avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


24 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Adelajna
profetyk
teksty
felieton, esej
dodano:
25 stycznia 2005, 18:07:03


Bądź Cosmo!

(uwaga! Artykuł zawiera wiele erotycznych opisów z najnowszego numeru cosmopolitan)

Redaktorki Cosmo są dla nas coraz łaskawsze. W grudniowym numerze nareszcie orzekły, że można być szczęśliwą będąc singlem. Zanim jednak złamiecie obcasy z radości, jeszcze jedna dobra wiadomość, znalazły także cosmosztuczki erotyczne, które pozwolą nam uzależnić od siebie faceta ..na zawsze. Bo nie ma to jak prawdziwa, głęboka i wieczna miłość. Choć w tej wspaniałej gazecie dla młodych, nowoczesnych kobiet słowo miłość pojawia się raczej z rzadka. Z reguły w zestawieniach typu "miłość po Indiańsku" (nie wiesz?!o0 Oznacza to stosunek płciowy w czasie okresu) "miłość po francusku" (to chyba każdy zna)i oczywiście w tytule stałej rubryki miłość i seks (w proporcjach 1do 30).
Nic nie dostarczy nam tyle wiedzy na temat płci przeciwnej, ile gazeta, która jest nasza prawdziwa przyjaciółką. Z testu :"Czy chodzi mu tylko o ciało?" dowiadujemy się, iż chłopaka, który Cię szanuje poznać po tym, że zaczął się do Ciebie "dobierać" "dopiero" na trzeciej randce.
Cosmopolitan bawi i uczy. Tego, że łapanie partnera za palec zwiększa doznania erotyczne, tego, że tunning to ozdabianie samochodu oraz łacińskich nazw pewnych części ciała (przydatne dla kandydatów na ginekologię).
Oczywiście cosmodziewczyna ma szerokie zainteresowania: długie spódnice, krótkie spódnice, makijaże dzienne i wieczorowe, mokasyny, buty sportowe, obcasy... A na ostatniej stronie (po kilku poradach dotyczących pracy i cosmoprzykazaniach, które należy omówić szerzej) znajdziemy kilka tekścików w stylu "rocznie zjadamy ok. kilograma szminki", które mają zachwycić Twoich potencjalnych rozmówców poziomem Twojej wiedzy i erudycji. To na wypadek, gdybyś nagle natrafiła na kogoś, z kim nie można normalnie pogadać o błyszczykach. (Uważaj! Wszystkie Twoje koleżanki z pod tej samej co Ty cosmometki doskonale znają te rewelacje.)
Cosmo ratuje w każdej sytuacji. Religia dawno przestała być tredny? Jesteś za duża na słuchanie rodziców? Książki o etyce i filozofii czyta się za długo i nie ma czasu na imprezę? Nie martw się! Cosmo wie co jest dobre, a co złe! Np. Skłamanie partnerowi co do liczby poprzednich chłopaków należy do kategorii grzechów lekkich. Więc kłam ile wlezie, stworzycie trwały i prężny związek (w końcu mężczyźni bywają taaaaaacy zazdrośni). Należy mu jednak napomknąć o nie wyleczonej chorobie wenerycznej, bo inaczej będziesz wredną ściemniarą, a tego chyba nie chcesz, co? I pamiętaj - kadydat na idealnego faceta musi mieć dużo kasy. Z innym to wstyd w ogóle wychodzić. Nie musi być specjalnie mądry - będziecie do siebie pasować.


Niech mi ktoś jeszcze powie, że cosmo to pismo dla feministek i o feministkach! Jeśli nie jesteś bojącym się życia cielakiem, jeśli obchodzi Cię zdanie innych ludzi, kultura i Moda przez duże "M", zajrzyj do "Twojego Stylu", "Wysokich Obcasów". Człowiek naprawdę musi się czasem zastanawiać. Fajnie jest być dziewczyną Cosmo - w końcu gazeta poradzi Ci we wszystkim, tak ukierunkuje Twój wizerunek, ze nie będziesz musiała sam już o nic się martwić. Musisz tylko stać się potulną sierotką, przytłoczona wpajanym Ci zewsząd modelem życia na zupełnym luzie. Oni powiedzą Ci wszystko. Będą czuwać nad Tobą jak wielki brat. Wmówią Ci, że wszystkie kobiety oprócz Ciebie są piękne i szczupłe, że Ty też możesz taka być. Pachnąca, zadbana, wyzwolona. Niezależna, bo masz swojego pana z tamburynem - a imię jego - 40 i 4 - cosmopolitan numer grudniowy. Słuchaj nas! Bój się życia! Bądź cosmo!


