avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


20 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
JohnWoo
mechanik liryczny
teksty
inne
dodano:
5 lutego 2005, 11:41:02


15 - Zamiast strzelić sobie w głowę...

www.geocities.com/gra9500 (tikime3@yahoo.com) TekstNumer15. „Zamiast strzelić sobie w głowę idź prosto do piekła!” Hmm... co to znaczy w ogóle? Idź prosto do piekła. Nie wiem, czy lepiej o tym pisać, czy po prostu lepiej iść prosto do piekła. Jak pójdziesz prosto do piekła, nikt się o tym nie dowie, ponieważ w piekle nie ma maszyn do pisania. Albo jesteś pisarzem, onanistą umysłowym, albo jesteś wojownikiem przestrzeni. Po co zapisywać myśli swoje. Zapisywanie myśli swoich jest jak zabaweczka. Bawią się dzieci. Prawdziwi mistrzowie nic nie piszą. Prawdziwi mistrzowie to wszystko przeżywają o czym tylko mogli by pisać, gdyby umieli. Z ręką na sercu powiem tak. Pisanie to zabaweczka, bo pozwala przeżywać rzeczy niesamowite nie ruszając dupy z fotela. Co bym robił dnia dzisiejszego zamiast pisać? Nie wiem. Prawdopodobnie poszedłbym gdzieś bez celu. Haha. I o to właśnie chodzi. Idź sobie gdzieś bez celu z kimś kogo lubisz. Chodzenie gdzieś tam jest super. No ale jak pogoda jest paskudna a wszędzie gdzie chcesz pójść jest brzydko... to chodzenie gdziekolwiek nie daje przyjemności. Jest brzydko i zimno a ja nie mam pieniędzy. Idź do pracy, popracuj gdzieś. Nie ma nic za darmo. To niesamowite. Taka chujowizna. Taka ble, ble, ble... już chyba najpiękniejszym miejscem w jakie mogę pójść jest chat. www.czat.onet.pl Marazm – mogę spotkać się z kimśtam i pogadać. A tam. Już wolę coś sobie zjeść i iść spać. Tak. Życie nie musi być takie super hiper przez cały czas. Co zostaje ludziom miasta do zabawy. Totalna iluzja. Filmy w telewizji, gry komputerowe, jakieś tam pisanie programów, zapisywanie swoich myśli na kartce. Jakieś durne gry typu kręgle. Jezu. A ja potrzebuj mięsa. Potrzebuje po prostu przebywać sobie w miejscach w których jest pięknie. Pięknie, pięknie, pięknie, pięknie, pięknie, pięknie, pięknie. W życiu zawsze trzeba komuś za coś dziękować. W życiu trzeba zawsze komuś za coś dziękować. Zawsze ktoś coś od Ciebie chce. Nikt nie będzie czytał twoich słów. Są one wyplute z zakątka myśli twoich. Z mózgu twojego chorego. Nikt nie będzie czytał twoich tekstów do momentu dopóki one nie staną się modne. Słowo pisane jest piękne wtedy, jeżeli jak na latającym dywanie zabiera cię gdzieś daleko, daleko stąd. Jak baśnie z 1000 i jednej nocy. Jak niewiadomo co. Zamiast pisać, czytaj więc. I to zacznij od kopa, od teraz. Jestem kaleką. Bo za dużo myślę, za mało przeżywam. Tak to już jest. Tak to już jest. Dzisiaj właśnie starałem się wysłać jakiegoś sprośnego smsa jakieś cipce swojej koleżance, jak do mojego pokoju weszła zapłakana mama mówiąc, że Maciek nie żyje. Maciek to mój wujek 33 letni, mniej więcej. Koleś żył, a teraz nie żyje. Spotkałem go ostatnio dwa razy w taksówce. To było jak pożegnana w tym świecie. Koleś umarł, bo po co było mu żyć dalej na tym popierdolonym ziemskim padole. Ja też chcę umrzeć. Nie czeka mnie tutaj nic dobrego. Muszę spierdalać stać. Bez względu na wszystko. Bez względu na cokolwiek. Bez względu na zimno, bez względu na deszcz, na śnieg, na brak kasy, na cokolwiek bez względu. Bo życie takie jakie żyje w tym momencie jest tak chujnia, jest jak o dupę rozbić. Popierdolona egzystencja w smutnym gronie. Chcę umrzeć, ale sam sobie wybiorę rodzaj śmierci jaki do mnie przyjdzie. Chcę żeby rodzajem śmierci tej było „zawłóczenie swojej dupy na śmierć”. Nie będę robił dzieci, nie chcę odnosić sukcesów, chcę się włóczyć, chcę być jebanym włóczęgą. Zaczynam jutro i chuj mi w dupę. Co ja mówię. Zaczynam dzisiaj. Cel Grecja. Też mi cel. Cała reszta to jeden wielki śmiech, jeden wielki mój mały prywatny grzech. Nie dam sobie w kaszę dmuchać. Wujek. Ty umarłeś po to, żeby nawigować mną z nieba. Nawigować moimi poczynaniami. Pierdolę wszystko jestem oficjalnym życiowym przegrańcem, włóczęgą który włóczyć się będzie po świece w poszukiwaniu niczego. Wędrowcem chcę być, aż do samej jebanej śmierci, która mam nadzieje przyjdzie dla mnie wcześnie, ponieważ z całym jebanym szacunkiem dla tego dupnego królestwa – nie podoba mi się tutaj. Nie podoba mi się tutaj. Nie podoba mi się tutaj. Jest chujowo. Gdzie jest ten smok na którego skrzydłach wstąpić mam zamiar do nieba? Gdzie jest ten skurwysyn dla którego starać się mam tak bardzo. Pierdolę, nie mam zamieru starać się dla nikogo. Mam zamiar iść stąd daleko i się zabić. Zabić się w najpiękniejszym miejscu jakie spotkam. I chuj mi w dupę. I chuj mi w dupę. Idę na wschód do Rosji. Do moskwy, gdziekolwiek. I chuj. Do Grecji, choćby i na piechotę. W poszukiwaniu przygód. Przygód które nie opisze nikt nigdy w żadnej jebanej książce. Idę w hołdzie milczącej większości. Amen. Idę po swój plecak do babci, następnie pakuje się i spierdalam do Grecji. Wracam mniej więcej za miesiąc! P i e s m i s r a n a t r a w n i k. Od jakiegoś czasu obserwuje sąsiada. Ma wilczura i nie wiem czym go karmi, ale na pewno czymś nie ekologicznym, bo ten pies ma cały czas biegunkę. I jak mi narobi na kawałek mojej zieleni (ogródek) na moim osiedlu, to później muszę to papierem wycierać. Nie mogę zebrać na łopatkę bo konsystencja tej psiej kupy na to nie pozwala. Może powinienem mu zasugerować zmianę karmy dla tego psa bo... się wykończy. Albo on albo ja, bo zbieranie tej płynnej kupy jest na prawdę nie przyjemne i cholernie uciążliwe. Poradźcie co mam zrobić. Dzięki. Jestem koniem. Właśnie nie ma Pana i mam dostęp do internetu i piszę kopytami. Mamy pytanie na grupę ihahaha. Czy jak będę jakdł owies z Tesco to czy nie zaszkodzę polskim handlowcom - rolnikom? I drugie pytanie. Gdzie skupują koński nawóz. Albo poradźcie mi, czy można robić z tego wegeratiańskie pulpety. I sprzedawać. Wasza szkapa. Jechałem swoim fiatem 126p ulicą. Aż tu nagle z lewej strony wyskoczył pędzący mercedez-benz. Teraz jestem sparaliżowany i nie mam nóg i jednej ręki. I w ogóle to leżę w piaski a napisanie tego tekstu zajeło mi 40 minut bo piszę patykiem który trzymam w zembach. Zaraz przychodzi siostra zmienić mi pieluchę więc muszę szybko kończyć. Trzymajcie się! „Zamiast strzelić sobie w głowę, idź prosto do piekła?”. O co chodzi? Chyba od tego się to wszystko zaczęło. Cóż. Jestem pisarzem. Bycie pisarzem zobowiązuje Cię jedynie do tego, żebyś pisał. Ja nie jestem zwykłym człowiekiem. Jestem czarownikiem. Podjąłem trud bycia nim. Robię to już od tak dawna, że w sumie zapomniałem już jak niezwykłym jestem człowiekiem. Jedyne co czuje często, to wilki potencjał, który póki co stoi w miejscu. Mam wrażenie, że mógłbym pokonać każdego, sprostać każdej sytuacji. Zrobić salto? Właśnie, może zrobię sobie salto ze schodów. Hnn... nie no, musiałbym trochę potrenować. Zrobił mi się z tego pamiętnik a miał być zwykły tekst. Postaram się więc. Ludzie nie rozpatrują w ogóle takiej możliwości. Możliwości popełnienia samobójstwa. A przecież jest to najlepszy sposób na tak zwane „osaczenie samego siebie”. Ubierasz majtki w groszki i idziesz sobie zabujać się nad przepaścią. Jeżeli nie skoczysz, pomyśl sobie że skoczyłeś. Że umarłeś. Co w zamian dostałeś? Nowe jebane życie. Nikt tego nie zrozumie, nikt tego nie zobaczy. To wszystko dzieje się tylko i wyłącznie w twojej głowie. To po prostu rewolucja w myśleniu o sobie samym. W sposobie myślenia o sobie samym. Jestem filozofem. Bardzo proszę, żeby nikt nigdy nie poprawiał błędów ortograficznych w moich tekstach. Jestem dumny z tego, że głoszę wszem i wobec tendencję powszechną do oderwania się. Do podskoków w niebo. Do zerwania z jakąkolwiek formą. Czysty przekaz prosto z mojej głowy, prosto do twojej głowy. Skoro więc umarłeś już raz jesteś wolny. I nie musisz już więcej bać się śmierci, wahać się nie musisz już więcej. Po prostu nie musisz się bać czegokolwiek. To takie proste. Z zarazem jakie genialne. Ale musisz o tym pamiętać! Musisz to sobie ćwiczyć. Nie możesz nigdy zapomnieć o tym, że już Cię nie ma – o tym, że już nie żyjesz. Nie myśl o życiu. O tym by się cieszyć nim. Być może dla zabawy spróbuj skoncentrować się na śmierci. Na tym że nie żyjesz. Na tym, że umarłeś. Na tym, że już cię nie ma. Nie istniejesz. Zniknąłeś. No i co dalej... „Zamiast strzelić sobie w głowę, idź łotrze prosto do piekła”. Idź łotrze prosto do piekła. To jest oczywiście przenośnia. Wyobraź sobie coś co zawsze chciałeś zrobić, ale się bałeś. Jest coś takiego? Nie? To wymyśl coś szalonego. Coś czego nigdy byś nie zrobił... a potem zrób to. No bo przecież ciebie już nie ma, ty już nie żyjesz na tym świecie. Od teraz ty już żyjesz w swoim prywatnym świecie. Sam go sobie stwarzasz, a w nim wszystko jest możliwe. Dokładnie to na co pozwolisz samemu sobie... w tym swoim świecie. W swoim świecie, na parapecie, siedzi gołąb i jajko gniecie. Rozumiesz już? Jasne, że rozumiesz. 8600. Jeszcze troszkę. „Sekcja 11”. Sekcja zwłok. Ktoś umarł a ty go kroisz. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym co robią inni ludzie? Oni to po prostu robią, a ty się tylko zastanawiasz. Nauczyciel WF pedofil, gość od sekcji zwłok, skoczek spadochronowy wojskowy, snajper, włóczęga, filozof, pisarz, kucharz, prezenter telewizyjny, kurier co lata z ulotkami, koleś który roznosi pizzę, wydawca gazety, pisarz krótkich artykułów pornograficznych do głupich gazet, marynarz, facet który obsługuje latarnie morską, pisarz haiku. O tym chyba będę sobie musiał coś napisać w przyszłości, bo to jest bardzo, bardzo fajna sprawa. Otóż to. Widzisz jak to jest. Umarłeś. Postanowiłeś pognać autostradą do piekła. A po drodze... wszystko co znajdziesz po drodze – jest dla Twojej przyjemności. Dla twojej frajdy i uciechy ;-). Jakiej Twojej? Przecież Ciebie już nie ma! Hehe. 2005-01-23 13:10:49


komentarze
O utworze:

wyświetleń:5128
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

JohnWoo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.