avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


15 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
JohnWoo
mechanik liryczny
teksty
inne
dodano:
5 lutego 2005, 11:37:33


8 - O seksie (dozwolone do 18 lat!)

www.geocities.com/gra9500 (tikime3@yahoo.com) Ileż ja mam lat żeby się wstydzić. Wstydzić, krępować, czuć się nie swojo, nie być ekstremalnie pewnym siebie człowiekiem. No ileż ja mam lat. Przecież nie jestem już dzieckiem, nie? Ileż ja mam lat, żeby bać się czegokolwiek. W pewnym momencie życia, przychodzi taki, czas, że po prostu przestajesz być strachliwy, płochliwy. Przestajesz się bać. Jakie są z tego konsekwencje? Co z tego wynika? Skoro więc wstyd i wszelką bojaźń zostawiłem daleko, daleko za sobą. Skoro więc nie odczuwam ani wstydu, ani obciachu, ani nic innego takiego chorego, toksycznego, młodzieńczego... mogę więc zacząć mówić ludziom prosto w twarz co myślę. Nie ważne jest czy to jest o nich, czy po prostu o czymkolwiek. Ważne jest to, że mogę zacząć to robić. To bardzo dziwne spostrzeżenie w moim, życiu. Jestem młody. Bać i wstydzić się przestałem już jakiś czas temu, jednak przyzwyczaiłem się do nie zachowywania w sposób odważny i nieskrępowany, ponieważ przez większość życia żyłem we właśnie taki sposób wstydliwy i nieskrępowany. To jest tak jak wielkość ptaszka u mężczyzny. Ptaszek powoli rośnie, rośnie, rośnie, aż w końcu jest duży. No i naglę mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, w taki sposób. „Kurcze, ale mam już dużą fujarkę.”, i zaczyna jej używać. Najpierw stan konta musi osiągnąć odpowiednią wysokość, a potem dopiero jesteś w stanie coś z tym zrobić – coś zrobić z tymi pieniędzmi. Tak to właśnie działa. Tak więc właśnie uświadomiłem sobie, że osiągnąłem dojrzałość. ()($* hehe jakbym tego nie wiedział wcześniej. No tak, ale przed chwilą w sumie zdałem sobie sprawę z tego, że mogę korzystać z moich znakomitych nowych umiejętności. Przypominam, te umiejętności to nieskrępowanie (wręcz bezwstydność), odwaga... nie mylić z pochopnością, nieostrożnością i głupotą. Naprawdę uwaga bo można łatwo pomylić coś mądrego i dobrego z czymś złym i głupim. No bo generalna większość ludzi to tchórze. Trzeba to zmienić. To się musi zmienić. Trzeba coś z tym zrobić. Ewentualną naprawę świata całego zaczynam od siebie, to chyba najwłaściwsza kolejność, czyż nie? Ok. Tak więc mogę śmiało korzystać ze swojej odwagi i w odważny sposób wyrażać swoje myśli. Ok. Tak więc, niech dalszy fragment tego tekstu będzie symulacją pewnego rodzaju, bardzo osobistego listu jaki pewien chłopiec pisze do swojej dziewczyny. Założenie oczywiście wstępne jest takie, że chłopiec ten jest odważny, a dziewczynka niezdecydowana, młoda, niedoświadczona, zdziwiona, zaskoczona. Tak się składa, że bardzo dobrze jest mi się wczuć w coś takiego, ponieważ w chwili obecnej mam dużo młodych koleżanek a jakbym się starał, mógłbym ich mieć dziesięć razy więcej. Nie staram się o to, ponieważ mam do roboty inne ciekawsze rzeczy w życiu, na przykład pisanie takich tekstów. Ok. Tak więc chłopca list do dziewczynki zaczyna się... i jak się skończy zobaczycie już wnet. „Droga Kasiu. Znamy się tylko z widzenia. Ale wiesz już, że nie jestem cyganem, Węgrem, biednym Rosjaninem i w ogóle. Do tej pory starałem Ci się zaprezentować jak najlepiej. Cóż. Zapewniam Cię, że nie chcę Ci zrobić krzywdy i nigdy nic złego Ci się nie stanie, jeżeli tylko ode mnie będzie to zależało. Mam nadzieje, że rozumiesz. Pomyślałem sobie, że muszę w ładny