avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


24 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
JohnWoo
mechanik liryczny
teksty
inne
dodano:
5 lutego 2005, 11:41:52


17 - Tekst pornograficzny.

www.geocities.com/gra9500 (tikime3@yahoo.com) TekstNumer17. „Tekst pornograficzny”. Ostra jazda wyjątkowo nie dla dzieci, a może raczej wyjątkowo dla dzieci. Niech się młodzież uczy. Pisząc niniejszy tekst chciałbym wystawić wielki pomnik swojemu libido i swojej psiej chuci. Chciałbym również poprosić Ciebie czytelniku, żebyś nie myślał o mnie o jakimś nie wiadomo jakim filozofie. Jestem zwykłym mężczyznom któremu nie obce są brudne myśli. Zaraz z jedną taką myślą tak pojadę, że w pięty pójdzie jakimś ewentualnym badaczom mojej twórczości. Pozwólcie, że pisać będę w formie pamiętnika komentowanego, relacjonowanego na żywo. Otóż do miasta mojego Krakowa, przyjechała moja nauczycielka języka angielskiego z Liceum Ogólnokształcącego. Uczyła mnie w szkole lat 4, następnie odkąd przestała skumplowaliśmy się w cudowny sposób. Super osoba, super dziewczyna, super kobieta. W chwili obecnej lat ma koło 30, no i męża w Menchesterze, męża co się spręża. Z pierwszego wrażenia fajny koleś. Nie o tym jednak dzisiejsza praca moja. A raczej nie o nim tylko o nie. Magda jest fajna i koniec. Jest ode mnie dużo starsza w sumie, nie tak stara jednak... co ja mówię, Magda jest po prostu fajna. Wyjeżdża chyba jutro i nie będziemy się widzieć chyba przez długi okres czasu. Dzisiaj również ma się okazać czy pójdę do wojska razem z moim szanownym Panem kuzynem, czy też nie. Historia tworzy się na poczekaniu. Teraz jest godzina piąta po południu, a mi chodzi po głowie pewna znakomita myśl. „Jak to niewiele byle mężczyźnie potrzeba do szczęścia!” Zapamiętajcie dokładnie to co teraz powiedziałem, ponieważ dale kontynuować będę głośno. Postaram się nieomalże wykrzyczeć to co chcę powiedzieć całemu światu. Hehe. Otóż chodzi mi taka mała myśl po głowie, takie małe marzenie mam, żeby ściągnąć jakimś sposobem Magdę szanowną do siebie do domu, następnie rozebrać ją, ustawić ją sobie na pieska w łóżeczku, następnie przejść się na dół po kawałek masła naturalnego (minimum 78% tłuszczu), nasmarować jej dziurę która zakańcza jej przewód pokarmowy, następnie postarać się tam ulokować rozkosznie swojego kutasa. Jej odbyt i mój penis. Seks analny w przeddzień wyjazdu mojej byłej nauczycielki do jej obecnego męża do Anglii. Może z większość was ciemnogrodzianie wzruszy się i oburzy, ale chyba nie ma w tym nic złego, bo ja pragnę tego z całego serca. Nie wiem czy to się stanie, nie wiem czy to się wydarzy. W życiu każdego z nas wiele rzeczy się po prostu nie wydarza i dupa, ja jednak piszę teraz głośno o czymś czego się nie wstydzę, ani nie boję, ani w ogóle nic... po prostu o tym piszę. Przecież to taki oczywiste, takie proste i takie naturalne pragnienie. Nie bawmy się w rozróżnianie – brzydkie słówka, ładne słówka. Ja po prostu chciałbym zerżnąć w dupę pewną Madzię ukochaną, swoją byłą panią od matematyki. Czy to nie znak od boga, że 3 dni temu mieliśmy okazję oglądnąć sobie razem Mechaniczną Pomarańczę w jednym z Krakowskich naszych ulubionych lokali? To chyba znak od ducha najświętszego. Duch ten mówi mi. Te, ej stary... weź że napisz jakiś tekst i powiedz tym ciemnym ciemnogrodzianom, że życie jest git. Żeby o tym nie zapomnieli. Do szczęścia, do absolutnego szczęścia potrzebna jest każdemu mężczyźnie tylko i wyłącznie kobieca dupa. Mała dziurka, brzydko pachnąca i nasmarowana masełkiem, żeby chujek mógł się tam wygodnie wpasować. Ah... och... świadomość „poskromienia złośnicy” – świadomość dominacji mężczyzny nad kobietą w chwili jak ten ją posuwa w pupę nieprzyzwoicie... jest boska. Daje skrzydła każdemu mężczyźnie. Spotyka się z Bogiem wtedy wydaje mi się że tak jest. Dusza kobiety i mężczyzny tańczy wtedy mega zaczarowany, mega zwariowany taniec śmierci. I co..? Czy to wszystko jest takie straszne. Czy gdybym był dziewczyną tak bardzo bym się tego bał, wstydził i w ogóle zaniemówił, żebym odmówił swojemu ukochanemu, poczuć się dzięki mnie jak Bóg? Czy walenie w tyłek to dzisiaj tak strasznie deficytowy towar na rynku, że wszystkie dziewczynki nawet te które normalnie nie chodzą na rekolekcje, różańcem się odganiają od „zboczonych amantów” na lewo i prawo? Ludzie. Ja jestem esencją normalności. Jestem kurwa tak normalny, że aż Ci się drogi i szanowny czytelniku (kimkolwiek jesteś) może wydawać, że jestem super nie normalny. Ale ja wiem, że jestem normalny. Bo rozmawiam z duchem świętym bardzo często. On sam w mojej głowie jest wybitnie wyimaginowany (jak wszystko w głowach), i nasze wspólne konwersacje na marginesie codziennych zwykłych życiowych sytuacji, też są mocno wyimaginowane, ale to wszystko to prawda. Jestem nie bardziej normalny niż Picasso, który biegał po polach z kolorowymi szmatami przywiązanymi sobie do swojego kutasa. Jestem podobnie normalny jak on... ty najwyżej tego nie jesteś jeszcze w stanie pojąć, zrozumieć. Ale cóż. Życzę ci wszystkiego najlepszego. Wieże, że któregoś dnia poznasz pełny „wyimaginowany świat wolności”. Nie mniej jednak teraz.. możesz jeszcze nie rozumieć tego, że jednym prawdziwym szczęściem w życiu jest możliwość swobodnego wypowiedzenia każdej myśli która ci przychodzi do głowy. Jestem Bogiem. Mam power. Mogę albo coś w sobie tłumić, albo nie być świadomy pewnych procesów które czają się w mojej głowie, albo energie tracić na uświadamianiu sobie wszystkiego czego tylko dusza zapragnie, co kryje się w mojej głowie. Mogę również bawić się w wykrzykiwanie całemu światu tego co mi siedzi w głowie i co...? I pstro. Nie boje się że ktoś się obrazi. Nie boję się tego, że ktoś się zbulwersuje. Ja widzisz dziecinko, jestem ekstremalnie otwartym umysłem. Umysłem który zrobi wszystko, żeby było miło fajnie i wesoło. Nie zagłębiajmy się za głęboko. Finał tych jaj jest takim że jest już 17.15 i są dwie możliwości w mojej głowie. Albo zrobimy coś magicznego i coś wspaniałego – razem z Madzieńką moją ukochaną przyjaciółką, która zawsze już będę znał, kochał i szanował i w ogóle wszystko, albo nic się dzisiaj nie stanie. Czas płynie. Sekundy tykają. W zależności od tego co się stanie dzisiaj takie natchnienie będę miał jutro. Jedno jest pewne. „Do szczęścia naprawdę potrzeba niewiele.”