avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
motyl
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
3 kwietnia 2007, 09:07:04


NASZ ŚWIĘTY MIKOŁAJ (ok.1958r;-1978r.)


Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz dotarł do nas święty Mikołaj z workiem prezentów...
Ale jednak pojawiał się tajemniczo każdego zimowego wieczoru, po pysznej, rodzinnej wigilii...
Mama ubierała drzewko w sypialce, a w pokoju jedliśmy postną kolację z ciocią Żenią i nieodłączną, ukochaną babcią K. Mogło bywać wiele ludzi, bo pamiętam gwar!
Jednego razu marzyłam o lalce i dostałam tylko łóżeczko, bo właśnie Ania ją dostała...
Mama chciała, żebyśmy razem zgodnie się bawiły zabawkami, a my biłyśmy się za nie!
Chciałam dośledzić świętego, ale za każdym razem przychodziłam od babci po czasie...
Dostałyśmy bajkę o kwiecie paproci, obrazowo wydaną w dwóch ślicznych książeczkach
We dwie chciałyśmy mieć po obie części, a była niestety tylko jedna para ksiązeczek!
Oczywiście, że wadziłyśmy się, zamiast zgodnie wymieniać się przy czytaniu i oglądaniu.
Następnym punktem spornym był miodowy miś Ani, bo chciałam mieć takiego koloru.
Mój pluszak był czarny, to wyrzuciłam latem za siatkę, a ktoś podniósł ze ścieżki za płotem! Na gwiazdkę schowano ode mnie wełniany, marynarski kostiumik i żółtego małego misia. Szukając potwierdzenia o prawdziwości św.Mikołaja wynalazłam oba pakunki...
Mówiono, że to nie dla mnie, a potem dostałam dwie sympatyczne rzeczy pod choinkę!
Podobno później, żeby zapobiec ewentualnym wpadkom, prezenty lądowały u cioci Żeni.
Kiedy szła na kolację, przynosiła prezenty i stawiała na sławetnej ławce pod oknem...
Innym razem mama stawiała je tam sama w pudle, lecz tuż przed rodzinną kolacją.
Pamiętam białe ślady wielkich stóp na chodniku i otwierane drzwi w sieni, gdy byliśmy wszyscy razem, a wniosek sam się nasuwał,że Mikołaj naprawdę przynosi prezenty!
Pamiętam moje ciche marzenie, żeby mieć broszkę z Jackiem i Agatką,a do tego mały,
pierścionek, jak w piosence ulubionej piosenkarki Koterbskiej "Złoty pierścionek".
"Złoty pierścionek, złoty pierścionek na szczęście, z niebieskim oczkiem, błękitnym niebem na szczęście. Złoty pierścionek kataryniarza jedyny, na moje szczęście na
szczęście każdej dziewczyny. "Wraz z odpowiednią puentą ostatniej zwrotki:-"Złoty pierścionek, taki miedziany dziecinny, za ten pierścionek oddałabym dziś 100innych"...-
Niestety byłam niegrzeczna i mama zapowiedziała, że w takim razie nie będzie prezentu!
Dostałam przy stole długi, cienki pakunek, ani chybi obiecana rózga od św.Mikołaja...
Rozwinęłam, a tam-o cudzie! Wymarzone magiczne przedmioty! Obie z Anią dostałyśmy długopisy z główkami ulubionych lalek,a u Ani pierścionek był z czerwonym oczkiem!
Tatuś dostawał cytrynówkę w kolorowym papierze, a mama dobre, ładne, mocne perfumy!
Kiedy byłam w ostatnich latach podstwawówki dostałam na imieniny złotą broszkę babci K, wodę kolońską"Być może" i książki: "Dzieci kapitana Granta",oraz ulubioną książkę o Ani z Zielonego Wzgórza pt."Ania na uniwersytecie"...
Przygodowe książki stały się moją klasyką, jak mocne perfumy babci K...
Gdy pracowałam byłam dla Asi św.Mikołajem, na spółkę z moim ukochanym tatusiem ... Potrafił sprytnie odczekać i kiedy emocje opadły, wnosił pomysłowe drobne prezenty!
Dostałyśmy od niego np.bombki, które były dobrane do charakteru każdej z nas, bo ja
dostałam kolorową kukiełkę, Ania królewnę, mama Mikołajka, a Asia różowego zajączka... Do dziś praktyczne, kolorowe bombki stroją choinkę i przypominają o tamtych dziecięcych wigiliach!


komentarze
O utworze:

wyświetleń:830
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

motyl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.