avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


17 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
JohnWoo
mechanik liryczny
teksty
inne
dodano:
5 lutego 2005, 11:39:19


11 - Czarownik faza

www.geocities.com/gra9500 (tikime3@yahoo.com) Czarownik faza. Faza na czarownika. Hej, hej oto jak lodołamacz brnę w las. Wyjeżdżać zaczynam z tematami których nikt nie rozumie ze śmiertelników, ze zwykłych zjadaczy chleba. Wiecie jaka jest prosta droga do magii. Ćwiczenia fizyczne, wstrzemięźliwość płciowa i głodówki (oraz totalnie dobrana, właściwa dieta). Ponieważ nikt tak nie robi, nikt tak naprawdę nie jest czarodzieje, a przecież wystarczy realizować sobie te 3 proste kroczki. Niby proste, a tak naprawdę nie ma trudniejszego zadania na całym świecie. Hahaha. Śmiech szatański, szatańskiego czarnoksiężnika. Ludzie, pomóżcie znaleźć mi innych mi podobnych. Znacie jakiś? Gdzież oni się wszyscy pochowali? Czy naprawdę na całym świecie nie ma ludzi którzy po urządzają sobie 10 dniowe głodówki? Dlaczego nikt tak nie robi, skoro ja wiem jakie to jest super. Produkowanie takich tekstów jak ten jest dla mnie jak oddychanie. Całe moje ciało w chwili obecnej przeszywają ciarki energii a ja nie umiem, nie mogę się powstrzymać. Wszędzie widzę tylko ruch energii. Jak szum, jak falowanie oceanu. Energii która nie może się powstrzymać. Musi szumieć, musi szumieć. Musi szumieć. Jak byłem mały bawiłem się zabaweczkami. Jak jestem stary nadal zabaweczkami bawię się i nikt mnie nie oszuka, że są to poważniejsze zabaweczki. Po prostu droższe. Ale zabaweczki, zabaweczki, zabaweczki. Jestem za wrażliwy na to żeby żyć. Boże, nie zasłużyłem na to żeby żyć. A raczej jakieś to wielkie grzechy spłodziłem w życiu zeszłym, że zostałem skazany na więzienie. Więzienie na Ziemi. Wyobraź sobie, że gdzieś tam jest świat całkowity i kompletny w którym za grzechy jest się skazywanym na życie na Ziemi. Pojebani ziemianie cieszą się i podskakują, jakież to mieli wielkie szczęście, że to akurat ich plemnik dotarł do komórki jajowej. Co za rozkminka nieziemska. Po co ja to wszystko piszę? Nie ważne. Jedziemy z koksikiem dalej. No... a tu okazuje, się, że nie ma się z czego cieszyć, bo... jesteśmy tutaj wszyscy za karę. Dzisiaj nad ranem miałem super myśli. Myślałem sobie kim ja jestem, czym ja jestem. Jestem jakimś czymś nieokreślonym. Jestem jak pies który zaczyna sam się zastanawiać, dlaczego jest psem. Jestem jak zakłócenie na łączach. Jestem jak maszynka do rozmnażania, która odkryła, że może dzięki maksymalnemu wysiłkowi wyrwać się ze standardowego łańcuszka zmierzającego „do destrukcji”. Jakkolwiek to rozumiesz, ja z pewnością rozumiem to w inny sposób. Jestem tu za karę. Ale uwolnię się pewnego dnia! A póki co? Co mam robić. Umawiać się z dziewczynami? No jasne! To jest w sumie chyba jedyne co mogę robić i co mi sprawia przyjemność. Ale nie w ogóle z dziewczynami. Z tą jedną jedyną najlepszą którą znam. Ja pierdole. Gdyby płacili mi za każdą literkę jaką kliknę pisząc, byłbym nieskończenie wielkim milionerem w przyszłości. „Postaw na swoim” jak mówi billbord. Postawić na swoim? Ale po co? Na jakim swoim? A gdzie jest to moje? Hallo! Mamo tato, ja się tutaj nie prosiłem! Dobrze mi było tam gdzie byłem kiedy mnie nie było. Tak samo jak tobie mamusiu kochana. Tak samo jak tobie tato. Kocham was. Kocham was! Mamę bardziej, tatę mniej. Ciężko się mówi o takich rzeczach. O tym kogo się bardziej kocha, a kogo mniej. To niesamowite. Mogę pisać. Mogę wyrażać myśli. Mogę dawać to komuś innemu do przeczytania. Znam tylko jednego magika na świecie. Nie wiem czy mam się zadawać z tym wariatem. Ma w chuj energii, ale jak każdy kto ma jej za za za dużo, jest wariatem. Jest crazy, bo nie może jej opanować (tej energii). Inni (zwyczajni chłopcy) z kolei, może nie mają tyle energii, ale nie odstają od ogółu w tak rażący sposób (jak my – ludzie kosmosu), za to... no właśnie za to nie mają energii. A mieć energie to magia, a nieść ją to magia. Muszę to wszystko jakoś pogodzić i raz się zadawać z jednym typem ludzi, a raz z drugim. Nie ma innego wyjścia. Z drugiej strony kiedyś przeczytałem, jak pewien czarnoksiężnik napisał, że zadaje się tylko z innymi czarodziejami i nie zadaje się ze zwykłymi ludźmi, ponieważ szkoda mu czasu na zwykłych zwyczajnych ludzi. Na zwykłych zjadaczy chleba. Skup się uważnie na tym co napisałem. „Na zwykłych zjadaczy chleba”. Od jedzenia chleba jest się nie jest się czarodzieje... albo wróżką. Nie jedz chleba. Jedz ryż, kaszę gryczaną z cebulką, inne kaszki. Znacznie lepiej się trawi. To czy jesteś czarodziejem czy nie, nie zależy od niczego szczególnego. Po prostu od czystości twojego przewodu pokarmowego. Jeszcze raz Ci to powiem, a ty tego i tak nie zapamiętasz i zignorujesz moje słowa. Ale to nic ;-)! To czy jesteś czarodziejem czy nie, nie zależy od niczego innego jak tylko i wyłącznie od czystości twojego przewodu pokarmowego. Wierz mi lub nie, nie interesuje mnie to. Po prostu sprawdź to. Zacznij jeść tylko świeże owoce i zobaczysz jak z czasem zmienia się twoja percepcja. Ja wyostrzają ci się zmysły. Jak powoli, powoli stajesz się bogiem. Sorki, że ja tak ciągle o jednym i tym samy, ale to jest moje wielkie hobby i to hobby goni mnie jak szalone, a ja nie mogę od niego uciec, uwolnić się. Wręcz przeciwnie. Lgnę do niego jak pijany pies. I co. To jak spadanie w przepaść. Ale nie swobodne tylko kontrolowane spadanie w przepaść. Sam się w nią rzucasz, żeby spadać w i napawać się każdą sekundą spadania. Chcesz fajny przykład. To zaraz dostaniesz. Normalny człowiek nie rzuca się w przepaść bo się boi, że spadnie uderzy w ziemie w końcu i się zabije. Czarodziej rzuca się w przepaść po to, żeby podziwiać widoki po drodze. Wie że mu się nic nie stanie, bo jego dusza jest lekka, jego myśli są lekkie, jego ciało jest śmieszne i dla zabawy. Wie że nic mi się nie stanie. Robi to po to, jak już mówiłem, żeby podziwiać widoki po drodze. Po drodze ma czas na to, żeby przyjrzeć się każdej klatce. Każdą klatkę jest w stanie podzielić na milion innych, a tamte z kolei jeszcze na milion innych. I tak bez końca. Czarodziej znajduje sobie przejścia magiczne, wchodzi w nie i wychodzi gdzieś zupełnie indziej. Wszystko to robi spadając. Spada ustawicznie przez całe życie. Aż w końcu, gdy przychodzi odpowiedni czas, albo zabija się o ziemie. Albo zawisa. Jaką ziemie, przecież ziemia nie istnieje. Ziemia jest tylko po to, żeby straszyła tych którzy stoją na krawędzi i boją są skoczyć. Wiesz jak długo ja wahałem się skoczyć. Być może nadal się waham. Tak jak ty, tak jak każdy. Spadam stojąc na krawędzi. Ale kiedyś muszę się rzucić i polecieć już bez końca. I bez odwroty. Tymczasem staram się, żeby poziom mojego spadania cały czas zwiększał się w stosunku do poziomu stania na krawędzi. I tobie życzę tego samego. Spadać jest po prostu cudownie. I naprawdę, naprawdę nie ma się czego bać. (Ale ten czas zasuwa. Jeszcze przed chwilą spałem, a teraz już jest piąta po południu.) Ponoć dzisiaj za oknem był piękna pogoda. Cholera, nawet nie zdążyłem zauważyć. Byłem w ogrodzie i gapiłem się w stronę słońca przez jakiś czas, ale to wszystko. Żadnego spaceru, żadnego spaceru. Chyba, że za godzinkę z dziewczyną. Moją ukochaną dziewczyną. Tyle, że będzie zimno i ciemno. Słoneczko powędrowało daleko. Nasza planeta jest okrągła. Eeee tam. Wolałbym tego wszystkiego nie wiedzieć. Wolałbym być ciemny w tej kwestii. Być święcie przekonanym, że burze to gniew bogów, że ziemia jest przykryta niebem, a od spodu wsparta piekłem. To by było coś. A teraz? Cała świadomość, że ziemia jest okrągła to iluzja. Być może w telewizji kłamią. Jakieś bajeczki o Koperniku. Chuj mu w dupę, być może ziemia naprawdę jest płaska jak żyletka. Pieprzona nowo-solarystyczna propaganda. Nie wierzę łotrom w ani jedno słowo. Jestśmy wszyscy jak chomiki. Jak małpy. Jak konie. Jak psy. Wyjątkowo oświecone psy. Definitywnie za bardzo oświecone psy. Ludzie, którzy nie są już ludźmi. Zwierzętami zwykłymi, tylko jakimiś dziwolągami. Produktem świadomościowym czasów w których żyją. Paczką świadomości, zamotka, leniuchy i chuj nam wszystkim w dupę. Ja to wszystko już widzę, dlatego mogę głosić słowo boże wszem i wobec i może nie dokonuje cudów, ale ciemniaku jakiż więcej cudów potrzebujesz. Spójrz w niebo. Z mojej strony wystarczy, że ja ci o tym przypominam. Jeżeli choć jednej osobie podobają się moje teksty, to znaczy, że moje teksty mogą podobać się każdemu. Absolutnie każdemu młodzieńcowi i młódce na świecie. Wszyscy jesteśmy młodzi. Młodzi aż do śmierci! Hmm... niech ktoś więc zacznie od razu mnie tłumaczyć na inne języki! Po co? Dla zgrywu, bo zgrywus ze mnie wielki i piją mnie troszkę szelki. I rasta blasta bobasta, myk cyk i wałek do ciasta. Ile już tych znaków? 9500 plus minus? O żesz w mordę jeszcze tysiąc. Cóż można zawrzeć w 1000 słów? Jakąż wielką bajeczkę. Pewien chłopiec chciał się wyspać. Ale mu się to nie udało, bo budzik zadzwonił zanim ten się położył spać. Tak to już jest czasami. Dlatego jeżeli masz iść spać, lepiej od razu zrób to teraz. Idź spać zamiast pisać i pisać i pisać. Albo czytać i czytać i czytać. Po co pisać jak chce ci się spać! Lepiej iść spać, nie? A znacie bajeczkę o smoku, który tak długo ział ogniem, aż zużył cały zapas NITRO, i od tamtej pory musiał zacząć jeździć bez dopalacza. W NeedForSpeed chujowo gra się bez dopalacza. Ja nie gram, ale mój młodszy kuzyn gra. I on mi to wszystko powiedział. W sumie to piszę tylko i wyłącznie to co on mi mówi. Nic mniej nic więcej. No to dzięki za uwagę. I pamiętaj – graj w gry komputerowe, bo one zostały napisane po to żebyś miał rozrywkę. Nie lubisz takiej rozrywki? Spróbuj! I błagam wystartuj w konkurencji 9500 ;-) 2005-01-12 15:44:35


komentarze
O utworze:

wyświetleń:5141
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

JohnWoo
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.