avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


25 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
sasza
wędrowiec
opowiadania
dodano:
1 kwietnia 2008, 21:02:20


Kiedy się idzie pod wiatr, z łez rodzą sie perły.

Żyję na tyle długo, by zacząć się rozliczać
z nadwagi dokonań.Gdyby kilka lat temu ktoś
powiedział, że będę pisać wiersze, zrobiłabym [i]sepuku[/i]
w czoło.Nie miałam takich planów, tym bardziej wiary .Tak

nie miałam. Wtedy sprzyjających gwiazd, nałogów
Nie kosztowałam taniego wina, zamieniając go na maślankę, z której smażyliśmy ciagutki
lizaliśmy do bólu brzucha.
Dzieciaki znają
smak tylko z przyrzeczeń, że kiedyś. Muszę
nie sprawić im zawodu.

Z wiatrem nie wychylając głowy poza atmosferę
kształtowałam plastelinę wpuszczając na manowce
coraz to nowe pokolenia analfabetów.

Uczyliśmy sie puszczać
kółka z dymu, nigdy nie opanowałam tej sztuki.
Nawet palić się nie potrafię, a tak mam ochotę
komuś dmuchnąć prosto w zapatrywania .
W pracy siadywałam tam, gdzie nikt nie mógł mi zagrać na nosie.
Najlepiej z dala od słuchowisk.Scena teatru nie dla mnie.

Przyjaciółki bywały i owszem wcale nie zabawnie.
Dogadywałam się. I wtedy pojawiła się miłość.
Motocykl" Panonia", zapach "zielonego wiatru"i prawdziwej skóry.
I oczy ogniście zapatrzone, z których zrezygnowałam ze strachu przed wypaleniem.

I stało się słowo ciężkostrwane, i w perły zamieniły się żądze.
Tylko dzięki nim nie wyskoczyłam
ze złotego kółka .
Popatrz .Jak przypadki potrafią nadać sens życiu.

Przed ostatnim zachodem półwiecza spotkałam
wszystko to co mogło się zdarzyć długo przed
zaciągnięciem żaluzji. Dzieło przypadku? Zagrywka losu?
Cokolwiek to było. Nie narzekam.Wprost.
Przeciwnie. Dononałeś reanimacji.
Mój przyjacielu.


komentarze
avatar amk
2008-04-09, 20:47:37:
antracyt
Hejki! Byłem Saszo, tutaj, dni parę "wstecz"; miałem zamiar nawet napisać coś "lizuchowskiego", ale... przypadkiem (naprawdę) zajrzełem do Ciebie w orgu... i... spodobała mi się "robota modernizacyjna" :):):) (nie wiem, nie mam czasu na porównywanie, czy tu "aktua-z-lizujesz" konsekwentnie... ;)))
Saszo - bardzo dobra robota (i ta "panonia") - kto pamięta takie wykopaliska...
MUODZI - patrzecie "repom", wyłączając Saszę , na ręce - od nich można sporo nauczyć się...
ach, powtarzam, fenomenalne CV
--
Ceń cień (Jan Sztaudynger)

avatar sasza
stasicaonet.eu
2008-04-10, 20:42:03:
wędrowiec
amku, tutaj zostawim po staremu dla porównania
tamto zwierszowałam, to zopowiadaąłm, niech tgak zostanie z całym bagażem zbędności, (nie poleci, zostanie w kraju;))
:):)
--
każdy potrzebuje bohatera dla przystani zbawiennej

O utworze:

wyświetleń:832
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

sasza
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.