avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
apres
notatnik
poezja

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
apres
mechanik liryczny


notatnik


powrót



archiwum

2006 sierpień
Miasto

Wtedy się uśmiecha człowiek i wtedy optymistycznieje kiedy gruszki na sośnie się kroją. A kroją się już od dłuższego czasu.

***
Huśtawki w parku przestały skrzypieć. Mieszkańców miasta ogarnął dziki strach. Jak to tak? Niepokój zacisnął ich gardła nagle i bez zobowiązań, jakby Szekspir się wychylił zza brzozy, rzucił, jestem przejazdem i poszedł.
Tego się nie robi poczciwym ludziom. Oni swoje ogródki i działki wzięli w posiadanie
razem ze wszystkim co wokół, a kiedy zarakło tego głosu co jak z wyjącej trumienki skrzypiec usłyszeli słowika, który nie myli się w swojej uwerturze.

apres - 2006-08-28, 21:33:18.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *


Smutno

Wydaje się, że wszystko musi jakoś przemijać. Że te notatki, które chowam pod paznokciami tak sobie wybledną, okrutniczki i będzie spokój. A nie. Bo smutno i smętek gryzie. Z jednego powodu wszystko co we mnie i ze mnie kipi i staje się na nowo, żeby zmartwychwstawać i tak bez końca.


...

apres - 2006-08-17, 14:56:02.

skomentuj


komentarze

brak komentarzy


* * *