avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Rapityn
mechanik liryczny
teksty
inne
dodano:
8 października 2007, 11:58:35


rewizor oddechu - brudna szyba

Siedziała na ostatnim fotelu. Specjalnie wybrała ostatnie miejsce. Koniec bezpłatnego autobusu zapewniał jej względny spokój. Nie lubiła obcych ludzi. Była niezwykle wyczulona na dotyk. Gdyby stopień tego wyczulenia zamienić u niej na wyczulenie słuchu, miałaby słuch absolutny. Jeszcze długo przed odjazdem wsiadła jako pierwsza do autobusu. Plan zakładał, że wsiadając pierwszą wysiądzie jako ostatnia. Nie dozna wtedy nawet na przypadkowego dotknięcia. Przed nią jak na panoramicznym ekranie ścielili się ludzie. Tym razem nie czuła się jednak bezpiecznie. Wieczorny autobus, który był zazwyczaj wypełniony zmęczonymi szarymi ludźmi, tym razem nie sprostał swojej terapeutycznej powinności. Tuż przed nią podobni do ciężkiego powietrza tuż przed burzą usiadła zmęczona para. Oboje byli w jej wieku. Nie chcąc słyszeć, usłyszała jednak jak Ona powiedziała do niego szeptem: zmęczony jesteś kochanie? On w odpowiedzi objął ją ręką. Odrobinkę kochanie – dodał. Poczuła pustkę. Poczuła jak rośnie w niej wszechpotężna pustka. Pustka podobna do potwornego głodu odczuwanego czasami po wyjściu z basenu w którym bardzo długo się pływało. Pustka dotyku. Nie pragnęła dotyku jako takiego. Pragnęła dotyku kogoś, kto ją kocha. Bardzo często samym dotykiem wyczuwała emocje. To wyczulenie spowodowało, że wszystkie jej związki kończyły się nagle w nieakceptowalnej dla niej ciężkiej atmosferze podejrzeń. Przytulając się do ukochanej osoby wyczuwała jakiś niezrozumiały dla niej dysonans. Coś jej nie grało. Niby z pozoru było idealnie ale czuła, że „miłość jej życia” ma w sobie jakieś nieprzyjemne myśli. Jakaś nieznana jej zadra raniła jej ukochanego a Ona tak bardzo pragnęła mu pomóc. Pytała wtedy. Pytała a w odpowiedzi otrzymywała kłamstwo lub brak szczerości: „nie nic takiego”, „wszystko jest OK”, „cóż..., nie chcę o tym mówić”. Wzdrygała się. Jako, że była idealistką nie mogła w sobie pogodzić półprawd i swoich wyobrażeń. Nie rozumiała, że idealną miłość buduje się przez dawanie wolności. Wolności w wyniku, której ta druga połówka ułoży ostatecznie właściwe rozwiązanie ich wspólnego równania. Siedziała i patrzyła na tych dwoje. Zamknęła oczy. Zamknęła oczy i przytuliwszy się do brudnej szyby marzyła.


komentarze
avatar BaMa
******
2007-10-10, 07:35:20:
mechanik liryczny
Poczytałam z zaciekawieniem :)
pozdrawiam
--
http://e-literaci.pl/news.php

avatar Rapityn
rapitynpoczta.onet.pl
2007-10-10, 08:07:47:
mechanik liryczny
Dziękuję, miło mi :)
--
Rapityn i zapraszam do siebie http://rapityn.blox.pl/

avatar mów mi Maniek
yopaswp.pl
2007-10-12, 14:03:47:
call me jozin
a ten już nie. nie dla mnie. nie ma tego przewrotu. no mnie nie zaskakuje.
czekam na nastepny.
Pozdrowienia
y,
--
"wszystkie polskie matki boskie kleją rymy częstochowskie"

avatar Rapityn
rapitynpoczta.onet.pl
2007-10-12, 14:16:50:
mechanik liryczny
proszę bardzo - już dałem nowy.
Może się spodoba :)
--
Rapityn i zapraszam do siebie http://rapityn.blox.pl/

avatar freya
2007-10-15, 09:28:50:
wędrowiec
"Nie pragnęła dotyku jako takiego. Pragnęła dotyku kogoś, kto ją kocha."...

[*]

O utworze:

wyświetleń:5137
komentarzy:5


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Rapityn
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.