avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
orbitowanie bez cukru
opowiadania
felietony

Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
na marginesie
regulamin
FAQ
archwium forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj


zaawansowane...

Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
orbitowanie bez cukru
mechanik liryczny


o czym szumią drzewa
Stoi na skraju miasta przy trakcji kolejowej. Nie wyróżnia się niczym. Ot, zwykła opuszczona kamienica jakich wiele w starych miastach. Dwupiętrowa, kiedyś pomalowana na zielono, białymi okiennicami spogląda przyjaźnie na uliczne życie. Latem obserwuje rzeźnika jak podszczypuje swoją prawą rękę, choć drzwi są otwarte i może wejść żona. Kelnerkę jak podbiera pieniądze z kasy przed zamknięciem ogródka, podczas gdy na piętrze żona rzeźnika odbiera pocztę w sypialni. Kelnerka rumieni się na widok pewnego klienta, który przychodzi z brulionem. Sączy piwo i kreśli coś na kartkach. W każdy parzysty wtorek, klient ten siada na ławce w pobliżu baru i ukradkiem obserwuje kelnerkę, jak odbiera bukiet od kuriera. Zawsze wygląda na zaskoczoną, choć kwiaty przychodzą regularnie od dwóch lat. Są jeszcze staruszka i kloszard którzy spotykają się przy ławce, tej samej na której poeta spojrzeniem wyznaje miłość. Staruszkę co rano wyprowadza na dwór synowa. Sadza ją w wózku, żeby nie odjechała, na koła zakłada blokadę. Kloszard przychodzi koło pierwszej ze słoikiem zupy i pajdą chleba. Je ze smakiem i karmi gołębie, na które polują koty. Następnie podchodzi do wózka, przełamuje blokadę i wiezie babcię naokoło parku. Park znajduje się za torami. Starsza pani pamięta tamten pociąg, stanęła za blisko. Obudziła się w szpitalu, mąż płakał, siedział na łóżku, w nogach nie czuła ciężaru. Drzewa szumią nazwiska zaginionych twarzy. Niektóre uśmiechają się do siebie, inne mają obroże, a jeszcze inne są niewzruszone, od dawna wiszą.
Zimą, rzeźnik wyrzuca krwawe odpady dla kotów, czasem pies się przyplącze. Zabiera go wtedy na zaplecze, pies już nie wychodzi. Na drugi dzień z baru roznosi się zapach gulaszu.
Przed zamknięciem włóczęga i koty dostają miski. Przez całą zimę interes przynosi zysk. Do lata nie kręci się w mieście żaden pchlarz z podkulonym ogonem. Ostatnio pisano w gazetach o zaginięciu dwunastoletniej córki burmistrza. Wyszła ze szkoły lecz nie dotarła do domu. To kolejne zaginięcie w miasteczku. Policjanci stają na głowach, żeby rozwikłać zagadkę. Jednak z miesiąca na miesiąc w parku plakatów coraz więcej.
Starsza pani usadzona przez synową, całymi dniami wygląda przez okno. Patrzy kamienicy w oczy.
Ta uśmiecha się szyderczo. Któregoś wieczoru staruszka zasłania oczy. Przyjeżdża pogotowie. Przypięta do noszy krzyczy i zagryza wargi. Kto by pomyślał, że ma jeszcze zęby. Psy zlizują krew ze śniegu.
Po trzech miesiącach spowita czernią kobieta późną porą, wynosi wózek i wręcza go grubasowi w meloniku. Pieniądze przechodzą z rąk do rąk. Mężczyzna wrzuca wózek do bagażnika i odjeżdża. Kobieta uśmiecha się i przyciska papierki do nosa.
Przez moment patrzy w oczy domu. Nagle wykręca twarz w przeraźliwym grymasie, krzyk grzęźnie w gardle. Osuwa się na kolana. Chwyta się za głowę jakby chciała zasłonić uszy. Banknoty rozwiewa wiatr. Zbiega się tłum. Rzeźnik obejmuje żonę. Potrząsa nią. Ta zaczyna wymachiwać rękoma. Pokazuje na budynek przed sobą. Słuchać westchnienia gapiów.
Z domu, który wszyscy mają w tyle, starsza pani macha i woła do synowej. Jednak nie jest sama, wokół niej zgromadzone są twarze z plakatów. Niektórzy merdają ogonami inni żują gumę, a jeszcze inni patrzą bez wyrazu. Starsza pani tańczy. Każdy czuje śmierć po swojemu. Na ulicy unosi się zapach młodości, naftaliny, gulaszu i perfum.
Każde miasto ma takie miejsce. Miejsce w którym spotyka się pionowa z poziomą. Czas nie istnieje. Rozejrzyj się.
utwory


informacje


dołączył(a): 2006-06-06
grupa:
liryczni
imię:
anna
miejscowość:

urodziny:
0000-00-00
0 wierszy
16 opowiadań
1 tekstów (publicystyka)
0 tłumaczeń
0 utworów w PW
61 komentarzy udzielonych
0 komentarzy otrzymanych
2 postów na forum

ulubieni

moi ulubieni autorzy:

, caroll, Frances F., MUFKA, playing.angel

jestem w ulubionych u:

lia, jacek sojan, Judzia, Naamah Di., amk, i, playing.angel, Jacek Krajl, motyl