avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
motyl
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
6 lipca 2006, 03:22:08


"Mój wpis do rodzinnego pamiętnika.."

"Kiedy umrę,kiedy skonam,kiedy już nie będzie mnie"....
Wspomnij czasem Czytelniku o tym sercu,co KOCHAŁO CIĘ.....
Wszystkich czeka los jednakże taki,może znów spotkamy się.
Lecz dla Ciebie na tych kartkach,pozostawiam życie swe...
.............................................................
Zacznę trochę sentymentalnie,baśniowo,bo taki również był początek naszej rodziny.Warto zachować w pamięci jej bycie, zwyczaje,opowieści i bajania.Niech wciąż tu istnieje dla potomności,chociaż już pozostało niewiele z opisanych tutaj osób,ale rodzina przecież żyje w sercach bliskich, dopóki ktoś o niej pamięta.Nie zapomnij i Ty,że ci ludzie naprawdę żyli,istnieli,kochali,oraz bajki swe bajali....
..........................................................
Za siedmioma górami,
za siedmioma rzekami...

Tutaj wnet ustaje mezaliansu mara!
W mateczniku,w leśnej głuszy,
zamieszkała młoda para...
Zakochana w sobie po uszy!

Bo niestety ta znajomość-
wykluczona miała być.
Ukochanej przeznaczono,
żeby z innym - żyć...

Rozdzielenie im groziło,
tak nie mogło przecież być...
Więc uciekli potajemnie,
żeby z sobą- śnić...

Puszcza wzięła ich w swoje ramiona,
i zajęła się nimi,jak rodzona...
Żyli dalej sobie szczęśliwie,
choć to tylko w bajkach- możliwe...

No i tak zaczęła się historia rodziny przybyłej tajemniczo w leśną głuszę,na stare uroczysko- Płoska.Dostało nazwę od źródła wypływającego na naszej łące.Do obecnych czasów wciąż wieś Płoskie istnieje,jak za olszyną,do dziś jeszcze żyje to wybijające,tętniące,źródełko na tata łące...


komentarze
avatar motyl
2006-07-06, 09:44:06:
mechanik liryczny
to właśnie prawdziwa saga rodzinna,acz ujęta baśniowo,będzie cd.jeśli chcecie..pozdr
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

avatar Karrrina
karinop.pl
2006-08-17, 15:12:50:
...by przelać świeży grzech na papier...
"Wszystkich czeka los jednakże taki,może znów spotkamy się. " a może lepiej: "Wszystkich czeka los taki, jednakże może znów spotkamy się. "

Nie rozumiem roli pauz w trecim wersie wiersza...

Pierwsze skojarzenie: Tristan i Izolda... i spali w hamaku pood galązkami a nagi miecz ich dzielił-pilnował... Może własnie zbyt bliskie to skojarzenie... Przykro mi ale to nie dla mnie.

Pozdrawiam
K.
--
Śmierć była wszędzie... była połową świata... I nie było nigdzie tęczy... "Spójrz na to optymistycznie"- powiedział pan Bóg i odszedł.

avatar motyl
2006-10-29, 00:50:35:
mechanik liryczny
tpnic, że tym razem niedla Ciebie, ale będą tacy kiedyś, że zechcą czytać,zapraszam,pz
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

O utworze:

wyświetleń:916
komentarzy:3


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

motyl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.