sposób Ci o czymś opowiedzieć, żebyś wiedziała jaki jest mój punkt widzenia na... właśnie to o czym chcę ci napisać. Ludzie są po to, żeby robić sobie miło i przyjemnie. Ludzie są sobie nawzajem potrzebni. Im więcej fajnych ludzi dookoła ciebie, tym twoje życie jest ciekawsze i nie ma sensu zamykać się przed światem. Zwłaszcza jak ten świat puka do twoich drzwi i zapewnia cię, że chce dla Ciebie jak najlepiej. Najpierw myślisz, że to kłamstwo i że świat chce Cię oszukać albo wykorzystać, ale na szczęście z czasem okazuje się że tak nie jest. Okazuje się, że świat chce naprawdę dla ciebie jak najlepiej. Że świat naprawdę nie chce zrobić ci nic złego. Przychodzi do Ciebie kawałek świata który chce zrobić Ci dobrze. Przychodzę do ciebie ja, jako kawałek tego świata. Rozumiesz? Tak więc przechodzę do dalszego tłumaczenia. Tak więc uwaga, piszę. Zapewne droga koleżanko dziewicą jeszcze orleańską jesteś i nigdy przenigdy z żadnym chłopcem się jeszcze nie kochałaś. Zapewne naoglądałaś się sporej liczby romantycznych filmów o miłości. Zapewne nasłuchałaś się od rodziców wiele o seksie i o tym, że trzeba uważać żeby nie zajść w ciąże. Zapewne ty sama wiesz, kiedy będziesz miała ochotę na odbycie pierwszego swojego stosunku płciowego. Zapewne chciałabyś, żeby to był „ten, właśnie ten chłopak”. Zapewne chciałabyś, żeby on cię bardzo kochał i żebyś ty go bardzo kochała. To wszystko pięknie, to wszystko bardzo dobrze. Nie mam do tego wszystkiego nic. Nie mam prawa wpływać na ciebie w żaden sposób, żebyś zmieniła swoje myślenie. Ale prawo mam w odważny sposób mówić i pisać o czym tylko dusza zapragnie, tak więc chciałem opowiedzieć ci o bardziej fizycznym niż romantycznym aspekcie seksu. Seks jest po prostu czymś super. Czymś bardzo przyjemnym zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny. Regularny seks jest koniecznym warunkiem dobrego zdrowia, dobrej kondycji i dobrego samopoczucia. Ok. I teraz tak. Zaczynam stąpać po cienkim lodzie, tak więc proszę cię o wyrozumiałość i podanie mi pomocnej dłoni, w razie jakby lód się załamał, a ja zacząłbym tonąć w lodowatej wodzie. Czytaj dalej. Ciało ludzkie się starzeje. Nie ma niczego piękniejszego na świecie jak młode ciało. Jak młode ciała dotykają się, przytulają do siebie jest po prostu super. Stop, słyszę że coś trzeszczy – nie o tym chciałem pisać. Chciałem ci napisać coś o zwyczajnym chłopcu. „Zwyczajny chłopiec” to taki chłopiec, młody mężczyzna który jest po prostu zwyczajny. Każdy mężczyzna jest taki sam, ale ostatnimi czasy wszyscy cośtam ściemniają (jeden lepiej – drugi gorzej), tak więc tobie to może namieszać w głowie. Możesz pomyśleć sobie, że jeden mężczyzna jest inny od drugiego. To wszystko prawda, ale jednak zapewniam cię, że raczej wszyscy mężczyźni w głębi swojej natury są do siebie bardzo, bardzo podobni. Wręcz identyczni. Tak samo jak kobiety. „Zwyczajne kobiety istnieją także!”. I teraz tak. Do szczęścia nie potrzebny ci jest jakiś niesamowity supermen. Tym bardziej, że supermeni nie istnieją. Lepiej żebyś dowiedziała się o tym ode mnie wcześniej, niż od kogoś innego później. Rozczarowania są bolesne. Nie ma się co na nic napalać – ta prawda jest uniwersalna. Do szczęścia jest ci potrzebny zwyczajny chłopiec, zwyczajny mężczyzna. Zobaczysz, że wszystko jedno z kim kiedyś będziesz miała dzieci, kto będzie z tobą żył, kto będzie na Ciebie zarabiał, będzie to nikt inny jak zwykły mężczyzna – „zwyczajny mężczyzna”. I teraz tak. Skup się. Do seksu, do tego, żebyś