avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
J. Dartmoor
notatnik
poezja
opowiadania
felietony

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


9 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
J. Dartmoor
włóczykij


Kontrakt Boorlanda
To była tylko chwila. Błysk w oku przechodnia w czarny płaszczu. I on już wiedział, że się dobrze zabawi. Ale ona miała tylko 15 lat. Trochę za mało by wiedzieć, że jest się kolejną ofiarą Boorlanda. On miał trzy dni przed sobą na znalezienie kolejnej ofiary, inaczej jego kontrakt na zadawanie śmierci, które tak bardzo lubił wygaśnie i sam stanie się ofiarą. To dziwny układ i otaczający nas świat, ale świat jest pełen nonsensów. I czego się nie robi aby robić to na co ma się ochotę. A Boorlandowi to się podobało. Na pewno mu się podobało zważywszy na jego ostatnią ofiarę. Chudą dziwkę ze slamsów. O niej nikt nawet nie pamiętał, ale to co jej zrobił zapamiętał każdy, kto ją widział. Nawet czarnobiałe zdjęcia w gazetach były zbyt odrażajace, aby ukazać się na pierwszych stronach. Umierała długo. Dla Boorlanda i tak zbyt krótko, aby mógł się dość nacieszyć i napaść napalone ślepia.
Był przystojny i miał taki dobrotliwy uśmiech, na który łapała się każda ofiara. Właściwie w tym uśmiechu była iskra zainteresowania, którego ofiary tak bardzo szukały i oczywiście na swój sposób znajdowały.
Boorland podpisał kontrakt z jakieś 15 lat temu, gdy zegar jego dorosłego życia zaczął tykać w rytmie 28 dni - księżycowego miesiąca. Może był wampirem, ale jakoś o to nie dbał, bo żył zarówno w świetle dnia jak i mroku nocnych ulic, króre pełne były jego celów, a które wybierał ze szczególną pieczołowitością. Co miał dostać w zamian ? To co inni, wieczny spokój, ale za życia. Będzie mógł zabijać i zawsze będzie chroniony. Przez kogo ? Przez beneficjenta kontraktu, niejakiego Johna Smitha. Zresztą Pan J.S. nie jest częścią tej opowieści, więc dajmy mu spokój.
Dziewczyna chodziła zawsze tą samą drogą do pobliskiego kościoła, zawsze o tej samej, wieczornej porze. Cel był łatwy, zwłaszcza gdy zaczęły się szare, listopadowe dni. Był dziecinnie prosty i Boorland o tym dobrze wiedział, więc pozwolił sobie nawet na układanie planów swojego przyszłego ataku. Wreszcie gdy księżyc zniknął z ciemnego nieba, Boorland musiał uderzyć. Załatwił to po swojemu, zadając tym razem szybką śmierć. Kraciasta spódniczka spłynęła krwią. Zostawił ją na ulicy, na drodze gdzie za chwilę miała przechodzić jej matka. I to był właściwy cel Boorlanda. Patrzeć z ukrycia na wspólne spotkanie matki i córki. To była jego specjalna premia. Bonus, na którym mu szczególnie zależało. Nie zawiódł się, przeżył prawdziwą ekstazę. Wrócił do swojego wynajętego na krótko pokoju i gdy emocje opadły, wciąż był głodny tego uniesienia. Spojrzał na kalendarz, który czerwienią podkreślał przypadającą za 5 dni niedzielę i wtedy zaświtała mu kolejna myśl. Myśl o dopełnieniu.
Na niedzielnej mszy zjawił się lekko spóźniony. W drugiej ławce od końca zauważył wolne miejsce obok kobiety, której szukał. Usiadł przy niej, ale ona nie zwróciła na niego uwagi. Była jakby nieobecna, chociaż się modliła.
W końcu nastąpiła chwila, której oczekiwał Boorland.
- Przekażcie sobie znak pokoju.
Wyciągnął rękę i uśmiechnął się dobrotliwie do kobiety, która stała obok niego. Ona patrząc w oczy podała mu rękę i odwzajemniła uścisk dłoni.
- Pokój z Tobą- odpowiedziała matka zamordowanej pietnastolatki i wróciła do swojego świata.
Boorland był zachwycony, wybiegł z kościoła i opentańczo wył ze śmiechu. To była jego niedziela. Wyjął kalendarz i zaczął wertować kartki w poszukiwaniu następnego 28 dnia. To miała być kolejna niedziela. Jego czerwona niedziela.
utwory


informacje

Czasem mnie najdzie i musze...a potem ty robisz z tym co chcesz

dołączył(a): 2003-10-27
grupa:
liryczni
imię:
John
miejscowość:
Gdańsk
urodziny:
1970-05-09
73 wierszy
1 opowiadań
1 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
1 utworów w PW
3 komentarzy udzielonych
99 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

Ranny Julek

jestem w ulubionych u:

jacek sojan, Bryłcia , Nigredo, okhan