avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4003 4001 4000 

Zmień skórkę


26 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Fere
mechanik limbiczny
teksty
teoria lirycznego rzemiosła
dodano:
9 czerwca 2009, 19:41:49


Dupa sztuką dla mas.

Od pewnego czasu na różnych forach, które mienią się być literackimi, spotykam coś, co awansuje tam do miana "twórczości", a co ja określiłbym co najwyżej jako „poezję szaletową”. „Poezję” którą dotychczas można było poczytać na ścianach kabin publicznych ubikacji.
Poezja która zawsze była sztuką operowania słowem z całym bogactwem znaczeń i odniesień do szeroko pojętej kultury, zostaje tu sprowadzona do czynności wydalniczo-prokreacyjnych.

Czytając tego typu „utwory”, mam przed oczyma grupkę wyrostków z kapturami na głowach, którzy między jednym a drugim splunięciem wymieniają inteligentne spostrzeżenia w rodzaju: „Kurwa, widziałeś kurwa, sukę. A chuj z nią, jebana kurwa.”
Czy przypadkiem nie działa tu jakiś dziecinny pęd do pokazania, że ten, kto wulgarniejszy w mowie i obyciu, ten jest "swój"?

Czy mądrzy, wykształceni ludzie z bogatym słownictwem muszą się uciekać do rynsztoka, aby wyrazić podstawowe treści w wierszu? Moim zdaniem jest to równanie w dół - do tej ubogiej intelektualnie części społeczeństwa, która wyrażeń innych nie zna.

Tego typu teksty już nie bulwersują, nie porażają, co najwyżej pozostawiają niesmak i uczucie litości nad poziomem intelektu i zasobem kultury autora. Określanie tego sztuką jest tyleż nietrafne, co infantylne.


komentarze
avatar Veles
2009-06-09, 20:25:44:
każdy inny wszyscy różni :c
Czytając tego typu „utwory”, mam przed oczyma grupkę wyrostków z kapturami na głowach, którzy między jednym a drugim splunięciem wymieniają inteligentne spostrzeżenia w rodzaju: „Kurwa, widziałeś kurwa, sukę. A chuj z nią, jebana kurwa.”
- jeżeli tak ma wyglądać nowa kultura, proszę bardzo! trzymaj się z dala, jeżeli ci to nie odpowiada, taka moja rada, bo i tak tego nie powstrzymasz
--

avatar Fere
fere.sumgmail.com
2009-06-09, 22:35:47:
mechanik limbiczny
Nie mam najmniejszego zamiaru powstrzymywać prostactwa,
bo było jest i będzie. Nieporozumieniem jest jednak nazywać to
„nową kulturą”, bo to jest właśnie brak kultury, kultury słowa.

avatar król ślimak
jejku
2009-06-09, 23:31:35:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
czyli istnieje uprzywilejowany dyskurs, przy pomocy którego można wyrazić wszystko, tak? poza strukturą którego wszelkie wypowiedzi nie mają specjalnej wartości, powiedzmy, poetyckiej, intelektualnej? forma nie może komunikować? szkoda, a już myślałem.

avatar Łukasz Jaroń
2009-06-10, 17:21:19:
jesteśmy złudzeni
A zastanawiałeś się kiedyś po co ludzie używają wulgaryzmów w swojej twórczości? Dlaczego Mariusz Sieniewicz, Michał Witkowski, Dorota Masłowska, Agnieszka Drotkiewicz, cała młoda literatura polska nie stroni od operowania "brzydkimi słowami"? To ma sens. Kwestia gustu, czy to do Ciebie przemawia, czy nie - ale to nie jest pustosłowie, tylko żywy język. I dużo jaśniejsze odniesienie do "kultury" niż myślisz.
Niektórym "literatom" się trochę pomyliło i zdaje im się, że to ważne, żeby używać wulgaryzmów, bo jest autentyczniej, przekaz jest dobitny itp. No trudno. Nie każde użycie ma sens.

Jeżeli wyznacznikiem poziomu literatury ma być wysublimowana, wzorowa, słownikowa polszczyzna, to ja takiej literatury nie chcę znać. Nie o to walczyliśmy.

avatar Fere
fere.sumgmail.com
2009-06-10, 20:25:56:
mechanik limbiczny
Łukasz Jaroń
Nie jestem przeciwnikiem używana wulgaryzmów w twórczości,
a jedynie wulgaryzowaniu języka. Piszesz, że jest to żywy język,
a ja się pytam czyj język, bo na pewno nie mój i mojego środowiska.
Żeby nie być gołosłownym przytaczam fragment „twórczości”
nijakiego Fasoletti z portalu granice.pl

„Sraczka męczy kurwa już od rana
Sraczka nic Ci nie da sobie zjeść
Bo ta kurwa w dupę pojebana
Powoduje z tego świata wiele zejść...”

