego z tanich snów
dośnił się sen jej, co źle wróży
mej krwi, co uciekła z wszystkich żył
co pił ją trup wygasłej róży.

zła pani, co listy ciągle śle
do skrytki w pokoju, gdzie śmierć ćpa
sen księdza
co zgubił sens we mgle
z krwi zarżniętych ministrantów on

aż do ostatniej kropli z kropel
wydartych niezdarnemu niebu, u którego bram
rośnie błyskawica śmierć
i hańba tchórzom rzeczypospolitej

i pokój

co tamponami z krwi jest zapchany
i pani, co pobiła śmierć, aż śpi.
ten ksiądz, co wreszcie najebany
i ona, której sen różę zgwałcił.

chłopiec - 2015-01-06, 00:36:07.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *


do not go gentle.... 3/4

Nie odchodź grzecznie w tę dobrą noc,
Starość winna płonąć, wrzeć przy zwieńczeniu dnia;
Buntuj się, walcz, gdy gaśnie światło.

Choć mędrcy w końcu pojmą, że niechybny mrok,
Bo ich hasła nie skrzesały iskier, tak
Oni nie idą grzecznie w tę dobrą noc

Poczciwi, ostatnie tchnienie, łkając, jak żywo
Echa ich marnych czynów wypełniały świat,
Oni nie idą grzecznie w tę dobrą noc.

Niepokorni, co dosięgli Słońca opiewając lot,
Pojąwszy, że gdy wciąż trwał, tkali mu żałobny tren,
Nie idą oni grzecznie w tę dobrą noc.

Poważni, już przy grobie, którym gaśnie wzrok,
Oczy te mogą jak komety jarzyć się radośnie,
Buntujcie się, walczcie, gdy gaśnie światło.

I Ty, mój ojcze, tam w niebie, tak daleko stąd
Błagam, choćbyś klął mnie i sławił, gorzką roniąc łzę.
Nie odchodź grzecznie w tę dobrą noc.
Buntuj się, walcz, gdy gaśnie światło.



chłopiec - 2013-04-14, 11:59:10.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *