avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


17 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
Staszek Dominiak
Płynę przez życie na własny rachunek mijając różnych dziwnych ludzi.
teksty
felieton, esej
dodano:
15 lipca 2005, 21:48:55


DZIEWCZYNKA Z PLECACZKIEM

DZIEWCZYNKA Z PLECACZKIEM

Był lipiec. Zalew Zegrzyński. Podpłynąłem jachtem do Ryni. Szykowałem się do spędzenia tam nocy przed dalszym rejsem w górę Narwi. Było ciepłe, późne popołudnie.

Zajęty zwijaniem żagli zobaczyłem na brzegu dziewczynkę z plecaczkiem. Nimfa – pomyślałem. Stała na piasku w przecince między trzcinami, patrzyła na mnie i śmiechała się. Ta dziewczynka z plecaczkiem.
Zrobiło mi się trochę dziwnie. Bo ona nic nie mówiła, tylko tak stała, patrzyła na mnie i uśmiechała się. Zapytałem ją o imię, czy czegoś nie potrzebuje. Ale ona nic nie odpowiedziała tylko stała i uśmiechała się do mnie. Spytałem czy wejdzie na pokład. Nic nie odpowiedziała. Tylko dalej patrzyła na mnie i uśmiechała się. Milczenie uznałem za zgodę.

Wyszedłem z jachtu. Podszedłem do niej, wziąłem ją na ręce i bez żadnych protestów z jej strony zaniosłem przez wodę na pokład. Cały czas nic nie mówiła tylko patrzyła na mnie i uśmiechała się. Konwersacja z nią przypominała bajkową pantomimę. Rozmowę oczu, dłoni i uśmiechów.

Kochaliśmy się całą noc…

Nad ranem miałem odpłynąć. Zapytałem ją co ma zamiar dalej robić, gdzie chce się dostać, czy z nią gdzieś podpłynąć. Ale ona nic nie odpowiedziała, tylko dalej patrzyła na mnie i uśmiechała się.
Ograniczony czasem musiałem odcumować. Wyniosłem ją z jachtu na rękach na brzeg. Tam skąd ją zabrałem. W dłoń włożyłem kartkę z telefonem. Stała bez ruchu na piasku z opuszczonymi ramionami, patrzyła na mnie, uśmiechała się.

Twarz rzeźbiły jej dwie smużki łez.

Poczułem się tak jakby zwaliło się na mnie całe niebo, wszystkie gwiazdy,
księżyce i słońca. A ta dziewczynka z plecaczkiem dalej stała i uśmiechała się do mnie. Z oczu ciekły jej łzy po policzkach, skapywały z brody. Patrzyła na mnie i uśmiechała się. Ta dziewczynka z plecaczkiem...

Odpływając patrzyłem jak znika powoli pośród piasku i zieleni. Żegnaliśmy
się wzrokiem. aż zniknęła z pola widzenia.

Szukałem jej później wszędzie. Po wszystkich portach i brzegach. Pytałem
ludzi. Ale nikt jej nie znał, nikt nie widział. Rozpłynęła się w porannej mgle jak
fantasmagoria. Ta dziewczynka z plecaczkiem, a mój paradygmat moralno-etyczny padł na twarz.

Nigdy jej już nie spotkałem. Tej dziewczynki z plecaczkiem, która uśmiechała się do mnie i nic nie mówiła.


komentarze
avatar sal0me
izabela876poczta.onet.pl
2005-07-17, 14:21:51:
uplifter
smutne.
--
this is where i'm meant to be

avatar bellow
bellow3wp.pl
2005-07-18, 22:47:01:
mechanik liryczny
tak,,,te dziewczynki z plecaczkiem...
--
::: make your life more progressive :::

avatar Sanchez
2005-07-20, 11:03:51:
komentator- maruda
jak na mój gust za dużo wplecionych "dziewczynek z plecaczkiem" :)- troszkę się nużące pod koniec robi

Ale ogólnie-świetny klimat :)

Pozdrawiam
--
maruda

avatar Staszek Dominiak
2005-07-24, 09:02:47:
Płynę przez życie na własny rachunek mijając różnych dziwnych ludzi.
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Dziękuję za komentarze. To fakt autentyczny, który na zawsze utkwił mi w pamięci. Specjalnie podkreślam "dziewczynka z plecaczkiem". To jej obraz i imię. Nic więciej nie mogę o niej powiedzieć. Nie znam nawet jej imienia. To właśnie jej imię które jej nadałem. "dziewczynka z plecaczkiem.
--
Ab alio exspectes, alteri guod feceris. (...oczekuj tego, co robisz drugiemu)

avatar Leokadia Musolf
leomuswp.pl
2005-07-24, 14:24:09:
mechanik liryczny
Ładny tekst, momentami wygląda mi na wspomnienie, marzenie?!Może tęsknota za Nią?!Fajny klimat.A może ta dziewczynka z plecaczkiem zgubiła adres?!
Pozdrawiam
--
Z uśmiechem mówić prawdę. Horacy.

avatar Staszek Dominiak
2005-07-24, 23:01:36:
Płynę przez życie na własny rachunek mijając różnych dziwnych ludzi.
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Oczywiście Leokadio, że są to wspomnienia i tęsknota za czymś co się straciło. A Ty masz plecaczek? Jak masz to stań na brzegu i patrz się na mnie. :-))
--
Ab alio exspectes, alteri guod feceris. (...oczekuj tego, co robisz drugiemu)

avatar Staszek Dominiak
2006-08-11, 00:08:25:
Płynę przez życie na własny rachunek mijając różnych dziwnych ludzi.
[komentarz edytowany przez autora wpisu]
Chciałem tu pokazać jak się staje przed różnymi wyborami i jak w pewnych sytuacjach jesteśmy bezradni gdy musimy coś zdecydować. Jakie przeżywa się wewnętrzne rozterki i co się traci w imię wcześniejszych ustaleń. To wewnętrzne rozdarcie i ból. Ale niektórzy "poeci" jak widać nie pojęli tego. Świeży beton.
--
Ab alio exspectes, alteri guod feceris. (...oczekuj tego, co robisz drugiemu)

avatar motyl
2006-11-13, 21:20:28:
mechanik liryczny
może ta dziewczynka z plecaczkiem to ja?lub wena,czy los..?zastanowił mnie ten opis..i kochałem sie z nią całą noc..a ona nic nie mówiła.."i na pożegnanie nic nie mówiła..a tylko łzy płynęly poprzez uśmiech..jak u matki...ktora żegna syna..wena też czasem milczy,a plecaczek losu bywa krzyżem..tylko człowiek z bagażem lat potrafi zrozumieć zawartą w niej myśl..życie z plecaczkiem..pz
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar motyl
2006-11-13, 21:20:30:
mechanik liryczny
może ta dziewczynka z plecaczkiem to ja?lub wena,czy los..?zastanowił mnie ten opis..i kochałem sie z nią całą noc..a ona nic nie mówiła.."i na pożegnanie nic nie mówiła..a tylko łzy płynęly poprzez uśmiech..jak u matki...ktora żegna syna..wena też czasem milczy,a plecaczek losu bywa krzyżem..tylko człowiek z bagażem lat potrafi zrozumieć zawartą w niej myśl..życie z plecaczkiem..pz
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

O utworze:

wyświetleń:5185
komentarzy:9


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

Staszek Dominiak
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.