avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
JohnWoo
mechanik liryczny
teksty
inne
dodano:
5 lutego 2005, 11:34:20


2 - Agencja FreeStarHouse

www.geocities.com/gra9500 (tikime3@yahoo.com) Tak na marginesie, jeśli chodzi o sztukę i w ogóle. Chciałem wszem i wobec zaznaczyć obwieścić i ogłosić, że my tutaj we FreeStarHouse lubimy niezmiernie pisać i w ogóle ludziom wiercić w głowach. Tak więc od teraz już na zawsze co jakiś czas będą się ukazywały na karteczkach wszelki teksty, różnych naszych twórców tj. ludzi którzy z nami i dla nas pracują. Z nami, dla nas przede wszystkim dla ducha który ładnie z góry patrzy, i dobrych nagradza za dobre zachowanie, a złych karze dając im pstryczka w nos. I tak. Jest ranek nawet nie wiem dokładnie czy środa, czy czwartek. Nie no wiem. Czwartek. Za godzinkę przyjdzie do mnie Kasia. Najpierw ja jej przez godzinę będę masował plecy, potem ona przez godzinę mi. Niezła zabawa musisz przyznać. Tak, tak. Czemu nie! Zgadzam się z tobą całkowicie. No więc, całe fajne życie polega na zabawach które robisz sobie z innymi. Trzeba wymyślać coś. Cokolwiek. A następnie wkręcać do zabawy innych ludzi. Ten kto czytał FreeStarHosueBlaBlaBlaOpenTekst2, ten już wie, że ludzi potrzebni są nam do tego, żeby było fajnie. No więc wymyślam różne zabawy i staram się wkręcić w nie ludzi. Staram się to robić, a potem czekam, aż nagle oni coś mówią co mnie oświeca o kolejny kroczek, coś co powoduję, że zamyślam się przez chwilę nad całym tym wielkim wielgaśnym wszechświatem. Ktoś powie. Urabura bratku, wziąłbyś się za jakąś robotę poważną, to by ci się odniechciało tak pierdolić bez sensu. Otóż zdradzę w takim razie wszystkim zainteresowanym, a przede wszystkim samemu sobie jeden wielki mały sekret. Otóż nie zamierzam przepracować w życiu ani jednego dnia. Całe życie mam zamiar poświęcić tylko i wyłącznie na zabawę i na przyjemności duchowe. Przyjemności duchowe... cielesne również, ale z tymi cielesnymi przyjemnościami bywa różnie. Czasami po prostu warto z nich świadomi zrezygnować, po to, żeby zaoszczędzoną w ten sposób energie, można było poświęcić na coś innego. Dlaczego warto żyć właśnie w taki a nie inny sposób? Otóż za chwile ukaże się waszym oczom odpowiedź na pytanie, która bardzo prawdopodobne zmieni całe wasze życie. Wszyscy ludzie chcą być szczęśliwi. Wszyscy pragną szczęścia i dobrego samopoczucia. Wszyscy tak samo tego pragną, wszyscy pożądają tego w takim samym stopniu. Wszyscy również są naiwniakami. Każdy jest naiwny, słucha innych i daje się nabierać innym. Głównie telewizji, reklamom telewizyjnym, MTV, Viva, temu co mówią do nich ich znajomi, temu co widzą na ulicach i w pubach. To wszystko to jest bardzo gęsta, bardzo ciasno połączona siatka w której wszyscy jesteśmy i motamy się, czy chcemy czy nie. Ja ty, twoi starzy, twoi znajomi. Nie my wybieramy czasy w których przyszło nam żyć. Jedyne co wybieramy to, to, co zrobimy z czasem, który został nam dany. Tak więc ja piszę dzisiaj sobie z rana, bo lubie, ale jeszcze bardziej podnieca mnie myśl, że będę mógł później dać ten list komy tylko chcę i powiedzieć – masz przeczytaj to łotrze. Zrób to tylko i wyłącznie dla zabawy. Dla zwykłej zabawy. Jeśli mam być szczery, to jeszcze nikt nigdy w całym moim życiu nie podszedł do mnie i nie wręczył mi jakiś swoich wypocin, mówiąc – masz czytaj. Oto co napisałem dla Ciebie dla twojej przyjemności. To z czasem trzeba zmienić, to się z czasem musi zmienić. Już nasza w tym głowa FreeStarHouse, żeby ludzie zaczęli sobie pisać listy dla przyjemności. Ludzie się boją, bronią nie wiadomo czego, a największe nagrody od życia trafiają w ręce tych ludzi, którzy są szczerzy, bezpośredni i nie mają nic do ukrycia. „On and on They got nothing to hide.” No ale wracając do tematu, to jest tak, że w pewnym momencie naszego życia zaczyna nam się wydawać, że do szczęścia potrzebujemy tylko tego wszystkiego co można kupić za pieniądze. Zaczynamy o to walczyć, a walka ta przypomina jakiś niespotykany, niesamowity taniec porąbańca, któremu nic nie brak, a który cały czas jest niezadowolony z tego co ma z tego co posiada. Każdy człowiek ma w głowie zwariowaną małpę, która każe mu robić różne głupie rzeczy, na przykład chodzić do pracy i pragnąć mieć jakieś durne przedmioty, których on (dany człowiek) jeszcze nie posiada. Nie wiem czy to co pisze, nie wydaje ci się jakim pierdolonym moralizatorstwem, ale ja właśnie piszę jak mi się to wszystko widzi, ponadto, gwarantuje ci, że jestem święcie przekonany co do słuszności tego wszystkiego co piszę teraz tutaj. Co teraz tutaj dal siebie, ale przede wszystkim dla Ciebie zapisuj. Problem polega na tym, że próbuje wytłumaczyć sam siebie, ze swojego nieróbstwa. Oj tak. Jestem leniem jakich mało. Nic mi się nie chce. Nie chcę iść do żadnej pracy! I w ogóle mój plan polega na tym, że będę o tym wszystkim pisał i zarabiał na tym. Mam zamiar zarobić fortunę ucząc ludzi i namawiając ich do tego, że w życiu nie muszą nic robić. Nie muszą się starać, walczyć pracować. Ludzie w życiu nie muszę robić kurwa nic, co nie jest dla nich jedną wielką zajebistą przyjemnością. Tylko egzystowanie na takim właśnie poziomie gwarantuje wspaniałe życie. Pascal powiedział kiedyś: „W życiu nie przepracowałem do chuja, ani jednego dnia”. Wszystko to była czysta przyjemność”. I gdyby on tego zdania nie napisał, to ja mógłbym w tym momencie błądzić gdzieś w chuj po omacku. Dziękuje mu za to zdanie. Dziękuje jego duchowi który jest tutaj teraz ze mną. Przyleciał z zaświatów, żeby zobaczyć co to za kolo ze mnie i co on kurde do chuja najlepszego wypisuje. Tak. Tak więc, moja mija życiowa, to jest krzewienie właśnie tej myśli. „Po co pracować. Najlepiej od razu skupić się na przyjemnościach. Kiedy twoja praca nie jest dla ciebie przyjemna, to rzuć ją i spierdalaj!”. Fakt, czasami trzeba się mocno postarać o coś, ale... zobaczysz... to po prostu przyjdzie samo w momencie, kiedy sam przed samym sobą się tego najmniej spodziewasz... i najmniej tego oczekujesz. Tak, że człowieku, jeżeli od teraz, od tej chwili w życiu będziesz myślał o czymś innym niż czcze przyjemności (Panowie.. jak już mówiłem uważajcie tylko na wytryski. Cała zabawa traci sens jeżeli będziecie nadużywać seksu!), to znaczy że jesteś osłem. Nie martw się. Nie zadręczaj. Wyluzuj się. Bierz przykład z największych luzaków tego świata. Niech oni będą dla ciebie jak przewodnicy w nowej ciemnej jak czorna dupa jaskini, której jeszcze nigdy wcześniej nie eksplorowałeś. Wstąp do FreeStarHoise. Największej sekty luzaków na świecie. Pisz dla nas. Baw się dobrze. Nie martw się. Bądź po prostu szczęśliwy. „Jeżeli chcesz być szczęśliwym, to po prostu nim bądź!”. :-) Napisałem dopiero 6500 znaków (razem ze spacjami), a standard przekazu FreeStarHouseBlaBlaBlaOpenTeksty zakłada 9500 znaków. Rozpieprzone marginesy. Czciona CurierNer 8 punktowa. I szafa gra. Tak więc muszę się jeszcze troszkę wysilić w celu zapełnienia tej powierzchni. Tak więc. FreeStarHouse podejmuje wielką misję światową. Chcemy generalnie robić ludziom dobrze. Chcemy stworzyć BIBLIE, coś ola WIELKA ENCYKLOPEDIA BRYTANICA. Będziemy się wydawać w Tomach, wielkich tomiskach i będziemy świecić światłem przykładu dla ludzi... innych... po prostu innych ludzi. Umowa jest taka. Twórcy FreeStarHouse tworzą dzieła. Standard jak już powiedziałem 9500 znaków ze spacjami. Czemu akurat taki, a nie inny? Bo właśnie taki a nie inny. Chcemy pokazać innym ludziom na świecie to jak fajnie się można zmobilizować ze swoimi znajomymi i stworzyć coś wielkiego. Chcemy świecić przykładem dla innych łebskich ludzi zamieszkujących ten nasz świat. Twórcy nasi, będą pisać listy... artykuły. Takie które dla własnej przyjemności będą mogli sobie rozdawać swoim znajomym. Nich ludzie sobie piszą listy i czytają je sobie. Taka publiczna forma wyrazu w małym prywatnym gronie ludzi. No i najlepsze teksty, będzie, po tym jak zostaną one zatwierdzone przez radę starszych? Jaką kurwa radę starszych. Będą otrzymywały kolejny numer seryjny. Zaczynamy od 1 kończymy na... 10000000 a może i 100 razy tyle. Będzie powstawała nieskończona biblioteka różnych najróżniejszych twórców FreeStarHouse. Huj z tą nazwą... ta nazwa to tylko nazwa, żeby rozpoznać tą zabawę. I tak. Gdy już będziemy mieć ze 100 takich tekstów, albo 300 wydamy pierwszy tom „mądrości, opowiastek z dupy FreeStarHouse”. Oczywiście stanie się on bestsellerm. Tą kasę jaką zarobi ten ITOM, podzielimy sprawiedliwe pomiędzy wszystkich którzy kiedykolwiek napisali coś dla Wielkiej Encyklopedii Wolnej Myśli FreeStarHouse. Lub czegoś w tym stylu. Bla, bla, bla. Nazwy to tylko nazwy. Skoro tom pierwszy będzie wielkim hitem, będą nas tłumaczyć na inne języki, no i oczywiście z czasem powstaną tomy kolejne. A numerki seryjne listów – standard 9500, będą rosły, rosły i rosły. I ludzie młodzi na całym świecie zobaczą, że mogą sobie od tak, zacząć tworzyć pisać swoje własne encyklopedie i próbować je sprzedawać. No cóż. Super stymulację intelektualną czas rozpocząć. Niech moc będzie z Tobą człowieku! Ps. Aha wszelkich swoich i nie swoich znajomych, mających chęć wziąć udział w tym wielkim encyklopedyczno – twórczym eksperymencie, gorąco zachęcam do tego, żeby zagadali do mnie w miarę chęci i okazji, no i żeby wręczali mi bez obciachu swoje teksty. Pamiętajcie standard 9500. Możecie mi także wysłąć maila. Podam wam go ręcznie. No i cóż. Szła sobie kaczuszka, przez las. Szła, szła, szła. Aż tu nagle przejechał traktor i z traktora wyskoczył żółw rolnik. Żółw rolnik powiedział tak. O kaczuszko, kaczuszko – dokąd idziesz sobie tą krętą dróżką. A kaczuszka powiedziała. Idę sobie na sesję zdjęciową, bo umówiłam się z chłopakami z FreeStarHouse, że zrobią mi super, super zdjęcia, i że zostanę wielką gwiazdą. Gwiazdką wielkiego formatu. – I po co ci to wszystko kaczuszko? I po co ci to wszystko kaczuszko – powiedział żółw rolnik, i pojechał dalej przez las, swoim pięknym żółtym traktorem, którego wcześniej polerował przez godzinę, zanim wyjechał nim ze stodoły. Cóż więcej mam dodoać? Good luck! „-)


komentarze
O utworze:

wyświetleń:5145
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

JohnWoo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.