avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
okhan
notatnik
poezja
opowiadania
felietony
grafika

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
okhan
duszę się miewa


notatnik


powrót



archiwum

2004 grudzień
2005 marzec
2006 listopad
Uszczupnij mnie, bo chyba śnię.

Jeśli się dobrze zastanowić, to za niejednym banalnym stwierdzeniem ukrywa się wiele prawdy o ludziach. Weźmy na ten przykład zakorzenione w wielu językach powiedzenie "uszczypnij mnie, bo chyba śnię". Ból jest tu przeciwstawiany marzeniom sennym. Jakgdyby zupełnie naturalnie zakładamy, że jeśli coś jest nieprzyjemne - to z pewnością nie jest złudzeniem. A więc jest prawdą. Prowadzi to do wielu przykrych sytuacji, w których w imię "ucieczki od świata złudzeń", wybieramy "brudną, smutną, twardą rzeczywistość". Bo jakgdyby z definicji wydaje się ona bardziej prawdziwa.

Trochę się nad tym zastanawiałem i dochodzę do wniosku, że to bez sensu. Bo przecież sposób w jaki odbieramy daną rzecz (jest przyjemna, nieprzyjemna) - nie ma żadnego związku z "prawdziwością" tej rzeczy. Obcy człowiek, który uśmiecha się do nas bez powodu - nie musi niczego knuć, wcale nie musi być złodziejem.

Mechanizm kojarzenia rzeczy w ten sposób jest w nas głęboko zakorzeniony. Chyba z tego względu, że im jest nam przyjemniej - tym bardziej "odlatujemy" w sferę myśli, intelektu i emocji (nawet w przypadku przyjemności cielesnych). A im bardziej jest nam nieprzyjemnie - tym bardziej schodzimy "do ziemi" - skupiamy się na swojej fizyczności, np. na bólu zęba, głowy, na głodzie, na zimnie. Stwierdzenie, że sfera emocjonalna jest w naszym odczuciu mniej rzeczywista niż sfera fizyczna - już chyba nikogo nie dziwi. Ot i mamy rozwiązanie zagadki.

Jesteśmy genetycznie predystynowani do tego, by nie wierzyć w "niebo", by pozostawać w konflikcie między wiarą a doświadczeniem. I albo dajemy za wygraną stając się ponurakami albo uczymy się czegoś wbrew sobie, a jednak czegoś tak potrzebnego do życia, życia szczęśliwego. Bo ci, którzy w to szczęście wierzą - mają jeszcze na nie szanse. A co z resztą? Chyba zapominają, że nawet jeśli szczęście jest złudzeniem - to nie ma żadnej gwarancji, że jego przeciwieństwo jest prawdą. Że tak hollywodzko zakończę: kwestią gustu pozostaje to, który matrix się wybierze. A to, że kurczak z KFC smakuje kiepsko, nie znaczy jeszcze, że jest prawdziwy.

okhan - 2006-11-08, 21:09:23.

skomentuj


komentarze

avatar2006-11-09, 00:21:08
worek kości

Who's the fella owns this shithole?



avatar2006-11-09, 16:39:00
Jacek Jursza

duszę się miewa



avatar2006-11-09, 18:39:49
Jacek Jursza

duszę się miewa



* * *


swieto zmarlych


Ponieważ święto zmarłych, zaduszki, powinienem napisać coś mądrego. Ale nie napiszę, bo jestem głupi. Nie pocieszę was również - wszyscy i tak umrzecie. Nie sprawię, że pogodzicie się ze śmiercią. Śmierć jest okrutna i zawsze umiera się w samotności. I nikt nie wie, co jest dalej. Jeśli cokolwiek jest. A biorąc pod uwagę, że nie wiemy co jest potem, a może być zarówno lepiej jak i gorzej - to nieistnienie czegokolwiek mogłoby w pewnych warunkach być nienajgorszym układem.

Już żałujecie, że tu weszliście, co? Dodam, że umieranie często boli. I jest nieestetyczne. Musicie też wiedzieć, że jak już będziecie umierać - to będzie bolało nie tylko was, ale i wszystkich, którym na Was zależy. Ba, nawet jak już umrzecie i odczujecie ulgę - to oni nadal będą cierpieć. Reasumując, życie jest padołem łez i cierpienia. Od śmierci do śmierci wypełnionym bezsensownymi wydarzeniami nie przynoszącymi ukojenia.

Tylko Ja mogę przynieść wam ulgę. Jesli tylko we Mnie uwierzycie, na pewno po śmierci będzie wam lepiej. Uwierzcie we mnie i zamówcie u mnie ładną stronę internetową z panelem do zarządzania treścią. Opłaci się to zarówno w tym, jak i w przyszłym życiu. Macie na to moją dożywotnią gwarancję.



okhan - 2006-11-01, 23:01:38.

skomentuj


komentarze

avatar2006-11-02, 00:15:56
judzia

Mało zdolna szansonistka



avatar2010-07-11, 23:52:49
baba jaga

przyzwoicie



* * *


wiosenne porządki ?

Skasowałem 24 swoje wiersze i tylko dlatego tyle, że dalej już nie chciało mi się czytać. Jednak prawdą jest, że aby się przekonać ile warty jest własny utwór - powinien on poleżeć w szufladzie minimum rok. Inaczej człowiek się nie zdystanuje. Kiedy dzisiaj zacząłem czytać swoje utwory, po prostu się przeraziłem - jakie potworki. Blah. Skasowałem jak raz.

Aczkolwiek backup dostępny jest pod:

http://jest-lirycznie.art.pl/okhan_old.htm

okhan - 2005-03-24, 20:55:02.

skomentuj


komentarze

avatar2005-03-29, 07:57:59
Kamil Małek (Anonim)

Figiel Castrator



avatar2005-03-29, 10:46:16
mario

mechanik liryczny



avatar2005-05-22, 12:00:43
...Alicja...

invasive species



avatar2005-07-01, 20:51:41
sal0me

uplifter



avatar2005-09-26, 19:41:09
dorota

go��



avatar2005-11-18, 13:17:32
mario

go��



avatar2006-05-12, 16:38:56
tolu

mechanik liryczny



* * *