avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


28 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Maroń
wykładowca
teksty
felieton, esej
dodano:
7 maja 2006, 21:14:26


Pokolenie MP3




-bez reszty-

Niestety. Po tym wszystkim, rzeczywistość była niewątpliwie szara i nie dała się objaśnić jako prosty kod, system, czy wytłumaczalny sen. Nadal nie mamy pracy; czas nie mija na bywaniu wśród wystaw – na bywaniu wcale. Nie było nadal żadnego pokolenia. Muzyka nas nie obchodziła. Obchodziła nas za to każdy, osobny los. Każdy wyizolowany, i trochę samotny w tym wszystkim byt. Być może to standard, ale moje słowa to kupa gówna: nie mam prawa wypowiadać się za nikogo w jego własnym imieniu (robię to jednak za tych którzy chcieliby i za tych którzy już nie chcą, lub nawet o tym nie wiedzą).

/01.05.2006./ Większość moich znajomych ( i tych których nie znałem) pojechała „do Niemiec na truskawki”, albo „do Anglii na budowe”, tylko niektórzy -jak ja – niby to studiują, tzn. są słuchaczami uczelni bądź wyższych, bądź niższych. ( słuchacz – istnienie, którego cechą sprzężoną, immanentną jest istnienie, czyli nieinterakcyjne bycie: siedzenie, chodzenie, sranie, spanie; jest sumą czynników, nie ma jednak w stosunku do nich charakteru transcendentnego. Reszta nie ma dla niego znaczenia) Podobnym typem generatywnym jest bezrobotny. ( w istocie posiada te same cechy, w tym samym natężeniu występujące co słuchacz, z tym że słucha kogo innego). Oczywiście, są wolni. Mogą wybrać. (co chcą)

... i co ? Fajnie było, nie ? Nie, bo ja nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Ktoś pisze jakiś
artykuł*, ktoś klaszcze, zespół zagrał hymn. Nie jest to jednak narodowy hymn, ani mój osobisty. Bliższe wydaje mi się to, co Kuba Wandachowicz napisał, choć ten człowiek nie należy ani do mojego świata, ani świat do mnie. Mam 23 lata, a czuję się jakbym miał 93.
Panie Kubo – skoro jest pan taki mądry, to dlaczego daje mi pan dzwonek który nigdy nie zadzwoni ?A może kiedy pokolenie MP3 przestanie się zgrywać „zbuduje całkiem nową rzeczywistość, której nie wymyśliłby ktoś zwykły, jak ty, czy ja” ???


- xxx -

Ile jest pojedynczych przypadków zmarnowanych życiorysów ? Na pewno każdy zna co najmniej jeden. Oby nie był to jego własny. Ja znam ich trochę więcej, nie wchodząc w zbytnie szczegóły powiem o trzech. Dla zachowania anonimowości będziemy posługiwać się symbolami x1, x2, x3: odpowiada to zresztą charakterowi sytuacji społecznej, pewnemu konstruktowi, w którym jesteśmy potrzebni jedynie do tego, aby nadawać znaczenie, czy też status, lub odpowiednią rangę znaczeniową temu, co dzięki komunistycznym powiązaniom osiągnęli ci, którzy decydują o naszym losie.

x1- jego brat jest doktorantem na jednej z politechnik, on sam od 5 lat szuka pracy, skończył szkołę zawodową, średnią, teraz jest przeciętnym studentem. Słowo przeciętny opisuje jego behawioralną stronę, jak żadne inne określenie. „Nie ma sensu się wysilać” Takie są jego ulubione słowa, choć chłopak jest wystarczająco inteligentny, by zrobić doktorat. Nie obwiniam go za taką postawę, chociaż nawet gdybym to zrobił, to pewnie on sam stwierdził by z ironicznym uśmiechem, że nie ma sensu się denerwować; to tylko życie.

x2 – Nie mógł znaleźć dla siebie odpowiedniej, (czyt. Żadnej) partnerki, choć był przystojnym facetem. Tak było dopóki nie kupił sobie BMW. Kilka miesięcy później został aresztowany; podobno strzelał do policjantów, postawiono mu też zarzut handlu narkotykami.
Nie wiem tylko, czy dostał się do zakładu karnego, czy psychiatrycznego.

x3 Dziewczyna, którą zawsze chcieliście mieć, metr siedemdziesiąt, włosy brązowe, oczy jasne, bystre. Na lekcjach z literatury mówiła o creative writing, tak że „profesorom” wyrywało włosy, razem z cebulkami. Zdała rozszerzoną maturę. Na 5. Pięć miesięcy później,
kiedy ja już studiowałem, i poszedłem do hipermarketu kupić piwo, wydała mi resztę w kasie.
Nie było czasu, bo za mną stali inni ludzie w kolejce, zdążyłem zapytać gdzie studiuje. Pogratulowała mi. Od tej pory jej nie widziałem, podobno wyjechała do Niemiec.


