avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Paulina Staniszewska
poezja
opowiadania
felietony

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2102)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


34 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Paulina Staniszewska
mechanik liryczny




Krytykomania



Pytasz jak żyję? Och droga matko
Mam ja zmartwienie ze swą sąsiadką.
Czy to w gospodzie, czy po mszy rannej,
Z ust jej krytyki słów nieustannej
Wciąż wysłuchiwać muszę cierpliwie,
By w niwecz obrócić uwagi kąśliwe.
Czyż mnie obchodzi jej liche zdanie?
Czy ktoś ją prosił o opiniowanie?
Czy ja kiedykolwiek coś złego na nią
Śmiałam wyrzec przed jakąś panią?
Wszystko, co kupię, czy też przymierzę,
Zaraz ocenia, do ręki bierze.
Stwierdza, że lichy gatunek w istocie,
Kupując to- przepłacę krocie!
A gdy konfekcję sposobną wybierze
Do mej figury ma mnóstwo zastrzeżeń.
A niechaj tylko odcień włosów zmienię-
Z nożycami pobiegnie i grzebieniem.
Wszystko będzie dobrem mym argumentować
Oczekując w zamian chlubnych podziękowań.
W towarzystwie także nie ma zahamowań.
Taka to niewdzięczna z mą sąsiadką dola.
Rozmową umiejętnie staram się kierować,
Aby tylko nie chciała mną sterować.
Dlaczego wciąć muszę być ofiarą losu,
A ona damą pełną patosu?!
Mnie też nie zachwyca jej fresk na dwóch nogach,
Ani też rudych włosów pożoga.
To nic, że wygląda jak reprodukcja kiczu,
I ma wpisaną wrogość w obliczu.
Wszystko to zniosę, prócz rzeczy jednej,
Że chce upodobnić mnie do samej siebie.
























































data dodania: 2007-07-31

informacje


dołączył(a): 2006-03-23
grupa:
liryczni
imię:

miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
5 wierszy
1 opowiadań
1 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
1 komentarzy udzielonych
20 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

bo nic się stało

jestem w ulubionych u: