avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
marta
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2096)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


12 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
marta
mechanik liryczny




Żegnaj Czarna Madonno (czyli niebo dla dwojga)

żegnaj Czarna Madonno
żegnajcie wszyscy święci
zgrzeszyłam:

- myślą:
gdy (nie)przypadkiem wpadł mi w oko
a ja kurczowo zaciskałam powieki by został
i "widząc" w kolorze dojrzałych czereśni
rozbierałam go aż do rdzenia - do pestki

- mową:
gdy spytał co myślę na temat eratyków
a ja wychwalałam sonety wielkiego Nerudy
i wierszyki bezwstydnych pseudo-poetów
o wędrówkach węży po rajskim ogrodzie
nie te głazy co trzeba poddałam obróbce

- uczynkiem:
gdy smakując ustami zakazane owoce
oczekiwałam rozlewu rosy białego rana
spływającej na język i jak łzy słonej
to wtedy moje kolana szeptały z dywanem
modlitwę dziękczynną – za nowe niebo

- i zaniedbaniem:
gdy garściami zagarniałam prześcieradło
nim pachnące – jak cenne przebiśniegi
łamiąc łodygi i gniotąc płatki zapachów
porywczymi ruchami, zachłannie

a więc żegnaj Czarna Madonno
żegnajcie wszyscy święci
nie chcę pokuty, rozgrzeszenia
od wtedy jestem w niebie
innym niż Wasze
- dwuosobowym


-----------------------------------------
na marginesie języka:
po czym, jak to pisała Jasnorzewska
- „ Otuliła się w kocie futro”
ale nie własne choć przywłaszczone
zasypiała niewinnie jak ta szarotka
- „i nie wiedziała, czy dziś jest dziś,
czy wczoraj, czy jutro”


data dodania: 2007-05-12

informacje


dołączył(a): 2006-05-08
grupa:
liryczni
imię:
marta
miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
1 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
0 komentarzy udzielonych
2 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:



jestem w ulubionych u: