avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


19 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
motyl
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
1 lipca 2006, 12:24:40


"Opowieści Szymona" B-stok,dn.1.07.06r.

"OPOWIEŚCI SZYMONA-"czyli mego pradziadka(s.hrabiego Konstantego)

1)Opowiadał swoim dzieciom,jak poszedł do lasu,ze strzelbą i spotkał-czarno ubranego pana,w trójgraniastym kapeluszu.Zaproponował mu ten jegomość wymianę na strzelby.Szymon się zgodził,wymienili się i rozeszli...
(Taką postać potem zobaczyłam w książce"Bajarka opowiada",w bajce"Kwiat paproci",gdzie na obrazku pokazano diabła,we francuskim stroju i kepi,czyli czapce żołnierza wojsk napoleońskich...) Po dokonaniu zamiany,ów pan-dziwnie zniknął,a Szymon wrócił do chaty i poszedł spać.Zostawił świeżo nabytą strzelbę opartą o ścianę dworku,w pobliżu drzwi do sieni.
Rano przed chatą,oparta o ścianę stała końska noga(halopa,jak mówił dziadek Kostek)...
Zdenerwowany Szymon poszedł do lasu,a tam-oparta o krzak jałowca,stała jego własna strzelba..(w tym miejcu robiła mi się zawsze "gęsia skórka" i zimno przebiegało po plecach)UHU !!!
Podobno niedaleko stawku"ŁUH",na drodze z Białegostoku-spalił się jadący tędy do Kamionki,jakiś Żyd,może nawet z furą.Pokazywał się od tej pory w tym miejscu czarny baran,zwidy,czy strachy...
2)Szymon opowiadał innym razem,o kimś,kto tą trasą właśnie jechał.Zmierzchało,kiedy podróżny minął staw.Nagle zobaczył leżącego w poprzek drogi-czarnego barana.Koń też nagle się zatrzymał i nie chciał ruszyć,mimo groźby bata. Woźnica zszedł z fury i próbował załadować barana na wóz. Jakiś dziwny i ciężki,był ten baran.Ale kiedy go wreszcie udało się go wsadzić jakoś na wóz,ale wnet okazało się,że koń dalej nie rusza...Mimo,iż woźnica próbuje znów używać nań bata,koń stoi niby mur,albo jakby przed ścianą.Noc już była i niewiadomo ile jeszcze by stali z koniem na środku tej drogi...Ale chłop przypomniał sobie wreszcie wiejskie bajanie o strachach i zjawach,przy tej olszynie.Zrobił krzyżyk ze słomy i położył go na baranie,a on zerwał się,jak żywy i poleciał w krzaki...Zwierzę zniknęło i tylko rozległ się chichot w tej,jakby-zaklętej olszynie.Woznica ze strachu podciął znów konia batem i ruszył z galopu,uciekając z tego miejsca.Pojechał szybko do Kamionki,aż się za nim kurzyło na piaszczystej drodze,obok łąki potomka hrabiego...
3)trzecia bajka była taka:Szymon lubił też opowiadać o swojej żonie,kiedy poszła go szukać do karczmy w Kamionce. A było to tak:mąż długo już nie wracał do domu z tej wsi,a więc Anna już się martwiła,co mogło mu się teraz przytrafić?Nie wytrzymała czekania,narzuciła chustkę na głowę i poszła go szukać.Szła dróżką ku swemu stawkowi.Kiedy doń dochodziła,zobaczyła małego,czarnego pieska.Tak,NI-STĄD,NI-ZOWĄD,nagle zerwał się dziwny wiatr,który powiał z tyłu i zarzucił jej chustkę na oczy( ten brzeg spadający na plecy),a piesek znikł w tym czasie...
Kiady poprawiała chustkę-nagle rozległ się chichot po olszynie(jakby ktoś się zaśmiał z udanego żartu).Jakoś nieswojo zrobiło się Annie,więc nie poszła dalej i zawróciła ku domowi.Szymon też przyszedł niezadługo(wkrótce).Takie to były bajki,które przekazał potem również swoim wnuczkom,syn Szymona i Anny,Konstanty Kraśnicki(wnuk hr.). Podobno powieszono na drzewie ikonkę i zwidy się skończyły. Co było prawdą,a co tylko bajką,dziś już nie wiadomo...
Tylko ikonka była na drzewie przy tym piaszczystym trakcie do Kamionki.Choć może także i ją przeniesiono?Dziś tu nie straszą diabły,ani widma,bo za nich to robią wzajemnie obecni ludzie...


komentarze
avatar Z czym do ludzi?!
2006-07-01, 22:51:38:
jesteśmy złudzeni
Historie są ciekawe, tylko a) błagam, postaraj sie to jakoś zapisać po ludzku, korzystając ze spacji, przecinków, kropek itp. b) mieszasz się w zeznaniach: to w końcu Szymon jest synem Konstantego, czy Konstanty synem Szymona?

avatar motyl
2006-07-02, 07:35:34:
mechanik liryczny
Szymon był synem hr.Konstantego,założyciela naszego rodu,który wybudował dworek w wiejskim stylu i założył osadę rodową,pozdr
--
lubię Jasnorzewską,Goethego,Puszkina,Jesienina,piosenkarza Wysockiego,Bułata Okudżawę i znajomych z portalu JL..."ze smakiem bytu -motyl nie płacze nad zmierzchem - trwa w trzepocie pomiędzy"...

~motyl
2006-07-02, 09:45:08:
go��
a po dziadku hrabim,syn Szymona dostał takie same imię,jak mój praprzodek,pozdr. W moim dziecństwie właśnisty dziadek opowiadal bajki zasłyszane od swego ojca...Siostry Kostka miały talent bajarski,a być może odziedziczyłam po mieczu jakieś talenty?Bajki opowiadane dzieciom przez 3 pokolenia zebrałam do zeszytu i wpisuję...

O utworze:

wyświetleń:881
komentarzy:3


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

motyl
  poprzedni   lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.