avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
BaronG
notatnik
poezja
opowiadania
felietony
grafika

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


12 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
BaronG
grzegorz bronakowski


2009-08-07, 12:20:09


poranionek

księżyc i komar co go ojciec oknem wpuścił odsłoniętym
nie dają spać
pełnia i skrzypiące sówki za oknem
jak zdezelowane rowery tak zwanych przyżulałych dziadków
i tylko oni umieją tym tym jeździć

rano budzą muchy i przykrycie poszwą nic nie daje
a kołdra grzeje resztę w upał to trzeba wstać
jeszcze trochę bo oczy zaklejone a palce trafiają jak kula w płot
zmęczone, beznadziejnie umęczone życiem które dało im w kość
i teraz bolą mnie ich stawy wymarłe nawet z wodorostów

kolejny nie kompatybilny ze mną poranek
komputer chodzi, od rana gra w kulki
włączam kompakt i kompotu napiłbym
się nie uda bo bieda i ścieli wszystkie wiśnie

paląca potrzeba papierosa karze mu mnie wysyłać
tytoniowo żółte palce i nieumyte nogi z wczorajszego kurzu
gadki mokre z potu jakbym się zsikał
i nie mam ochoty ale tylko mruczę pod nosem

przygłuchy nie usłyszy

bym go nazwał brzydko ale nie ma synonimów zbyt wiele
dzień po nocy i nocy doczekuje chyba jeszcze bardziej niecierpliwie niż ja
on zasypia łatwo razem ze słońcem co zgasło i księżycem co rzuca poświatę
co na ścianie wraz z majakami żarówki wygląda jak dym, aż się przeraziłem że pożar

wykonać zadania i zadać tyle ile zjeść
a dopita kawa, kolejna, za biegun ką gania później znajomą
biedna, chciała romantycznego śniadania
rogalik i kawa a ja tak dobrze czułem się z pajdą i mielonką

wieczna przegrana, kiedyś myślałem że ospa i że swędzieć tak wiecznie będzie
a okazało się że wietrznie, choć to tylko wentywiatrak chodzi po stu osiemdziesięciu stopniach

tropię stabilizację
chcę jej tym bardziej że brak jej to cały ja
i już nie, nie szukam
po co mam kogoś oszukiwać sobą
jestem istotą malo istotną
mało
abra na kra
za oknem
utwory

zanim ranne wstaną zorze
日没
przytułek
nocno
szkopuł
gdyby to miał być ładny wiersz
monolog kochanka. a może list
reemisje znaczeń, są siedzi i patrzy
poziomnica wieczorna
nota dziewięć
nota osiem
nota sześć
nota pięć
nota cztery
nota trzy ( o życie lorda K )
nota dwa
nota
co u ciebie (zwr.hh)
pogrzebane życie lorda K
Poczekalnja
Polsko (z pamiętników Chopina)
wartość
Skorowidz
adaptacja
adaptacja
ether
tyk
oracja doktora Pinkill
wierzynna
stary sklep z zegarami
pomnożnik
introdukcja
jako kto
***miś w płomieniach
a później na nas niech rosną drzewa
17
odado
rak
muszę napisać wiersz
irracjogicznie dziś jest
sekwencje; szósta, schematy (wsteczność)
sekwencje; piąta
dzisiaj będzie tak samo jak jutro (sekwencje)
sekwencja
list o przepowiedni
dom
błądzenie
życie lorda K bez tytułu
bez tytułu
lalkarnia
wiersz częstochowski
postawa
ukochanej
pariodyk
to moje miejsce
jest kilka powodów dla których...
manifest majowy - trzeci
manifest majowy - trzeci (szkic)
wiosna
niedożywione życie lorda K
po literze
teoria potwierdzeń
teorie z potwierdzeniem
""
nie mam nic więcej do dodania w tej sprawie
za rzekę się
łyk ciężkiej wody/deuter wydalony po
potrzebuję
goone
nieświadomość
noc doświadczeń
przed wynikiem
zimowy wieczór
arma
taiśw
zastępstwo
głównie to dajcie już spokój
pociąg
biorąc pod uwagę wagę życia to
chmury utyskujące powoli za słońcem
podrawka z potrawki na ps
teatr
po pogrzebie
niebieskooki wśród chabrów
***
poranionek
umarłem dnia siódmego
u-pały
przedostatni wpis ze świata
deth gods in my head
po odpowiedzi
deepreven
po latach
po burzy
bez bólu
zakaż
bez morale
ostatnio nie mam czasu na wiersze
intencja
ludzie mają tyle problemów z życiem
sprawy uwiłem sam. autożal
koniec bez braw
problemem jest to że nie znoszę jej
zatroszcz się o mnie
wiosna
o przypadku posłuchania złej rady
manifest majowy (drugi)
nie sprawdzam czy bylo to o czym napiszę
tak ot
say goodnight
mali są ludzie, wielkie są ich cienie
można umieścić zwięzły opis siebie na kartonie i nałożyć go
do klimatu pokoju
rozważania przy kanapce
i tak mi się właśnie kończą przyjaciele, tłuką się
na przestrogi za późno, obserwacja z wnętrza choć skraju
chłopiec
amant
zakładam
zastygnąć
proste trzciny
Rozum
hm

informacje

szukam prawdy żeby wiedzieć kiedy kłamię

dołączył(a): 2006-04-23
grupa:
liryczni
imię:
imię:
miejscowość:
miejscowość:
urodziny:
1987-08-22
123 wierszy
5 opowiadań
5 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
781 komentarzy udzielonych
280 komentarzy otrzymanych
580 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

Svarg, ala, Veles, Don Trippio, w&j, małGocha, Frances F., landrynkową piękną śmierć, mihaly, medeam, nionpa, hasiok, worek kości

jestem w ulubionych u:

allon, magda-lena, bermika, sho, clio, fiqero, izidor, jacek sojan, Frances F., koryfeusz, Bryłcia , MUFKA, Ja, motyl, Murzyni, ale myślą, nionpa, ---------