avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Maroń
wykładowca
teksty
felieton, esej
dodano:
29 grudnia 2006, 17:23:46


o serwisach randkowych

To, co ludzie, mam tu szczególnie na myśli dziewczyny, wypisują na serwisach randkowych, powinno być gdzieś publikowane ! Można się nieźle uśmiać. Zupełnie przeciętne, pierwsze lepsze, wzięte z brzegu online frazy, wzięte z serwisu x, o godzinie 16:51, 29.12.2006 to:

„Kobiety widza, słysza i odczuwaja wiecej”, „mam głęboko skojarzone uczucie prawdy i bardzo go potrzebuje...” (vanessa344);

Powyższe dwie sentencje wydały mi się mieć szczególnie metafizyczny charakter. I dalej, bardziej standardowo:


„Ja ... uśmiech, rozmowa, seks, taniec, słońce, błękit, misie, lody ... słodka kochana dziewczynka ... wyzwolona namiętna kobieta ... Pani Psycholog :)”
( EwelinkaSopot)

To klasyczny niemal przykład, tego, jak często czyni się bezsensowne połączenia elementów mowy. Osobiście trudno mi znieść taką sałatkę słowną. Niektóre osoby piszą, tak jakby ich umysły jeszcze się nie uformowały. Chodzi o kategoryzację pojęć. Oczywiście, racja leży po mojej stronie, że użytecznie jest tworzyć i używać pewnych kategorii pojęć. Te dziewczyny ponikąd też to robią, ale raczej przypomina to kategoryzację pewnej chińskiej encyklopedii, która dzieli zwierzęta na:

„a) należące do cesarza, b) zabalsamowane, c) wytresowane, d) maciory karmiące, e) syreny f)mityczne, g) bezpańskie psy, h) objęte powyższą klasyfikacją, i) trzęsące się ze złości, j) niezliczone, k) narysowane delikatnym pędzlem z sierści wielbłąda, l) inne, (m) te, które właśnie stłukły wazon, (n) przypominające z odległości pchłę” (Pinker S., Jak Działa Umysł, 1997, s. 334)

Proszę wybaczyć, przydanie tej cytaty w tekście o dziewczynach. Ale wracając do zasadniczego wątku:

„skrywam zbyt wiele tajemnic” (jozefina00), „Jestem jak M@rihuan@” (madzia22k), „WarTo PoMyŚleĆ NaD SeNSem..”( DolceeePaula, 19-letnia kobieta..., Polska)

Trafi się też czasem intelektualistka:

„moją ambicją jest mój własny rozwój intelektualny” (CzarnaMamba),

Niektóre z dziewczyn bywają wybitnymi filozofami teologii:

„To kobieta wywiodła mężczyznę z raju i tylko ona może go tam zaprowadzić” (anja00)

Sama filozofia i historia filozofii nie stanowią dla większości problemu:

„tylko osobiste rozenanie gwarantuje prawdziwe poznanie ...”( tygrysica711, 21 lat), „Żyj chwila:)” (Ksiezniczka435);

Popisują się erudycją:

„Czytam Świat : A- abstrakcja, ambiwalencja, almodovar, ambicja, arlecino B- body- painting, barwa C- czarująco, Caffing, CK, code, carpie diem... D- dom, drapieżność, dźwięk E- energia, ...” (DolarePuellas, Kraków)

Te cytaty, choć mogą się wydawać królestwem głupoty, są jedynie wyjęte, losowo, lub z kolejnych wpisów, zamieszczanych, na pewnym serwisie randkowym, ale zapewniam was, że nie są to wyjątki. Inne serwisy i inne wpisy zawierają podobne treści.

Kobiety ! Opamiętajcie się proszę i napiszcie, o co wam tak naprawdę chodzi: dobre geny (dobry wygląd, wielkość, zdrowie itp.) i zasoby: dużo, dobrego jedzenia, skóry i futra zwierząt, miejsce schronienia, telefony komórkowe, środki transportu oszczędzające waszą energię i czas, pieniądze, pozycja w grupie itd.. Geny i zasoby. (ciekawe ile znalazłoby się potencjalnych partnerek, gdybym tak wpisał w profilu ?)


