avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Bolbeck
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4003 4001 4000 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Bolbeck
mechanik liryczny




Historia jednego pomysłu

Jest taki wiersz mistrza Konstantego,
co był czytany dawno już we dwoje
i który zapadł mi w serca zakątki,
których sam rzadko otwieram podwoje.

Alem znów zajrzał, znów się zadziwiłem.
I zaraz przyszła też refleksja zimna,
że wszystkie wzniosłe uczucia wymarły,
a teraz trapi mnie codzienność inna.

Jaka? Napisać coś muszę dziś o tym.
Mistrz pisał to, co czuł, co widział,
ale inaczej ja widzę dziś sprawę…
Jak ma rozmowa przebiegłaby dzisiaj?

Jest dziś rozmowa, czy są monologi?
Raczej to drugie. Jak wziąć się do tego?
Może Konstanty pomocny tu będzie?
Skradnę mu trochę weny, co jest jego.

I rozpocząłem jak on, jak mistrz wielki,
ale odpowiedź padła u mnie inna.
Dialog, monolog, zabawa dziecinna?
I koniec wyszedł, jak u mistrza znowu.

Te wrony dziwnie krakały mi dotąd,
ale mi teraz pomogły zakończyć.
Rama powstała, a sens ma to inny.
(Wrony na śniegu potrafią coś łączyć?)

Początek… koniec… (bo wrony być mogą,
jakkolwiek wcześniej przebiegła rozmowa).
W tę klamrę wpiąłem treści całkiem inne,
Złożyłem coś, jak klocki dziecinne.

Alem pomyślał tu o innym mistrzu,
Krzysztofie (wczoraj był tu między nami).
O ludzkim losie film stworzył on piękny
z trzema różnymi fabuły wersjami.

U niego widzę, jak to różnie bywa,
jak to fortuna jest czasem złośliwa,
jak pchnąć nas umie w stronę całkiem inną,
niż upragniona. Los jest grą dziecinną?

A wiersze? Może być coś jeszcze w środku?
Niech znowu życie słowa w zdania przędzie!
Niby rozmowa. Czy jeszcze rozmowa?
To nie monolog mimo wszystko będzie.

I znowu wrony, i znowu być mogą
(to jak Okęcie u mistrza Krzysztofa).
Pytania wstępne, jak bieg za pociągiem,
który odjeżdża i już się nie cofa.

Cóż na to mistrzowie, że im profan kala
ich dzieła piękne, gdy dziełka swe płodzi?
Nie wiem i wiedzieć nie będę dziś tego.
Spytam, gdy Styks i ja pokonam już w łodzi.


17 grudnia 2005


data dodania: 2005-12-17

informacje


dołączył(a): 2005-12-12
grupa:
liryczni
imię:
Grzegorz
miejscowość:
za siedmioma...
urodziny:
1958-12-13
10 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
26 komentarzy udzielonych
80 komentarzy otrzymanych
1 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

bluszcz, Sosna

jestem w ulubionych u:

bluszcz