 |
Marta Mozol (Adelajna) profetyk |
|
amagia
oddalają się szeptem od siebie
ona zwykle bardziej wrażliwa
łatwiej milknie
ich subtelność wiele już nocy
nie tak kładzie ręce ich na pościeli
tyko tyle
o świcie znów budzi ich
zimna obojętność budzika
(głowy podnoszą równocześnie)
wychodząc całują powietrze
w peryfrazie świętego gestu pożegnania
na zawsze
wracając od siebie czują chłód
pospiesznie zamykają okna
w niedziele zwykle śpią dłużej
parzą palce kawą
widzą siebie spod przymkniętych powiek
on nawet nie zauważa
inaczej niż zwykle otwartej
książki na parapecie
wszystko wokół ucieka na palcach...
data dodania: 2006-06-07
|
|
|