komentarze
avatar Sadie
2006-12-31, 01:05:35:
mechanik liryczny
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
a czy nie jest czasem tak, że ten "gatunek" kobiet, zamiast wymrzeć śmiercią naturalną, ma się całkiem dobrze i wciąż ewoluuje na coraz to wyższe szczeble głupoty, głównie dlatego, że istnieje nań męskie zapotrzebowanie?
wbrew pozorom nie jest to jakiś feministyczny odzew na tekst moralizatorski skierowany głównie do kobiet. chodzi o to, że towar jest, dopóki istnieje na niego zapotrzebowanie. i to istnienie owego jest dopiero zatrważające.
generalnie cała nasza rasa zmierza ku masowemu odmóżdżeniu, o.

a tekst, jako tekst, nie porywa szczególnie. ot, stwierdzenie w miarę oczywistego faktu i apel zamieszczony w miejscu, w którym jak sądzę, nie ma zbyt wiele dziewczyn korzystających z serwisów randkowych. do kogo więc skierowana jest ta mowa? nie wydaje mi się, żeby 'vanessa344', czy 'madzia22k' odwiedzialy JL.

avatar Maroń
2007-01-01, 12:32:00:
wykładowca
No i dostało mi się :>
--
( nie daję gwiazdek )

avatar worek kości
2007-01-01, 23:56:56:
Who's the fella owns this shithole?
Ten tekst epatuje głupotą i jednowymiarowym postrzeganiem świata. Jego ukryte przesłanie brzmi następująco: jeżeli nie jesteś jak Maroń, to znaczy że jesteś odmóżdżony.
--
bembergiem w berg

avatar Maroń
2007-01-02, 17:30:49:
wykładowca
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Drogi Worku Kości.
Dziękuję za komentarz. Oczywiście, że ukryte przesłanie tego tekstu jest takie jak raczyłeś zauważyć w swoim wpisie. Z jednym tylko zastrzeżeniem – To Twoja subiektywna opinia, do której masz prawo.
Osobiście byłbym daleki od określania kogokolwiek jako „odmóżdżonego”. Jest to kolokwializm, którego staram się unikać; wyrażenie to rodzi konotacje o zabarwieniu pejoratywnym.

Ten tekst, owszem, może się wydawać feministkom i młodym lewicowym bojowniczkom nieco kontrowersyjny. (Prawicowym także). Nieco pretensjonalny.

Trzymajmy się faktów: tekst opatrzony jest cytatami, komentarzami do nich; osadzony jest na faktach, jakie udowodniono w ostatnim czasie za sprawą osiągnięć psychologii ewolucyjnej pomimo tego, że zamieściłem tylko jeden cytat Stevena Pinkera.

Pozdrawiam.
--
( nie daję gwiazdek )

~DolarePuellas
2007-01-30, 14:22:52:
go��
Skarbie natychmiast wytniesz fragment nt. osoby Dolare Puellas z Sympatia.pl albo inaczej to załatwimy!!!!

~DolarePuellas
2007-01-31, 12:52:48:
go��
Marońku czy Avantarku- nie wydaje mi się byś miał prawa do kopiowania mojej części opisu z sympatii, więc czym prędzej usuń cześć tego lichego tekstu, w którym ani zbytnią trafnością spostrzeżeń, ani elokwencją, ani bystrością wniosków się nie popisałeś, a przy tym naruszyłeś prawa autorskie. Ciekawe czy pytałeś właścicielki o prawo do kopiowania tekstów ich autorstwa i ich publikację? Mnie z pewnością nie. Chcesz problemów to się zmierzymy czyj poziom intelektualny i świadomościowy stoi wyżej. Nomen omen- jakże bardzo chciałabym zobaczyć to, co Ty widzisz, a mi niestety nie jest dane. Cóż- zazwyczaj tak jest, że banały nikogo nie poruszają, a budzą żałość i współczucie. Niech Cię Liryka natchnie Zbłądzona Duszo! PS: a inne komentatorki niech się też nie bawią w filozofów i niech nie generalizują części społeczeństwa uczestniczącego w serwisach internetowych. Jak widać zawitałam na Jest Lirycznie z mesjanistyczną misją zbawienienia tej rozpasanej partyzantki .Pozdrawiam. Magdalena

avatar Maroń
2007-02-02, 17:01:49:
wykładowca
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Witam.

Po pierwsze to proszę o tonowanie wypowiedzi. Nie życzę sobie, żeby obca osoba nazywała mnie „skarbie”, podczas gdy nie łączy mnie z daną osobą relacja natury emocjonalnej.