. Żeby znów zobaczyć kwitnące palmy daktylowe, tak naprawdę wystarczy ci tylko i wyłącznie, kobieca pupa. Czy takie to trudne dać pupy swojemu koledze? Po to, żeby on mógł się dzięki niej poczuć dobrze? Poczuć ja Pan Bóg. Mam de ja vu, czy już o tym mówiłem w niniejszym artykule? Dziewczyny, kobiety i dziewczynki. Hej tak, na straży czego wy stoicie? Czego bronicie? Waszej godności? Przecież nikt wam tej godności nie ujmuje, wręcz całkowicie przeciwnie i odwrotnie. Bardzo będę cenił i szanował osobę którą będzie mi robiła dobrze, która pozwoli bym raz na czas wsadzał sobie penisa do jej pupy. Gorszysz się? Być może... ale nie powinnaś. Jeżeli użyje się naturalnego masła... to jest bardzo przyjemna sprawa. Tam jest po prostu wiele, wiele zakończeń nerwowych. Hmm... problematyczna kwestia. Będę chyba sobie musiał podumać nad nią jakiś czas. Sądzę, że w dumaniu tym nie będę sam, bo seks analny z ukochaną kobietą... albo w ogóle z jakąś tam kobietą – jest w dzisiejszych „niedostępnych czasach” marzeniem chyba każdego mężczyzny. A jak ty mężczyzno nigdy jeszcze przedtem o tym nie myślałeś – to pomyśl. To może być bardzo przyjemne dla Ciebie. No i oczywiście dla twojej partnerki. Ok. Tymczasem kończę, bo muszę postarać się... zrobić tak. Żeby ukoronowaniem tego dnia, był piękny, delikatny i bezpieczny seks analny z Panią Madzią – moją najukochańszą nauczycielką z Liceum Ogólnokształcącego. Czy powiedziałem już wszystko? Ufff... ileż to człowiek musi się nagadać, żeby przekazać jakiś tam tok myślenia innej osobie. :-) Mam nadzieje, że przychylnie się człowieku ustosunkujesz do tego tekstu i nie będziesz się rumienił jak buraczek, tylko pokażesz go wszystkim swoim znajomym, żeby zobaczyli go. Żeby zobaczyli, że jest na świecie taki koleś jak ja, który zapisuje myśli filozoficzne i bla bla bal swoje.. i nie pierdoli się ani trochę, tylko kawa na ławę wykłąda... je (te myśli) – po to, żebyś ty drogi czytelniku mógł się zadumać, pogdybać sobie – jednym słowem dobrze się bawić czytając je (te myśli). Uff... dziękuję serdecznie za uwagę. Muszę odpocząć – chyba przepaliłem mózg ;-P. „Jestem w domu. Przyjedź w sumie chętnie bym się spuścił. Albo kijek. Zwalę sobie konia.” ;-) Dobra jest 11 dnie następnego. I ten tego... wiecie co się stało. Nic. Madzie się chyba na mnie obraziła za takie smsy. Ale eksperyment się powiódł. To tak jakbym wsadził sobie rękę do ognia, po to, żeby udowodnić sobie i wszystkim, że to mnie poparzy. Potwierdziły się moje najgorsze obawy. Panowie. Bądźcie mili i fajni zawsze dla dziewczyn. Jeżeli zapomnijcie o przygodnym seksie z byle kim, postawcie na jedną miłość swojego życia i tak się stukajcie. Jeżeli za bardzo zaskoczycie partnerkę którą znacie ledwo co, ona oczywiście ucieknie, bo tak jest skonstruowany ten świat. Jeżeli jednaj jakąś dziewczyną znacie już długo, możecie sobie pozwalać na powolne i nie spontaniczne, rozwalanie jej umysłu. Nie bądźcie pruderyjni. I cóż. Napisałem to co miałem napisać. Tak naprawdę to być może wszystko to była fikcja literacka, a może jednak Madzia naprawdę jest wyluzowana i przyjechała do mnie i zapodałem jej czopa w dupę na masełku i bawiliśmy się wesoło, a teraz takie teksty walę wyłącznie dla podpuchy. Otóż ode mnie drodzy Państwo na pewno się nie dowiecie jak się stało naprawdę. Prawdziwy dżentelmen wie kiedy należy przestać mówić. Ja chyba jednak nie jestem dżentelmenem, bo wydaje mi się, że powinienem przestać już na samym początku... życia. Hehehe. Łączmy się w pary. Bawmy się. Oto podsumowanie!-)
2005-01-23 13:12:22


komentarze
O utworze:

wyświetleń:5134
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

JohnWoo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.