Mój brat jest bezrobotny. 4 lata. Siedzi w domu. To się nazywa deprywacją społeczną: człowiek jest tak samo wyczerpany, jak ten który pracuje po 13 godzin dziennie.
Podałem jego przykład, ale wierzcie mi, to jest całe pokolenie.

Kiedyś chodziłem z dziewczyną której czas pracy tyle właśnie wynosił. Chcieliśmy się pobrać. Ciekawe jak w takiej sytuacji można mówić o rodzinie ?

I wreszcie ja: intelektualista od siedmiu boleści, który nie zrobił w swoim życiu jeszcze niczego, a już zdążył się zestarzeć. Mieszka w dzielnicy podmiejskiej, gdzie sąsiedzi jeżdżą mercedesami, a śmieci wyrzucają na drugą stronę ulicy. Ci sami ludzie zajmują wysokie miejsca w hierarchii społecznej, wszyscy oni mają mnie za gnojka, który do niczego się nie nadaje, kiedyś słyszałem nawet, że ja i mój brat żyjemy z sprzedaży narkotyków. Otóż muszę zdementować te niecne pomówienia. Żyjemy, bo mieszka z nami nasza prababka, która ma emeryturę. Nie zrozumie tego ten, kto nie opiekował się nigdy osobą cierpiącą na Alzheimera.
Co będzie kiedy babcia umrze ?



- Romantic song –
Na zakończenie wypadało by, żeby błysnąć jakąś tezą, pomysłem, myśleć dywergencyjnie,
pozytywnie, rewolucyjnie, czy jeszcze jakoś inaczej. A może inaczej :”trzeba mieć oczy szeroko otwarte, ale nie na tyle, żeby mózg wypadł” ? Myślę, że nie ma już czegoś takiego jak pokolenie, czy generacja. Tym pojęciom już nic w rzeczywistości (real) nic nie odpowiada. Są tylko pojedyncze przypadki. Chciałbym, żeby ktoś mi powiedział, jak to się skończy. I chciałbym wierzyć, w romantycznego bohatera, który idzie przez kolejne sceny sam, ma swoje ideały, swoje dziewice. Może to naiwne, ale nie widzę innych parapetów.




* tekst nie ma jakichkolwiek implikacji, a zainspirowany został przez artykuł Kuby Wandachowicza, który ukazał cię w gazecie wyborczej w roku 2002. Można go odszukać na stronie internetowej Zespołu Cool Kids Of Death


komentarze
avatar mari paz mówi pas
maripazo2.pl
2006-05-08, 19:35:36:
http://mcdonald-s.blogspot.com
Słońce, ale to nie żadne odkrycie. Moja głowa jest już przesiąknięta analizną tego problemu. Solidaryzuję się. Lepiej daj receptę.

avatar Mihaly
2006-05-17, 12:40:38:
   
ostro się wziąść za "robotę". po trupach i łokciami. kombinować, oszukiwać, często zmieniać front. wykorzystywać ludzi i znajomości. myśląc wyłącznie o sobie + ciężka praca nad sobą przez 12-15godz. dziennie.
to tak na początek.
obecna generacja jest zwana, całkiem słusznie, generacją 1300 brutto.
--
- aleś cham! - o wizerunek dbam

~
vanlukaspoczta.fm
2006-06-10, 17:33:47:
go��
No ześ brachu text zawalił !!!! dobry Yest !!! Wiedza odpowiada na pytania ale nie rozwiązuje problemów a szczególnie w dzisiejszym egzystencjalu nawet przy zarobku 1300 rtęciaków ;) .... Maroń odwrotnie czytane to prawie jak Norma Pozdrawiam Lukas Pokolenie HC

O utworze:

wyświetleń:5147
komentarzy:3


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Maroń
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.