 |
Cerber doktor inżynierii społecznej z postępowej uczelni i dobrego domu |
|
gdzieś w głębi
gdzieś wśród okruchów ciasta marznie kawa
na biurku stos rozsądków, znaczków na klej
a my wciąż to samo
i bez wstydu
w holu różne dzwonki wnerwiają istnieniem
gości witać będą drzwi zamknięte, odejdą
a my wciąż to samo
święci z obrazków
już litanie za nas mają
swoje także ma dziś ekran, gra dla siebie
na wyścigi bezgłosowe z odleżanym radiem
a my swoje
wysysamy rumieńce z twarzy
pieprzymy wstyd, życie, wszystko i siebie
gdzieś pośród powietrza zalęgła się cisza
przerywana twoim oddechem, wyssanym z ciebie
wstydem, zmieniającym się w kocie śpiewy
a my wciąż to samo
niegrzecznie się pocimy
wciąż niegrzecznie swoje
znów będziemy szukać w sypialni twoich ubrań
nie mówiąc o oddechu, z ciszy nic nie będzie
data dodania: 2009-04-18
|
|
|