avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
MUFKA
notatnik
poezja
felietony
tłumaczenia

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
MUFKA
adiutant przy zlewie


Niedziele Skuteczniej Niż Bomby Sieją Spustoszenie Wśród Mężczyzn
(Sundays Kill More Men Than Bombs )

oto prawidła weekendu;
smog, wszystko ściśnięte
gorzej od masztów w sztormie,
nie możesz iść gdziekolwiek
a jeśli już, wszyscy się gapią przez okna
albo czekają na obiad;
nieważna jakość (potraw, nie szyb)
i dłużej będą rozważać przyszłą żołądka treść
niż jeść - zeżrą w mig,
dlatego rzuciła mnie żona,
byłem gburem nie wiedząc kiedy się uśmiechać
albo (co gorsza)
wiedziałem i nie robiłem tego, aż
któregoś popołudnia,
kiedy nurkowałem w basenie,
grałem w durnia
oglądając na scenie TV
gładko ogolonych komików
w nakrochmalonych koszulach i krawatach frymuśnych,
którym do twarzy świat przykleił uśmiech
zła wyrządzając bez liku,
zacząłem symulować ból głowy,
a oni
wskazali mi sypialnię
młodej (siedemnastoletniej?) damy;
udając, że śpię
w jej pościeli
pełzałem

jakkolwiek wszyscy wiedzieli,
że tylko pozornie jestem opanowany
i choć próbowałem wszelkich sztuczek;
myśleć o Oskarze W. za kratami,
jednak nie żyje już Wilde,
o Erneście, który sięga po sztucer
i strzela do lwa
albo spaceruje po ulicach Paryża
znaczonych dzikimi kolesiami,
kształtnymi kolanami
mdlejących kurtyzan,
ale mogłem tylko wkręcić się
w jej świeżą bieliznę,
z zagłówka wstrząśniętego paroksyzmem
spadło kilka bibelotów, nic więcej;

słonie, szklane lalki z powabnym wytrzeszczem,
parka młodych z wiaderkiem wody,
ale nic z kompozycji Bacha - żeby choć jeszcze
dyrygentem był Ormandy - zatem to wszystko olałem,
próbowałem się wyszczać (wiedziałem
że będę miał obstrukcję przez tydzień),
wyszedłem,
moja żona, czytelniczka Platona
i e.e. cummingsa, podbiegła i rzekła
"ooooch, gdybyś widział Nadętego na basenie!
Kręcił salta w bok i w tył, i to było najzabawniejsze
ze wszystkiego, co KIEDYKOLWIEK
mógłbyś zaszczycić spojrzeniem!"
Myślę, że niewiele później jakiś człowiek
przyszedł do naszego apartamentu na drugim piętrze
około siódmej rano i wręczył mi pozew
rozwodowy, więc wróciłem do łóżka, do niej
i powiedziałem nie martw się, jest okej,
a ona wtedy w płacz, płacz, płacz,
wybacz, wybacz, wybacz,
a ja na to proszę przestań
o sercu pamiętaj.
Jednak tego dnia, kiedy odeszła
około ósmej wyglądała tak samo
jak zawsze, a może nawet lepiej;
nie przejmując się goleniem
wziąłem wolny dzień
poszedłem do baru






oryginal:

1
due to weekend conditions, and although there's
2
too much smog, everything's jammed
3
and it's worse than masts down in a storm
4
you can't go anywhere
5
and if you do, they are all staring through glass windows
6
or waiting for dinner, and no matter how bad it is
7
(not the glass, the dinner)
8
they'll spend more time talking about it
9
than eating it,
10
and that's why my wife got rid of me:
11
I was a boor and didn't know when to smile
12
or rather (worse) I did,
13
but didn't, and one afternoon
14
with people diving into pools
15
and playing cards
16
and watching carefully shaven T.V. comedians
17
in starched white shirts and fine neckties
18
kidding about what the world had done to them,
19
I pretended a headache
20
and they gave me the young lady's bedroom
21
(she was about 17)
22
and hell, I crawled beneath her sheets
23
and pretended to sleep



24
but everybody knew I was a cornered fake,
25
but I tried all sorts of tricks---
26
I tried to think of Wilde behind bars,
27
but Wilde was dead;
28
I tried to think of Hem shooting a lion
29
or walking down Paris streets
30
medallioned with his wild buddies,
31
the whores swooning to their beautiful knees,
32
but all I did was twist within her young sheets,
33
and from the headboard, shaking in my nervous storm,
34
several trinkets fell upon me---
35

elephants, glass dogs with seductive stares,
[Page 42]
36
a young boy and girl carrying a pail of water,
37
but nothing by Bach or conducted by Ormandy,
38
and I finally gave it up, went into the john
39
and tried to piss (I knew I would be constipated
40
for a week), and then I walked out,
41
and my wife, a reader of Plato and e.e. cummings
42
ran up and said, "ooooh, you should have seen
43
BooBoo at the pool! He turned backflips and sideflips
44
and it was the funniest thing you've
45
EVER seen!"
46
I think it was not much later that the man came
47
to our third floor apartment
48
about seven in the morning
49
and handed me a summons for divorce,
50
and I went back to bed with her and said,
51
don't worry, it's all right, and
52
she began to cry cry cry,
53
I'm sorry, I'm sorry, I'm sorry,
54
and I said, please stop,
55
remember your heart.
56
but that morning when she left
57
about 8 o'clock she looked
58
the same as ever, maybe even better.
59
I didn't even bother to shave;
60
I called in sick and went down
61
to the corner bar
utwory


informacje


dołączył(a): 2006-09-04
grupa:
liryczni
imię:
Jarek
miejscowość:

urodziny:
1955-09-09
516 wierszy
0 opowiadań
2 tekstów (publicystyka)
6 tłumaczeń
37 utworów w PW
5869 komentarzy udzielonych
5378 komentarzy otrzymanych
179 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

Svarg, 51fu, analogia, Baśka, ala, lia, VoyteqHieronymusBorkovsky, Altertego, (annabell) julia jaz, Lady Aj, Rafał Bielański, Boogie, bruno, sho, caroll, cas, christine, zimny groszek, lilus, Nevaeh ot yawriats, Eulalia Coprolalia, kadarka, Fere, fiqero, kasjopea, fortel, w&j, Gabriela, małGocha, Gari / Martyna Szczęsna, GreenSoul, gregorio, hodos ano kato mie, jacek sojan, Ranny Julek, Jacek Starzyński, patrycja jarosz, Frances F., Jorgis, Julia, AS..., kade, Krzysztof Meler, Litera Me Nomine, ka_rn_ak, Robin Son, komnen, misza, kura RA, latortura, LP, luzak, amk, madame, Gilma, Mahrah, sasza, Król Sardynii, BaronG, manihuana, Małgorzata Południak, marta raczyńska-kruk, landrynkową piękną śmierć, meandra7, Messalin Nagietka, mihaly, Krzysztof Jerzy Syrek, Miranda, Misfit, modliszqa, cień, tacza, Mała Mo, nick, nieta, LadyC, Nina, nitjer, Barbara Mazurkiewicz, nna, Nuria, okhan, ostroga, Oxyvia, paralelizm-shop, Pati, Peregrinus, sinnerman, stokrotka, i, playing.angel, o, Jacek Krajl, randall, motyl, kalina kowalska, sheenaz, chłopiec, Sofim, soma, Staszek Dominiak, gondwana, szakal, Damon Nomad, szyszka, Murzyni, ale myślą, nionpa, Tomasz Kowalczyk, hasiok, Katarzyna Kowalewska, tsubame^^, bo nic się stało, chłopiec z niską samooceną, wiolinka, Withkacy, wojtekB, Woland, Wuren, Antoine Plouier, zlewkrwi, mruki, Zofia255, zoja, zorianna, Judzia

jestem w ulubionych u:

Baśka, brudneserce, ala, orbitowanie bez cukru, (annabell) julia jaz, iwona, Paweł Apel, Arkadiusz, beztlenowiec, Rafał Bielański, bluszcz, Boogie, bruno, caroll, zimny groszek, clio, dank, lilus, X....., Eric Rambal-Cochet, tysiąc owiec, Fere, fiqero, Gabriela, małGocha, GreenSoul, gregorio, Hikaru, Hubertus, jacek sojan, Ranny Julek, Janusz Pyziński, Frances F., Jorgis, AS..., kade, Krzysztof Meler, Litera Me Nomine, misza, koryfeusz, Krystian, Kyo, latortura, leszek, luzak, amk, madame, sasza, Małgorzata Południak, marta raczyńska-kruk, meandra7, Krzysztof Jerzy Syrek, modliszqa, cień, tacza, nick, medeam, Mruffka, ndg, Nefertiri, nieta, LadyC, nikamorena, Niko, Nina, noita, nowicjuszka, Nuria, Jole, Oxyvia, stokrotka, o, Ja, RENATA, motyl, PEACE OUT!, sheenaz, chłopiec, Sofim, Sylwia M., gondwana, szakal, Sesha, nionpa, hasiok, Katarzyna Kowalewska, tt, wika, ---------, wiolinka, Withkacy, Antoine Plouier, Juliusz Fudżi Bubuś Treci, Zachary Ann, zlewkrwi, mruki, Zofia255, zorianna, żaba