Czy uważasz, że to jest właśnie wyznacznik poziomu literatury?
Czy może przyznasz, że są jednak inne jej wyznaczniki?

avatar Marta Mozol (Adelajna)
adelajnatlen.pl
2009-06-10, 21:56:12:
profetyk
Racja, ale nie zawsze wulgaryzmy w poezji są użyte w takim akurat kontekście.
--
I to jest cała prawda, nieprawda, i innej prawdy nie ma! Amen

avatar Łukasz Jaroń
2009-06-11, 00:34:32:
jesteśmy złudzeni
-- Czy uważasz, że to jest właśnie wyznacznik poziomu literatury? --

Jeśli uważasz, że zacytowany przez ciebie wierszyk to literatura, to nie mamy o czym rozmawiać.

avatar Fere
fere.sumgmail.com
2009-06-11, 01:51:24:
mechanik limbiczny
A nie uważam, więc mamy o czym rozmawiać :))

avatar wesoły grabarz
..
2009-06-12, 17:33:44:
trzeba było rozstrzelać poetę
Tak banalne i toporne ujęcie tematu może sprowokować jedynie pensjonarską dyskusję.
--
a potem plątanina w kulisach tego raju

avatar MUFKA
jarosjabwp.pl
2009-06-12, 22:06:07:
adiutant przy zlewie
Kwestia odpowiedniego wyważenia proporcji.
Nie jestem przeciwny wykorzystywaniu kolokwializmów i wulgaryzmów w literaturze, pod warunkiem, że czemuś służą; budowaniu klimatu, podkreśleniu ekspresji, czy wreszcie ujędrnieniu zapisu.
Poza tym masz rację.
Pozdrawiam serdecznie.
--
w czasie głębokiego snu słowa nabierają mocy http://mufka.blogspot.com/

avatar Oxyvia
2009-06-18, 17:55:24:
wędrowiec
Uważam tak samo jak Mufka i Fere. Wulgazyzmy są tylko wtedy artystyczne, kiedy służą wyeksponowaniu gwałtownych uczuć lub prostactwa bohaterów utworu. Ale kiedy temu nie służą, po prostu psują utwór.

avatar król ślimak
jejku
2009-06-19, 21:31:50:
mechanik liryczny
natomiast poeta artystyczny jest tylko w berecie. głupie trochę takie gadanie.

avatar Fere
fere.sumgmail.com
2009-06-21, 19:57:49:
mechanik limbiczny
Oj, królu ślimaku! Jeśli wielki to w gaciach na lewą stronę.
A na poważnie powtórzę za klasykiem:
„Znaj proporcją, mocium panie.”

avatar na banknocie dwustuzłotowym
jejku
2009-06-24, 01:51:47:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
dobrze, że klasykiem, nie autorytetem. jeśli beret brzmi politycznie ofensywnie czy jakkolwiek inaczej źle, niech będzie kaszkiet. albo szalik. jezu, nawet flanela. jeśli zaś w czym innym przekroczyłem proporcją, łeb chylę, bo za cholerę nie potrafię wywnioskować - gdzie.

avatar Marcin Majek
2009-10-07, 20:49:59:
esteta
Fere powiem tak: nie ma co się przejmować "wyrostkami", bo przeciętnie każdy pisze w wieku 16-25 lat, a później większość z tego "wyrasta". Nawet wulgaryzmy - których ja osobiście nie znoszę ani w poezji ani w literaturze - mogą pomagać autorowi wyrażać emocje. Nie zapominajmy, że dużo osób w tych czasach pisze nie dla sztuki, lecz dla terapii. Czują się lepiej po tym, jak napiszą to, co czują, słowami, które odzwierciedlają ich aktualny stan - mają do tego prawo.
Przecież nikt nie zmusza osoby nie lubiącej wulgaryzmów by czytała teksty, w których aż się od nich roi i na odwrót, ktoś kto nie lubi "tęczowych obrazków" nie czyta na siłę czegoś co mu się nie podoba.
Po to jest nas tutaj TYLU (aktualnie 1729 użytkowników), aby każdy kto jest użytkownikiem, albo odwiedzającym ten portal znalazł coś dla siebie. :)
Różnorodność jest piękna! :)

O utworze:

wyświetleń:5216
komentarzy:15


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Fere
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.