avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Staszek Dominiak
Płynę przez życie na własny rachunek mijając różnych dziwnych ludzi.
teksty
felieton, esej
dodano:
2 lutego 2007, 11:16:59


ON, IRONIA, DYSTANS I C2H5OH

(wspomnienie przyjaciela komucha - fragment)

Zaglądał bezczelnie do swojego wnętrza. Był zawsze zdziwiony jego złożonością i autoironią. Egoista!?
Nie mieszcząc się w ramach własnego ego wychodził czasami z siebie...! Rozładowane emocje wy pu szczał! parą. Czasami wcinał się - gościem - w obszary innych. Lubili go dra nie? Może?... Albo - tak mówili. Bywał ponoć ciekawy gdy słuchał świetnie innych "braci". Pamiętał zawsze, że: si tacuisses!
philosophus mansisses. Do poziomu gleby wypijał toasty za wszystko co dziwne by zatracić się, spalić i odrodzić na nowo, jak ten Śfinks - współczesny.
Gdy przychodził do siebie miał zawsze k a c a. Leczył go eliksirem proletariackiej poezji tow. Sergiusza Jesienina nucąc pod nosem:

"… Komunizm -
Wolności sztandar.
Lud jak wicher, co złe
Zgarnia.
Przeciw carstwu w jednym
Rzędzie
Chłop, robotnik
Powstał wszędzie

A tam w Rosji
Biczem był
Na pańskie głowy
Iljicz,
Ojciec nasz surowy.
A na Wschodzie
Krąży gdzieś
O 26-ciu
Wieść ..."

Miotał się tak, zagubiony pomiędzy dystansem a uczestnictwem wszelkim, poznając siebie na śmierć.


komentarze
avatar Dżozefina
2007-02-02, 18:52:29:
invasive species
interesujące. w pierwszej części uszczupliłabym tekst o wielokropki. zabawy słowne, tak naprawdę nie muszą być, moim zdaniem oddzielane spacjami, można je rozczłonkować, tak jak "k a c". No i jedna rzecz - to nie sfnks odradza się z popiołów, a feniks.. chyba, że to jakaś celowa pułapka.
--
z socjalistycznym pozdrowieniem!

avatar motyl
2007-02-03, 10:41:01:
mechanik liryczny
podoba mi się-zaglądał bezczelnie do swojego wnętrza;nie mieszcząc się w ramach własnego ego wychodził czasem z siebie-to mi bliskie..ciekawy tekstczasem wcinał się gościem w obszary innych-zabrzmiało erotycznie(lubię Twoje utwory)
Rozładowane emocje wy pu szczał-hihihi mam skojarzenia-że w pokrzywy szczał..pz
sfinks-nieruchomy stojący w Afryce(gdzieś przy piramidach)a feniks z bajki-odradza się z popiołów..lubiłam TAKIE bajki,dziś wiersze..(również Jesienina, Puszkina,Turgieniewa Wysockiego..:)pozdr
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

O utworze:

wyświetleń:5165
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Staszek Dominiak
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.