P.S. Może to tylko ja jestem taka przestarzała, ale każdemu, kto by się do mnie dobierał na trzeciej randce bez żenady dałabym prosto w mordę.

Marta Mozol herself


komentarze
avatar Garadriel
martysia4utlen.pl
2005-01-26, 12:08:50:
empatycznie eufemistyczna
Adelajno - ciekawy felieton :)
Czytałam z zainteresowaniem i nie małym uśmiechem :) Duży plus za to dla Ciebie, bo ostatnio ciężej jest mi się uśmiechać;

Wracając do textu - dobrze napisany - zaciekawienie moje było tym większe, ze nie czytuję w ogóle gazet;

A co do szacunku - tzn. 3-ej randki :) Mam nieco inne podejście; Inaczej mówiąć - jeśli ma być na poważnie to będzie na poważnie i z szacunkiem, a sex nie ma tutaj moim zdaniem nic do rzeczy, kwestia podejścia do niego; I charakteru;

Pozdrawiam
G.
--
"Człowieka cenimy za to, że dźwiga on los swój, jak Atlas na barkach sklepienie niebieskie" M.Kundera

avatar Uriel
seiyaop.pl
2005-01-26, 16:57:20:
mechanik liryczny
Jeśli do rzeczy wszetecznych ;-) dochodzi po trzeciej randce, należy się poważnie zastanowić, czy między randkującymi iskrzy wystarczająco mocno, by warto było spędzać czas na randkach, a nie na jakimś konstruktywniejszym zajęciu ;-P
Inna rzecz, że faceta wtykającego dziewczynie rękę za majtki, zanim dowie się, jak dziewczę ma na imię, subtelnym bym nie nazwał >:->

Poza tym faktycznie Cosmo jest straszne. I daje dobry wgląd na to, jaka jest znakomita większość współczesnych "feministek".
--
...for this one shall be banished forever and known as a fallen one...

avatar Adelajna
adelajnatlen.pl
2005-01-26, 22:12:54:
profetyk
wcale ne znakomita większość. Mamy sporo naprawde ciekawych feministek. a te z "cosmo" nic o feminiźmie nie wiedzą.
--
I to jest cała prawda, nieprawda, i innej prawdy nie ma! Amen

avatar Jacek Jursza (O`khan)
okhanjest-lirycznie.art.pl
2005-01-26, 22:32:08:
duszę się miewa
Bardzo fajny felieton, z tym, że nie podobał mi się ostatni akapit - ten przed PS - to troche taka kryptoreklama innych gazet, a chyba nie o to tu chdziło. Jakkolwiek bardzo ładnie (i wspaniale ironicznie) udało Ci się omówić temat.

PS. Co to za cosmosztuczki erotyczne? *_*
--
7

avatar aventia
aventia_anistenbit.pl
2005-01-27, 13:59:33:
/idiotka na KaCu/
>>"miłość po Indiańsku" (nie wiesz?!o0 Oznacza to stosunek płciowy w czasie okresu)<< hahaha dobre :D kurde... nie wiedzialam :D
"...chłopaka, który Cię szanuje poznać po tym, że zaczął się do Ciebie "dobierać" "dopiero" na trzeciej randce..." niezłe :D kurcze... a jak się dobiera na 4tej? :D
Oni powiedzą Ci wszystko. Będą czuwać nad Tobą jak wielki brat." They're watching us.:)
"Słuchaj nas! Bój się życia! Bądź cosmo!" <--doooobre :D
jednym słowem - BRAWO, znakomity eee felieton? czy jakos :D w kazdym razie zajedwabiste
--
res sacra miser

O utworze:

wyświetleń:5180
komentarzy:5


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Adelajna
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.