avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Kyo
Faszystowska Świńska Świnia[tm]
tłumaczenia
dodano:
27 sierpnia 2003, 23:12:04


Mglista rosa

A było to w wąwozie, wielkanocny świt
Do miasta na jarmark zdążałem.
Gdy harde linie zbrojnych mężów
Szły mimo, oddział za oddziałem.
Nie ozwały się dudy, ni żaden werbel
Nie zagrzmiał tam wniebogłosy.
Za to dzwon Aniołów nad miasteczkiem Liffey
Rozdzwonił się wśród mglistej rosy.

Wysoko i dumnie nad miastem Dublinem
Wiatr szarpnął wojennym sztandarem.
Lepiej umierać pod irlandzkim niebem
Niźli Suvlą czy pod Sud el Barem.
I z równin hrabstwa Meath królewskiego
Ruszyły zastępy za ciosem;
Zaś brytyjskie szczury i ich ogniste rury
Nadciągnęły przez mglistą rosę.

Noc czarna zapadła, lecz szczęk karabinów,
Wlał w serca Albionu zwątpienie.
Wśród ściany stali, ogniste jęzory
Błyskały jaskrawym płomieniem.
Żarliwa nad każdym ostrzem modlitwa,
Irlandio, by syn twój zwyciężył!
Gdy świt dojrzewał, sztandar wciąż powiewał
I w mglistej rosie się prężył.

Anglicy nam chłopców z domu zabrali,
Kraj mały być może swobodnym.
Choć groby samotne ciągną się pod Suvlą,
I Morza Północnego szarym brzegu chłodnym.
Czcimy ich, jakby za Pearse'a padli
Za Cathal Brughę zginęli.
A serca ich tkwią, gdzie Fenianie śpią,
Na z mglistej rosy pościeli.

Padli w boju dzielni, a ponury dzwon
Bił, żałobny i wzniosły
Za tych, co zginęli podczas tej niedzieli
Na samym progu wiosny.
I zamilkł świat, i w podziw wpadł
Dla tych, co w jedną z wiosen
Dowiedli łatwo, że swobody światło
Lśnić może przez mglistą rosę.

Powrotną drogą wracałem wąwozem,
Z żalem ściśniętym sercem
Rozstałem się wtedy z walecznymi ludźmi,
Których nie ujrzę już więcej.
Lecz tam i sam wędruję w snach,
I za Was swe modły niosę,
Z niewoli zbiegli, chwała Wam, polegli,
Co padliście w mglistą rosę.



tłumaczenie z:

o. Charles O'Neill - The Foggy Dew

'Twas down the glen one Easter morn
To a city fair rode I.
When armed line of marching men
In squadrons passed me by.
No pipes did hum, no battle drum
Did sound its loud tattoo
But the Angelus bell o'er the Liffey's swell
Rang out in the foggy dew.

Right proudly high over Dublin town
They hung out a flag of war.
'Twas better to die 'neath an Irish sky
Than at Suvla or Sud el Bar.
And from the plains of Royal Meath
Strong men came hurrying through;
While Brittania's huns with their great big guns
Sailed in through the foggy dew.

O' the night fell black and the rifles' crack
Made "Perfidious Abion" reel
'Mid the leaden rail, seven tongues of flame
Did shine o'er the lines of steel.
By each shining blade a prayer was siad
That to Ireland her sons be true,
And when morning broke still the war flag shook
Out its fold in the foggy dew

'Twas England bade our wild geese go
That small nations might be free.
But their lonely graves are by Suvla's waves
Or the fringe of the gray North Sea.
But had they died by Pearse's side
Or fought with Cathal Brugha,
Their names we'd keep where the Fenians sleep
'Neath the shroud of the foggy dew.

The bravest fell, and the solemn bell
Rang mournfully and clear
For those who died that Watertide
In the springing of the year.
And the world did gaze with deep amaze
At those fearless men, but few
Who bore the fight that freedom's light
Might shine through the foggy dew.

Ah, back through the glen I rode again
and my heart with grief was sore
For I parted then with valiant men
whom I never shall see more.
But to and fro in my dreams I go and
I'd kneel and pray for you,
For slavery fled, O glorious dead, when
you fell in the foggy dew.


komentarze
~Jacek Jursza
okhano2.pl
2003-08-27, 23:21:18:
go��
Przyznaję się bez bicia - tekst oryginału jest dla mnie za trudny, by go ot tak, bez pomocy słownika dobrze pojąć. Tym bardziej widzę jaki kawał dobrej roboty Żeś wykonał. :) Mnie się podoba, bardzo - zwłaszcza że to chyba nie jest wierne tłumaczenie? Polska wersja zbyt dobrze brzmi. :)

~Kyo
kyopost.pl
2003-08-27, 23:25:32:
go��
Z tłumaczeniami, O'khan, jest jak z kobietami... albo piękne, albo wierne, au, au, łaski upraszam ;) Starałem się z grubsza środkować... częstochowa, częstochowa. :)

O utworze:

wyświetleń:1730
komentarzy:2

Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Kyo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje: