avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


18 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Barbara Mazurkiewicz
mechanik liryczny
teksty
felieton, esej
dodano:
10 kwietnia 2010, 09:26:03


OKNO

Anna Kajtochowa z Krakowa w posłowie do tomiku „KROPLĄ DRĄŻĄNE”
Pisze m.in.
(…)Podmiot opanował w dużym stopniu rzadką umiejętność łączenia uczuć z pozornie mało znaczącymi elementami rzeczywistości. Np. okno. Najzwyczajniejsze i najbliższe, a przecież: nie jest ono „zamkniętym kodem / w nim tańczy firanka / hipnozą całkiem przyziemną / jak biały motyl / jak panna młoda / a może anioł zaplatany w sieci”
/…/ moje okno ma twarz dziecka /…/ skrywa uczucia / skrywa patrzenie /przed zimą trochę smutniejsze / zamknięte na kilka powieści / gdzie czas odwraca stronice”.
Odnosi się to także do zmieniających się pór roku, scenerii przyrodniczych, przemian klimatycznych. Inna postać przybiera miłość wiosną, inną zimą i jesienią. Instynktownie podmiot pomija lato. Psychologicznie nie przystaje ono do niespełnienia. Tej miłości ujawniającej się w mglistych nastrojach, w których autorka spowija swoja bohaterkę (…)




OKNO


moje okno nie jest zamknięte kodem
w nim tańczy firanka
hipnozą całkiem przyziemną
jak biały motyl
jak panna młoda
a może anioł zaplątany w sieci

w moim oknie cisza taka
że szeleszczą srebrne nici
szyba dzwoni tęskną kołysankę
światu co się skurczył
w ramach nocnego witrażu

za porannym tiulem
utonął gdzieś horyzont bez tła
słychać dzwon z miasta
co budzi pojedyncze słowa



OKNO2

w moim oknie otwarte tajemnice
o czym szumią wierzby do przytulenia
o czym skrzeczą ptaków klucze
pytaj...dojrzałam do odpowiedzi
albo razem pomilczmy
zanim bruzdami dłoni światło przecieknie
zanim mróz strąci na ziemię gwiazdy

moje okno ma dziewczęcą twarz
z białą różą i firanką wiatrem podszytą
skrywa uczucia
skrywa patrzenie
przed zimą trochę smutniejsze
zamknięte na kilka powieści
gdzie czas odwraca stronice








OKNO3

echem dnia oddycha noc - znowu nie usnę
usłyszę cienie

tego wieczoru zarezerwowałam smutek
trwanie pomiędzy dzwonkiem a otwarciem
odsłaniam firanę aby wyostrzyć widzenie
odprowadzam zgarbione sylwetki
nieładnie grymasić w oknie

zapętlone myśli nie pozwalają wyrazić się wierszem
głowa pełna jak publiczna biblioteka
niełatwo o Babel z połamanych klocków

ciemność karze spojrzeniem przez rozumieć
długim stan(i)em w krajobrazie


BaMa



komentarze
O utworze:

wyświetleń:5141
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Barbara Mazurkiewicz
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.