avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Dostawca banałów
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4003 4001 4000 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Dostawca banałów
mechanik liryczny




weekend

Każdy weekend to męczarnia,
Nowych cierpień wylęgarnia,
Znienawidzę każdy piątek,
Bo to bólu jest początek.

To piątkowym ja wieczorem,
Żegnam z własnym się wigorem,
Zaś sobota nie jest lepsza –
Na kawałki mózg rozpieprza.

Jestem prawie jak warzywo,
Gonię w piętkę ledwo żywo.
Gdy zastanę zaś niedzielę,
Jedną myśl mam „się zastrzelę!”.

Lecz pomału schodzę z kaca,
Chyba mi nadzieja wraca
I tak sobą myśl mą karmi,
Że to koniec już męczarni.


data dodania: 2007-01-14

informacje


dołączył(a): 2006-12-16
grupa:
liryczni
imię:
Yahseck
miejscowość:
Poznań
urodziny:
0000-00-00
3 wierszy
0 opowiadań
0 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
11 komentarzy udzielonych
19 komentarzy otrzymanych
0 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

między-słowami, nick

jestem w ulubionych u:

jacek sojan, między-słowami