avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Perełka
mechanik liryczny
teksty
felieton, esej
dodano:
3 sierpnia 2007, 15:30:40


Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?

Stałam akurat na dworcu PKS czekając na autobus, gdy przypadkowo usłyszałam rozmowę dwóch, rozchichotanych dziewczyn, które siedziały na ławce niedaleko mnie. Jedna z nich, o rażąco miedzianym kolorze włosów mówiła tej drugiej piskliwym głosem:
-Ach, jaki on był przystojny. Zobaczyliśmy się wtedy u Magdy na urodzinach i wtedy się zaczęło.
-Miłość od pierwszego wejrzenia- skwitowała ta druga, nawet ładna blondynka o śniardwej cerze.
Przyjechał akurat mój autobus, więc wsiadłam, pozostawiając dziewczyny same. W czasie podrózy do domu zaczęłam głębiej zastanawiać się nad słowami Blondyny. Stwierdzenie stare jak świat: "miłość od pierwszego wejrzenia".
Spotykamy je juz jako dzieci w bajkach o zakochanych księżniczkach, wesołych mieszkańcach Bajkolandu, walecznych rycerzach, którzy spotykają swoją damę serca. Póżniej w szkole przeżywamy pierwsze miłostki. W gronie znajomych zapewne nie raz padło to przyrzekadło.
Jednak czy naprawdę trafnie je urzywamy? Trzeba by było się nad tym dobrze zastanowić. Najpierw należy odpowidzieć sobie na pytanie "czym jest milość?". Według opini wielu ludzi to, jak określiła jedna licealistka "nierozerwalna więż łącząca dwoje ludzi". Miłość to według jednych uczucie, według innych coś więcej. Mamy podzielne zdania na ten temat, ale niemal wszyscy uwarzają, że kochać można tylko i wyłącznie człowieka za to , jakim jest w środku. Kochamy kogoś nie za to, jak wygląda, ale jak się zachowuje, jakie wa wady i zalety.
Powróćmy jeszce raz do stwierdzenia: "Miłość od pierwszego wejrzenia". Pierwsze wejrzenie to pierwsze spodkanie. Możemy kogoś pierwszy raz ujrzeć w metrze, w kinie, na stacji benzynowej- dosłownie wszędzie. Nie wiemy jednak o tej osobie wiele, może tyle, ile zdąży nam powiedzieć (o ile coś powie) i to, co widzimy. I tu jest ta "pułapka". Skoro np. dana osoba za pierwszym spotaniem wpadła nam w oko i bezgranicznie się nam spodobała, to czy możemy tu mówić o miłości, skoro nic o niej nie znamy, jedynie jej wygląd nam się spodobał
Jak już wcześniej zauważyliśmy, miłość to owszem akceptowanie wyglądu tej drugiej połówki, ale przede wszystkim akceptowanie jej wnętrza.
Zatem miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. Ale nie możemy wykluczyć, że nic nie istnieje. Miłość to za "ciężkie" słowo, aby je w tym przypadku zastosować. Zatem spróbujmy wstawić coś innego w miejsce miłości. Bardziej pasować będzie tu takie słowo jak: zakochanie, zauroczenie, zaczarowanie blaskiem osoby. Owszem, są przypadki, gdy kogoś pierwszy raz widzimy, zakochujemy się, a dopiero potem przychodzi miłość, ale zaznaczę, że dopiero potem.
Zastanówmy się więc, gdy mamy zamiar zastosować stwierdzenie "miłość od pierwszego wejrzenia". Możemy czasem urazić czyjeś uczucia, a nawet zadać potężny ból.


komentarze
avatar tsunami na zapysku
2007-08-03, 16:40:40:
nic
nie stosuj takiego wyrażenia i po wszystkim, miłość wogóle nie istnieje, a ból zadajemy czasem niechcący, a jest to nieuniknione

co do tekstu to nie dla mnie
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar Veles
2007-08-03, 17:21:57:
każdy inny wszyscy różni :c
ja się mogę założyć, że te rozchichotane dziewczynki miały góra 15-16 lat.
bo to niemożliwe jest.
--

avatar Perełka
babytininteria.pl
2007-08-03, 18:20:29:
mechanik liryczny
Tyle własnie miały
Nie rozumię dlaczego to jest niemożliwe
A Miłość istnieje- a chodźby ta rodzicielska, nieprawdaż?
--
być jak cień motyla- lekki i niewidzialny

avatar tsunami na zapysku
2007-08-03, 18:22:36:
nic
to tylko instynkt rodzicielski i to czego wymaga od nas społeczeństwo, nasze stado
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar Perełka
babytininteria.pl
2007-08-03, 18:24:11:
mechanik liryczny
zgodze się z tym
więcdlatego napisłam co jest powyżej- aby uświadomić że taka miłość nie istnieje...
--
być jak cień motyla- lekki i niewidzialny

avatar tsunami na zapysku
2007-08-03, 19:58:40:
nic
wyżej napisałaś że miłość jest np. rodzicielska, a teraz mówisz że nie istnieje
kręcisz
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar Perełka
babytininteria.pl
2007-08-03, 20:57:12:
mechanik liryczny
nie istnieje od pierwszego imienia
nic nie kręcę
--
być jak cień motyla- lekki i niewidzialny

avatar tsunami na zapysku
2007-08-04, 10:37:09:
nic
żadna nie istnieje, to w ogóle ściema i już
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar judzia
2007-08-06, 00:45:21:
Mało zdolna szansonistka
owszem miłość istnieje
--
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.

avatar tommas
2007-08-06, 09:38:11:
nic
tak jak baba jaga, kije samobije itp. rzeczy w które wierzą dzieci
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar judzia
2007-08-06, 11:54:11:
Mało zdolna szansonistka
widocznie nigdy prawdziwie nie kochałeś...
--
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.

avatar tommas
2007-08-06, 20:18:51:
nic
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
a skąd ty wiesz że kochasz prawdziwie, teraz może ci się tak wydawać ale z całą pewnością możesz to stwierdzić w momencie śmierci, że ci nie minęło do samego końca
--
Nie mam przyjaciół, lekceważę drogowskazy i dlatego jeszcze zachowałem strzępy wolności.-MUFKA

avatar judzia
2007-08-06, 20:26:05:
Mało zdolna szansonistka
moją rodzinę kocham z pewnością na 100% i mi nie przejdzie.
a jeśli chodzi o oblicze damsko męskie miłości to również kochałam masakrycznie i kocham jeszce ale nie tak i nie z mojej winy-czasem nie znaszej winy, nie przez to że nie kochamy-tylko tak poprostu nie wychodzi.
--
Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.

avatar marypoole
nie posiadam
2007-08-06, 23:44:06:
Adieu tristesse/ bonjour tristesse
łopatologia

O utworze:

wyświetleń:5152
komentarzy:14


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Perełka
          lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.