avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
granat obyczajowy
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2096)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
granat obyczajowy
mechanik liryczny




dla S.

Białko podgrzane tchnieniem - z góry
niby wiadomo: musimy
w końcu. Jak wszyscy.

Dzień pierwszy: umyć, ubrać, wybrać
trumnę. Wieńce, urzędy. Ksiądz.
Krzyczała na sąsiadkę, co w łapciach
wyszła przed dom pytać. Więcej
nie pamięta. Jak i dnia ślubu.

Jego śmierć była od dawna
jak ta lwica leniwa – stała naprzeciw,
wytwornie czyhała na pożywny kotlet
z białka i kosmicznego pyłu
*

Mówią, że lepiej, że wreszcie
nie boli. Tak mówią. Może
źle kocha – ale niechby wciąż.
Do wtorku, do następnej zimy
albo chociaż do jutra – niechby
bolało.

Na drogę dała mu słonia, z trąbą do góry.
Na szczęście. Będą gadać, będą
pamiętać dłużej niż kolor oczu. Co tam...

-------------------------
* T.Konwicki


data dodania: 2006-11-18

informacje


dołączył(a): 2006-04-12
grupa:
liryczni
imię:
Izabell
miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
2 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
1 komentarzy udzielonych
11 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

patrycja jarosz, Maroń, zaprawdę urocze

jestem w ulubionych u:

patrycja jarosz, zaprawdę urocze