avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


23 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
brudneserce
kalkulator
opowiadania
dodano:
12 czerwca 2006, 16:17:57


p2

Dni mijały...
Było już wyczuwalne pod palcami.
Rozciągało się wzdłuż całego rdzenia.
Wpadł w panikę, a ja nie mogłam nic powiedzieć.
Chociaż raz, ten jedyny raz - niech mnie ktoś usłyszy.
To musi się narodzić.
A my już przestaliśmy mieć sens.
Oczekiwał w spokoju do momentu kiedy jego kręgosłup zaczął rozdzierać ból.
Ból turlający mózg po szkle.
Ból wbijający widelec we wnętrzności.
Ból, który zabiera wszystkie myśli.
Pot zalewał całe jego ciało jak deszcz.
Koszmarnie zimny deszcz.
Leżał z twarzą na podłodze i czekał, dopóki przyszedł sen.
Byłam tam cały czas.
W momentach kiedy płakał z bólu jak maleńkie dziecko,
chciałam żeby spotkało mnie to jeszcze raz.
Umarłabym za niego jeszcze raz.
Śnił, że umiera.
Nie obudził się.


komentarze
O utworze:

wyświetleń:701
komentarzy:0


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

brudneserce
  poprzedni   lista utworów          

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.