Po drugie, nie wydaje mi się, żeby było tutaj cokolwiek do wyjaśniania. W tekstach naukowych i publicystycznych cytowanie mieści się w granicach szeroko pojętej normy. Jeśli podałem autora, a zrobiłem to, żal można mieć co najwyżej do siebie, ze względu na ewentualny, kompromitujący charakter wypowiedzi.

Żeby uzasadnić swoje stanowisko:

1) „cytowanie jednego artykułu przez drugi ustanawia relację zbieżności tematycznej pomiędzy tymi dwiema publikacjami {...}

2) jeżeli autor x cytuje autora y to niezależnie od jego motywu fakt ten sprawia, że praca cytująca staje się znacząca dla autora y i, co więcej, autor x może być zainteresowany innymi artykułami cytującymi y

3) w niektórych dziedzinach{...}autor powołuje się na poprzednie prace po to, aby uzasadnić swoje stanowisko

4) w naukach ścisłych i humanistycznych cytowania mają na celu podkreślić oryginalność i innowacyjność autora cytującego [...]

5) cytujący uznaje wartość pracy cytowanej. Prace cytowane często wnoszą coś istotnego do nauki.

6) Cytowania są zabiegami marketingowymi mającymi na celu umieścić daną pracę (artykuł cytujący) na odpowiednim tle autorytetów [...]"

(Krysztofiak- Szopa J., Badanie cytowań w filozofii nauki, http://julia.krysztofiak.googlepages.com/BadaniacytowawFN-JuliaKrysztofiak-Szopa.pdf)

Pozdrawiam.
--
( nie daję gwiazdek )

~DolarePuellas
2007-02-06, 12:17:02:
go��
Zatem Marońku- nie opierajmy się na jakiś publikacjach, których uzasadnieniami są jakieś wywody umysłowe autora nie mające nic wspólnego z płaszczyzną prawną. Poczytaj USTAWĘ z dnia 4 lutego 1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a może zauważysz, że publiczne cytowanie bez zgody autora w wypadku blogu czy innego serwisu jest zabronione, chyba że użytkownicy to Rodzinka. PS: czy choć zapytałeś czy wolno? Propozycji korzyści majątkowej też nie usłyszałam. Oświecenia życzę.

avatar Maroń
2007-02-08, 18:39:31:
wykładowca
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Witam.

Jeszcze raz: proszę miarkować słowa, bo może jednak spotkamy się w sądzie, ale osobą oskarżoną może być zupełnie kto inny niż Pani przypuszcza.

Cytując jakiekolwiek fragmenty autorskie korzysta się z tzw. prawa dozwolonego użytku, które wikipedia definiuje jako:

„Dozwolony użytek (ang. Fair use) - w prawie własności intelektualnej - ograniczenie monopolu właściela praw autorskich lub patentowych polegające na zezwoleniu na korzystanie bez konieczności uzyskiwania jego zgody już rozpowszechnionego utworu pod ściśle określonymi warunkami i w ściśle określonych sytuacjach.”
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Dozwolony_użytek#_note-0)

Na zasadach dozwolonego użytku można:

„przytaczać fragmenty innych utworów w dziełach stanowiących samoistną całość, pod warunkiem że jest to uzasadnione "wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości" (jest to tzw. prawo do cytatu)” [TAMŻE]

Natomiast w wspomnianej ustawie także jest to wyszczególnione, konkretnie, można się w tym celu powołać na:
Art. 26.
Art. 29.
Art. 34 – tutaj nawet pozwolę sobie zacytować:

„Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia [...]” (http://pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_(ustawa))

Pozdrawiam.

PS A tak w ogóle, to krytykując pracę magisterską Pani Julii Krysztofiak-Szopa, i każdą inną, mogłaby się Pani odwoływać do jakichś, jeśli nie naukowych, to przynajmniej merytorycznych kryteriów. Pragnę zauważyć, że do tej pory krytyka ta opierała się raczej na intuicjach i tzw. „Wishful thinking”.

Ps2: Rozumiem jednak, że swoim tekstem mogłem zranić Pani uczucia. Jednocześnie przyznaję, iż cytowanie Pani słów w powyższym tekście nie było zabiegiem najszczęśliwszym. Jednak od strony prawnej wiem, że miałem prawo co cytowania. Jeśli wystąpi Pani do mnie, ale w innym tonie, (mniej prawnym lecz bardziej cywilizowanym) jestem skłonny rozpatrzyć rozsądne propozycje.
--
( nie daję gwiazdek )

O utworze:

wyświetleń:5154
komentarzy:9


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Maroń
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.