avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


21 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
brudneserce
kalkulator
opowiadania
dodano:
7 czerwca 2006, 13:14:35


p1

Z początku nikt nie wierzył.
Z biegiem czasu kiedy zaczęło rosnąć
nabrali przekonania, że nie zawsze mieli rację.
Wiązka światła wpadła przez uchylone okno.
Nie budził się, a może bał się obudzić?
Zrzuciłam zdjęcie z dzieciństwa.
Głuche pęknięcie próchniejącego drewna zerwało go natychmiast.
Ile jeszcze zostało?
Przemknął przeze mnie i założył stary sweter.
Wybiegł.
Czego mogłam się spodziewać? W końcu minęło już kilka lat
odkąd teoretycznie nie istnieję i odkąd wyrzucili mnie z pamięci.
To nadal rosło, a oni nadal nie wiedzieli.
Tylko ja wiedziałam.
A on zaczął się domyślać.
Zaczął czuć, to pod skórą, każdego dnia bardziej.


komentarze
avatar nell
judith123wp.pl
2006-06-07, 23:09:57:
mechanik liryczny
heej ciekawe...
czekam na ciąg dalszy...

avatar Gustaw Dziad
sadzafkao2.pl
2006-06-09, 15:44:07:
wszędzie schody wszędzie cohen
trochę niedoszlifowane, ale potencjał występuje
--
"Odkąd Sebastiana odeszła ścieżką wiodącą do wioski trędowatych, częściej niż dotychczas przypominałem sobie, że jestem sierotą"

O utworze:

wyświetleń:686
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

brudneserce
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.