avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
gosława
debiutant
teksty
utwory wierszem
dodano:
29 sierpnia 2011, 00:39:50


DAMULKA I GOSPOSIA

Siedzi dama w moherku,
trzyma kawę w kubełku.
Obok stoi facet młody i wachlarzem wali w głowy.
Dama woła gospodynie,zrób na obiad dzisiaj
steka a do tego picle z serem,i wyprostuj dobrze szyje
bo garbata ty nie możesz a wyprostowana chodzić możesz.
Usłuż ładnie gości moje,podasz obiad dziś wieczorem
a na koniec wszystko sprzątniesz.
Gospodyni żyć się nie chce jak ma słuchać wciąż tą jędze.
Dama patrzy na nią wrednie,mówiąc do niej:
- idź no wreszcie.!
Kobiecinie opadają ręce,
a damulce jest wciąż śmiesznie,zapatrzona wciąż jest w siebie,
a jej suknia moherowa no i ma też trochę złota.
Włosy lśniące jak pieniądze,a buty ma klinowe lecz pazury ma potworne.
Powróciła gospodyni,na obiad nie będzie steków,
bo zabrakło mi składników.
Dama wściekła.
-I co teraz!
Tłumaczyłam ci,że zakupy w zapas robić trzeba!.
Idź na rynek kupić rybę.
Gospodyni:
-Dziś niedziela nie kupimy także sera.
Dama łapie się za głowę,mrucząc ciągle coś pod nosem.
Powiedziała do gosposi:
- Zrób coś sama dla mych gości.
Gospodyni marnie widzi.
Łączy wszystko jak się widzi
a w szafeczce bigos stary i odgrzała to co mamy.
Wybiła pora obiadu goście siadają do stołu ,gospodyni wraca do salonu.
Dama woła ją do stołu.:
-Pokaż co masz wreszcie
Gosposia:
-Obiad skromny ale myślę ,że będzie dobry.
Gosposia obiad podała.
Dama pierwsza spróbowała.
Gęba jej się wykrzywiła ale gości nie zraziła.
Goście jedli i chwalili bo cholernie głodni byli.
Tyle czasu już czekali i krytyki wciąż słuchali .
Więc gdy obiad już dostali to pochwały wygłaszali.
A damulka wciąż się pulta,
denerwuję i kurwuje bo jej obiad nie pasuje.
-Zaraz zwolnię tą cholerę!!
jeść nie będę i odwala ceregiele.
Wszystko jedno już gosposi ma już w dupie nie chcę prosić,by tu zostać i gotować ,więc wolała podziękować.
Damuleczka cała w szoku
-nie zostawiaj mnie w tym domu.
Co ja zrobię biedna sama głodna będę aż do rana.

Za gosposie się wstawili goście mili.
do damulki tak mówili:
-zostaw biedną gospodyni!ona dobra i też młoda no i także dobrze sprząta!

Gospodyni mądra była i damulkę wystawiła.
-Nikt nie będzie prał mi mózgu!
bo pieniądze to nie wszystko!
i Honorem się uniosła i stąd poszła.
Damuleczka płacze wyje
-Kto mi wszystko to pomyje!


komentarze
O utworze:

wyświetleń:5194
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

gosława
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.