avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
marshal
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4003 4001 4000 

Zmień skórkę


26 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
marshal
mechanik liryczny




Obrona narodu królewskiego

Maryjo Królowo Polski,
Czemuś nas opuściła?
Czemu w smutku i żalu,
Każesz nam na wojnę wyruszać?

Ziemie nasze światem małe,
Grzechem rozpusty skalane.
Spaczone, niedoskonałe ,
Ruskim butem rozdeptane.

Mały człek, duszą duży,
Pożegnał się z dworską rozpustą.
Jego sen szczęśliwy,
Odszedł w pieśń mogiły.

Jego ciało i dusza przez wojnę przemienione,
W ciemnych czeluściach myśli zbłądzone,
Błądzą wokół śmierci na jednym z pól bitewnych.

Samotny jeździec swoich braci szuka,
Przemierza ziemie polskie.
W trosce o dobro swojej matki,
Rzeczpospolitej Polskiej.

Zbierają się mężowie, stanu szlachetnego,
Na polu Armagedonu.
W powietrzu unosi się woń śmierci,
A z ich piersi krzyk nienawiści.

Ruszyła armija już żaden moskal jej nie powstrzyma,
Pędzi przez wzgórza polska dziecina.
Z pieśnią na ustach, na śmierć wyrusza.
Skrzydeł świst w powietrzu rozbrzmiewa,
A z nieba klątwa na sługę szatana,
Najemnego moskala dobiega.

Przez huk armat przedziera się krzyk,
Podkomendnego ruskiego - „Salwą pal”
I wnet z setek muszkietów w stronę
Huzarów wypalono.

Padają dzielni mężowie od szatańskiej broni,
A konie całe we krwi ubrudzone padają,
Na ziemie grzechem skalaną.



Szyk huzarów pod niebo leci
I jak Bóg obejmuje swe dzieci.
Tak jeźdźcy piersią swoją,
Ojczyzny swej bronią.

Równym tempem męskich serc,
Z ust szlachetnych pieśń dobiega.
Pieśń szczęśliwa!
Pieśń zwycięstwa, nie mogiła!

Młody człek, co porzucił swój sen.
W pierwszym szeregu śmierci szukał,
Znalazł ją szybciej niźli się spodziewał.

Kula moskiewska jego pierś przewierca,
Ciało jego w kałuży krwi leży
I nikt w męstwo jego nie uwierzy.

Poświęcił swe życie,
A teraz gnije,
W niemej mogile.

Tak oto piękny sen,
Przerodził się w miłości śmierć.

Maryjo Królowo Niebios
Spraw by twe dzieci nie bały się śmierci.
By z czołem podniesionym,
Przechodziły na drugą stronę rzeki.



data dodania: 2009-04-29

informacje


dołączył(a): 2009-04-25
grupa:
liryczni
imię:
Filip
miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
8 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
1 komentarzy udzielonych
26 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:



jestem w ulubionych u: