avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


24 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
waikhru
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
27 grudnia 2006, 12:27:01


Czcij ojca swego i matkę swoją





Dla Marcina był to kolejny straszny dzień. Wiedział dobrze, że nawet interwencje rodziców nic tu nie pomogą- chłopiec obrywał za to jeszcze mocniej. Oni po prostu lubili to. Lubili sposób, w jaki on na nich patrzy. Pełen strachu, bólu, nienawiści…Karmili się jego ciągłym, nieprzytomnym w swym przyzwyczajeniu strachem. Od dłuższego czasu Marcin już się nawet nie bronił. Miał świadomość, że z nimi i tak przegra. Było ich wielu, za wielu. Po jego stronie walczył tylko tłum samotności. Był wdzięczny za każde współczujące spojrzenie czy to nauczyciela, czy jakiegoś ucznia z innej klasy. Ale te drobiazgi nie uspakajały ani ich, ani jego bólu. Starał się przyzwyczaić…
- I na co się znowu gapisz, głupi ptasi móżdżku?- salwy śmiechu przecięły powietrze- Szukasz czegoś? A może chcesz dostać w ryjek? Chociaż właściwie on i tak jest wystarczająco zmasakrowany- od urodzenia- grupka chłopaków z jego klasy znów go otoczyła.
- Zostawcie mnie…- wiedział doskonale, ze jego prośby nic nie wskórają, ale ludzka natura kazała mu błagać, bo tylko to pozostało.
- Zostawcie mnie…Zostawcie mnie- każdy teraz powtarzał jego słowa jak złowieszcze echo- Bo co? Co nam zrobisz? Nie umiesz głąbie liczyć? Jest nas dziesięć razy więcej!
-Nawet tego matka go nie nauczyła- rudy chłopak był coraz bliżej Marcina- A słyszałeś nowinkę, jaka chodzi po szkole? Wszyscy gadają, że twoja matka jest puszczalska! To prawda? Jesteś pewny, że wiesz, kto jest twoim ojcem?
Chłopiec nie wytrzymał. Doskonale wiedział, co się z nim zaraz stanie, ale odganiał te myśli z niesłabnącym uporem. W głowie rozbrzmiewały mu tylko ostatnie słowa „kolegi”. Matka była dla niego świętością- zrobiłby dla niej wszystko. Od najmłodszych lat był z nią bardzo zżyty. Ona jedyna potrafiła opatrzyć ranę tak, aby już więcej nie bolała. Przy niej był silny, tak jak prawdziwy mężczyzna. A kiedy było naprawdę ciężko, przytulał się do niej mocno- czuł tylko jej zapach. Była całym jego światem. Nie umiał sobie wytłumaczyć, dlaczego, ale czuł, ze nikt go tak nie rozumie. Nawet ojciec… A teraz miał słuchać jak oni, nic nieznaczący dla niego, obrażają świętość?! Nie pozwoli na to…
-Wypluj to, co powiedziałeś! Natychmiast! Nienawidzę cię, was, nienawidzę! Przeproś moją mamę!- Marcin nie poczuł nawet, kiedy na jego policzkach pojawiły się pierwsze łzy. Już po chwili zamieniły się one w potoki. Płynące równolegle- jak w wyścigu… Spieszyły się do jakiegoś odległego celu, odległego morza, gdzie znajdą chwilę odpoczynku i ukojenia.
-Beksa! Mazgaj! Maminsynek!- zgraja wyrostków otoczyła swoją „ofiarę” jak myśliwi otaczają dzikie zwierzę. To było polowanie. Zaczęło się od pierwszego kopniaka, którego Marcin nawet nie odczuł. Krew buzowała mu w żyłach. Nigdy nie potrafił się bić. Nie chciał tego umieć. Ale oni robili to doskonale… Po pięciu uderzeniach w twarz poczuł, że wargi oblepione są krwią. Uderzyła oślep. Ręka dosięgła celu- jeden z myśliwych upadł. To wywołało furię w pozostałych. Zacieśnili krąg i bili, z czego popadło. Na korytarzu zebrał się spory tłum uczniów, jednak nauczyciel przybiegł zbyt późno. Marcin przez opuchnięte oko zauważył polonistę.
-Ja chciałem tylko bronić matki…- słowa uciekały w głąb niego, uciekały do morza wytchnienia.
W tamtej grupie każdy uważał się za silnego, ale trzy dni na pogrzebie płakali wszyscy…




komentarze
avatar smuutka
FENIKS7interia.pl
2007-01-13, 13:48:05:
mechanik liryczny
Wow! Jestem pod wrażeniem! Krotkie opowiadanie, ale bardzo dobrze napisane (w sumie nie liczy się ilość, ale jakość). Wzruszyłam sie! Dla mnie bomba

O utworze:

wyświetleń:911
komentarzy:1


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

waikhru
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.