avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


20 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Basia Q. (Dunikowska)
replika
teksty
felieton, esej
dodano:
28 czerwca 2004, 00:19:06


REPL - I - KA


nocy

tej szara godzina wokół mnie się zakleszcza i chroni przed bólem. Bo ptakiem być przestałam przyoblekłszy w kamień strzępy moich skrzydeł.
W szarej tej godzinie nikt mnie już nie zdmuchnie z gałęzi pewności. Teraz bowiem spoczywam w ramionach nieszczęścia, którego dostąpić muszę z racji

bez - litości

w mgnieniu jednej chwili kolejny aksjomat zakleszczył się w pochwie czasu. Poranek stał się południem i godziną zmierzchu w opary nocy spowitą, a każdy ruch był martwym szelestem. Wraz ze smakiem trwania radość, uśmiech i prawda ustały. Nie sposób było przeczuć, czego nie ma, a co

jest jeszcze

nas za dużo. Poronić ktoś się musi, by w parzystej konfiguracji Pozostałym umniejszyć wszechwładzę chaosu. Z oczu ich łez kilka wymruganych jedyną stanie się podzięką za czyn ów nieskrępowaną ręką dokonany. Tak los się dopełnia. Tak kostnieją pary.

A co później?

Człowiek dziwnej wiary chwyta kamień i wciska w swe oko. Ciałem śmie zasłaniać mały skrawek ziemi, który się kurczyć pocznie z każdym zgonem lata. Aż w końcu wszystko, co mógłby sobą znaczyć, prochu garścią się stanie. Z goryczy lepką, wręcz

twardą

pierś mężczyzny swą dłonią przykryjesz. Powiedziesz po niej niczym po wieku dębowej szkatuły, stworzonej by nikt nie dźgnął w miękkie sploty serca.
Zapragniesz uśmiercić, aby i tej nocy nikt nie położył na Tobie pieczęci. Zastygniesz i zanim ugodzisz, palców opuszkami wstukasz w pancerz jego kod swój niewieści. Słodki, infantylnie prosty, liczony na

„cztery

są strony świata, ale każda prowadzi do nikąd". GDZIEŚ jest bowiem bez - celem, a NIGDZIE wciąż wraz z chaosem puchnie wśród nocy.
Błąkają się więc razem. W ich lesie wbrew mapie ścieżek szukają mroku. Bezustannie obok, nie trzymając się za ręce, bo wzajemny dotyk zaburzyć mógłby ciemność. A powrót do owej z momentu jasności nieokiełzany obudziłby

żal

jaki stąpił z kolejnego nieba nie był dziełem przypadku. Miał swój początek, jako że stworzyła go intencja woli i nieracjonalny majestat przeczucia. Każda iluzja wykluwa się bowiem z bezmiaru pragnień. To z jego powodu krzyczysz wśród

nocy

(2000 r., ukoń.: sierpień)



komentarze
O utworze:

wyświetleń:5172
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Basia Q. (Dunikowska)
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.