avatar
niezalogowany
użytkownik:   hasło:    
pamiętaj mnie zapomniałem hasła
 
Jest-Lirycznie
poezja wybrana
poezja
poezja - szuflada
opowiadania
teksty
tłumaczenia
galeria
Społeczność
Wsparcie dla JL
download / last: 15
na marginesie
regulamin
test przeglądarki
FAQ
archiwum forum
forum
lista członków JL (2098)
znajdź osobę
Szukaj




Miniatura

ostatnio dodane obrazy:


4001 4000 3999 

Zmień skórkę


22 użytkownik(ów) na stronie

w tym zalogowani:
[brak]
avatar
ndg
mechanik liryczny
opowiadania
dodano:
4 czerwca 2006, 21:13:40


Zaskoczyłeś mnie

Zaskoczyłeś mnie

To nie jest najlepszy pomysł, by pisać opowiadanie o dniu, w którym zaczęła się -obojętność Nawet gdybym pisała pamiętnik nie przeczytałbyś. Patrzę na Ciebie, jesteś zadowolony, szczęśliwy, spokojny. Dużo czytasz, może napiszę opowiadanie o tamtym wieczorze, gdy zaczęła się...
Wiem, nie przeczytasz, bo uznasz je za nikomu niepotrzebną mieszaninę słów. Ja jednak pamiętam ten wieczór gdy:

Zaskoczyłeś mnie pytaniami o wierność, o rodzaje i kolory jej odwrotności.
Mrużąc oczy i niezdarnie dotykając głowy, zapytałeś:
-czy fantazja to też jedna ze zdrad?.
Uśmiechnęłam się, no bo co innego mogłam zrobić? Nic, tylko uśmiechnąć się.
- no wiesz, powiedziałam zmieszana, ta fantazja to senna była, a może realna na wskroś tylko zawoalowana słowem?.
Stałeś bezradny by po chwili powiedzieć:
-to nie jest takie proste jak myślisz , widzisz ja ...
Przerwałam Tobie, zmieniłam temat rozmowy abyś nie musiał brnąć, nie pozwoliłam Tobie kontynuować roli z kiepskim scenariuszem. Sama byłam w tym momencie złą aktorką, miałam tylko szczęście, że Ty jako krytyk też byłeś w nienajlepszej formie.
Minęły miesiące, dwa, może trzy. Podczas kolacji powiedziałeś:
- powinniśmy od siebie odpocząć, jestem zmęczony pracą, dniem codziennym, nami. Nie zrozum mnie źle, ja naprawdę jestem zmęczony, chciałbym wyjechać, na tydzień, nie dłużej.
Znowu nie pozwoliłam Tobie skończyć, z uśmiechem powiedziałam:
-odpocznijmy od siebie Ty tam, tutaj ja. Tylko zadzwoń, że dojechałeś i daj znać o terminie powrotu.
Odpoczywałam, czytałam, pracowałam. Zasypiałam jak nigdy dotąd, szybko. Nie myślałam o Tobie. Dzień przed Twoim powrotem poszłam do kina na film” Między słowami”.
Wróciłam szczęśliwa, kolejny raz zdałam sobie sprawę, że istnieje „coś „ oprócz Ciebie.
Było jeszcze sporo rozmów przy stole, o nagłych wyjazdach, delegacjach, o „odnowieniu” lekko zniszczonej garderoby, zmianie sposobu ubierania się. Jeszcze dokładnie z tego okresu pamiętam, brak słów, lub ich znikomą ilość.
Coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że oprócz Ciebie „coś” mam.
Ku mojemu zdziwieniu, zacząłeś częściej bywać w domu, ponownie „wskakiwałeś” w gazetę, oswajałeś stary fotel. Z tego okresu pamiętam, nadmiar słów nikomu niepotrzebnych, gdybyś nie był mężczyzną nazwałabym to „szczebiotaniem”.
Powrócił Twój dawny zapach, koszule i garnitury okazały się nie tak stare.
Podszedłeś do mnie, gdy siedziałam przy komputerze, powiedziałeś:
pachnie domem, dobrze jest gdy pachnie.
Wtedy miałam ochotę odwrócić się do Ciebie i powiedzieć:
-nie wiem czy pamiętasz, ale zapytałeś mnie kiedyś o wierność i kolory jej odwrotności. Myślę, że nie zdrada jest najgorsza w życiu dwojga ludzi, a obojętność.




komentarze
avatar nikt
nikt15autograf.pl
2006-06-09, 09:16:37:
mechanik liryczny
podoba mi sie twój opis Waszego powrotu do "domowego ogniska". Jednak sądzę, że przy fragmencie o "między słowami" powinnaś wskazać na związek filmu z Twoją historią.Poza tym ostatnie zdanie wydaje się być troche niepotrzebne. Ogólnie podoba mi się to, co chciałas przekazać, ale sam przekaz jest niebardzo....

avatar ndg
2006-06-10, 13:36:01:
mechanik liryczny
porzadek z ostatnim zdaniem zrobiony:).
dziekuje:)

O utworze:

wyświetleń:868
komentarzy:2


Nawigacja:

Wszyscy autorzy
  poprzedni   lista utworów   następny  

ndg
          lista utworów   następny  

 
 

Akcje:


Wykonanie serwisu (C) Jacek Jursza (projektowanie stron). Wszelkie materiały zamieszczone na stronie są własnością ich twórców.