avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
BaronG
notatnik
poezja
opowiadania
felietony
grafika

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
BaronG
grzegorz bronakowski


notatnik


powrót



archiwum

2007 sierpień październik grudzień
2008 maj
2010 grudzień
parzę

odsuń mnie w kąt z którego będziesz wyglądać
nienaruszona przez burzę
skaza na skazie i jest
kłopotliwe milczenie po pytaniu [i]dobrze[/i]

i o czym mówisz posępnie sklejając palce łzami
przecież nie ja a tylko ty
ty
trochę nie wesoło i to rozumiem

jestem winien jeśli pomoże to
rozumiesz choć nie wiem w czym maczasz myśli]]






****

królowie życia, dziś bez zamku


rozkroiłem pomarańcze na dwie części
połówkę dałem koledze siedzącemu w drzwiach prowadzących za okno
zaczął jeść patrząc na zachodzące słońce w odcieniu miłosnego uniesienia

pomieszczenie w którym kurz wirował , śmieci i przedmioty chowały się po kątach
spojrzałem w górę na dach, biała kreda zamazała deski sosny
napisy nad krokwiami utrzymującymi kiedyś podłogę strychu
pisałem tam, dwa metry nad ziemią na próchniejącej belce utrzymując ciało

nie jadam cytrusów, wydłubałem miąższ odstawiając łupinę na stolik z kafli pieca
absurdalna sprawa, popielniczka w miejscu bez możliwości pobrudzenia
kolega spojrzał przelotnie i wstał. usiadł na cegle pod ścianą
wychyliłem sie przez drzwi będące oknem, pod nami gruz i spentlone chwasty

zamczysko jak ochrzciły to miejsce dzieci, przejęliśmy nazwę
miejsce tajemniczego rozkładu, wybijałem tu zamurowane okna
muzyka dudniła czasami po nocy z magnetofonu na baterie
dziś już tam nie wejdziesz, ktoś wykupił, zamknął, naprawia, będzie mieszkać

nie ma kolegi, opróżniła się szklanka z czasem naszej znajomości

nie ma czasu spokoju, bycia panem własnej samotności

nie ma chwil bez znaczenia, kiedy jest się najmocniej

nie przetrwało nic, tylko kilka wspomnień, nie zapomnijmy ich

BaronG - 2007-08-25, 14:38:18.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *


aleksander andrymowicz, powstały z ludźmi dla ludzi przez ludzi, odszedł tak samo, zostawiając...

aleksander a. odszedł, tak jak wielu znajomych zamkniętych w mojej głowie. Dzięki wszystkim którzy uczestniczyli w tym procederze. Część tekstów to free style, je łatwo rozpoznać po cytacie (poza tym z ptaśka, on mi się jakoś sam dopisał). To mogą potwierdzić niektórzy. Cóż, część tekstów przepadła, autor zabrał je ze sobą, może to i lepiej… te były dla pewnej osoby, dramy… mi się podobały, on twierdził że brutalne, takie wypaczone w złą stronę… postanowiono, dobrze się stało. Chwila ciszy dla aleksandra a.



w sercach wylany atrament
ludźmi pisanie, widzenia, rozmowy
rozłożone w treści krótkiej opowieści
o tym gdzie był i co robił
błądząc w samym sobie




***


królowie życia, dziś bez zamku


rozkroiłem pomarańcze
połówkę dałem koledze siedzącemu w drzwiach prowadzących za okno
zaczął jeść zachodzące słońce w odcieniu miłosnego uniesienia

w pomieszczeni wirował kurz, śmieci i przedmioty chowały się po kątach
spojrzałem w górę na dach, biała kreda zamazała deski sosny
napisy nad krokwiami utzymującymi niegdyś strych
pisałem tam, dwa metry nad ziemią na próchniejącej belce

nie jadam cytrusów, wydłubałem miąższ odstawiając łupinę na stolik z kafli pieca
absurdalna sprawa, popielniczka w miejscu bez możliwości pobrudzenia
kolega spojrzał przelotnie i wstał. usiadł na cegle pod ścianą
wychyliłem sie przez drzwi będące oknem, pod nami gruz i spentlone chwasty

zamczysko jak ochrzciły to miejsce dzieci, przejęliśmy nazwę
miejsce tajemniczego rozkładu, wybijałem tu zamurowane okna
muzyka dudniła czasami po nocy z magnetofonu na baterie
dziś już tam nie wejdziesz, ktoś wykupił, zamknął, naprawia, będzie mieszkać

nie ma kolegi, opróżniła się szklanka z czasem naszej znajomości

nie ma czasu spokoju, bycia panem własnej samotności

nie ma chwil bez znaczenia, kiedy jest się najmocniej

nie przetrwało nic, tylko kilka wspomnień, nie zapomnijmy ich

BaronG - 2007-08-12, 21:09:38.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *