avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
julia.b
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2104)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4005 4003 4001 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
julia.b
mechanik liryczny




a to mi pani powiedziała

obruszyły się
pobiegły naradzać
dzioba zadzierają
że są legendą
żebraki jedne

lato nie jest dla nas
nie ma czym oddychać
trudno jest tak żyć
człowiek zmęczony
jak odnaleźć radość
gdzie są ci ludzie
którzy jesienią bawią lato w sobie
nie udała się Bogu ta starość

a podobno Bóg dał starość
żeby ludziom odechciało się żyć


a to mi pani powiedziała
a pani taka młoda to nie rozumie
wie pani może gdyby nie ta samotność
tymczasem słońce spod spódnicy jesieni
na mnie już spogląda

następne podejście
może coś z tego będzie
może i są legendą
wczoraj kupiłam im 5 kg pszenicy
mówią że nie wolno
ale karmiłam i karmić będę
jeden pamiętam tylko się czepiał
ale mu powiedziałam fuck you
niech pani nie myśli że ja taka taka
ten dzieciak spod piątki tak mi kiedyś powiedział
to wiem

sokoły na nie mają
pod wieczór wypuszczają na miasto
i widzę jak niespokojne
tak łapczywie jedzą
nisko latają między konarami drzew
o niebie zapominają

karmić nie wolno
dobre sobie
dzisiaj kupię im chleb
krojony


data dodania: 2010-08-12

informacje


dołączył(a): 2008-11-24
grupa:
liryczni
imię:
julia.b
miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
15 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
20 komentarzy udzielonych
69 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

zoja

jestem w ulubionych u:

Cerber, amk