często w życiu czuła się wspaniale, również nie jest ci potrzeby nikt inny jak zwykły mężczyzna. Jeżeli dany chłopiec jest dla Ciebie miły, jest w miarę przystojny i zadbany. Jeżeli nie śmierdzi mu z gęby. Jeżeli twoi znajomi i twoja rodzina go mniej więcej zna i akceptuje. Jeżeli ty go znasz i wiesz już na 100%, jesteś tego pewna, że on nigdy przenigdy w życiu cię nie skrzywdzi w fizyczny sposób (z psychicznym jest trochę trudniej, bo to już zależy od ciebie czy coś odbierzesz jako krzywda czy nie)... bla, bla, bla – to znaczy, że taki właśnie mężczyzna jest zwyczajnym mężczyzną z którym możesz zacząć się bawić w szczęśliwe życie. W uprawianie seksu dla przyjemności, w spotykanie się z nim dla przyjemności i w ogóle i w ogóle i w ogóle. Wiesz jak jest. Nie ma co wybrzydzać, tylko trzeba wskoczyć do łóżka z pierwszym lepszym „zwyczajnym chłopakiem” i zobaczyć co z tego przyjemnego i ciekawego może wyjść. Żeby tylko nie wyszło dziecko, bo jesteście udupieni oboje – tak więc kotku, albo idź do ginekologa i karz sobie przepisać tabletki antykoncepcyjne, albo niech on używa kondoma jak lubi mieć wytrysk w tobie, albo jak dochodzi (jak ma wytrysk), to niech wyjmuje ptaszka i spuszcza się ci na pupę, na dywan, na brzuch, albo na pościel gdziekolwiek, tylko nie tam gdzie później jego sperma może zamienić się w chłopczyka lub dziewczynkę. A może nawet uda ci się kiedyś namówić swojego chłopca, żeby został taoistą – tak jak ja i w ogóle nie spuszczał się podczas odbywania stosunków płciowych. Jeżeli interesuje cię ten temat, to kup mu pod choinkę książkę „Tao seksu i długowieczości” – Daniela Reid. Chłopiec jak się mało spuszcza ma mnóstwo energii na wszystko, nie choruje praktycznie wcale i będzie żył przynajmniej ze 100 lat. (Dobra, to jest inna bajka!) I cóż. Chyba to wszystko. Na zakończenie mojego elaboratu powiem ci tak. Miłość, uczucie, chemia, to sprawy chemiczne, krótkie i tymczasowe, a z doświadczenia wiem, że one tylko mogą namieszać w związki. Namieszać w kisielu. Ja starałem ci się opowiedzieć o przyjemności którą możesz czerpać z życia. Którą możesz otrzymywać od innych i dawać innym. Im wcześniej zaczniesz uprawiać seks tym lepiej dla ciebie. To jest główne przesłanie mojej bajki. Nie bój się. Nie wstydź się. Nie czekaj na niewiadomo jakiego księcia z bajki. Weź pierwszego lepszego zwyczajnego chłopaka, którego jesteś pewna, znajdźcie sobie jakiś cichy bezpieczny kont, gdzie nikt wam nie będzie przeszkadzał o kochajcie się. Kochajcie się dzieci, łączcie się w pary. Życie wtedy jest takie super, że hej. Cóż mam ci powiedzieć więcej. Ja osobiści nie kochałem się od jakiś kilku miesięcy, ale jest to potrzebne mi do eksperymentów które przeprowadzam na swoim organizmie. Cóż jeszcze mogę ci napisać. Jeżeli masz ochotę się kochać ze zwyczajnym chłopakiem, to jestem pierwszym chętnym do tego, żeby dać ci trochę przyjemności zarówno cielesnej, jak i duchowej. Dusze nasze są ważne. Bez tańca dusz, nie ma zabawy. Taniec dusz przychodzi sam z czasem. Jest jak wiatr który tak i tak wieje. A seks to zwykłe zwyczajne ocieranie się o siebie dla przyjemności. Coś jak masaż całego cała, nawet wewnątrz. Jeżeli jeszcze się z nikim nie kochałaś, zrób to jak najszybciej. Zapewniam cię, nie ma się czego bać! Seks jest super. Przeczytaj jeszcze raz wszystko co napisałem. 2005-01-09 15:54:48


komentarze
O utworze:

wyświetleń:5138
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

JohnWoo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.